Magazyn Wino


Wyszukiwarka win

Wyszukiwarka zaawansowana

Newsletter

Aby zamówić bezpłatny
biuletyn portalu
MagazynWino.pl, wpisz
w poniższe pole
swój adres e-mail.

Dobrze powiedziane

William Faulkner, który wiedział co nieco na ten temat, zauważył, że cywilizacja narodziła się wraz z odkryciem fermentacji.

Barbara Holland, w swej książce "Radość picia"

Promocja!
Zamów prenumeratę
a otrzymasz prezent

Magazyn Wino

01-510 Warszawa
ul. Gen. Zajączka 11/C5
tel. +48 22 312 40 30/31
fax +48 22 312 40 01
redakcja@magazynwino.pl

Płatności przez internet - dotpay

A A A

Archiwum Magazynu WINO Felietony Notatki spod korka


Skazani na hecę

03-02-2009

Marek Bieńczyk


drukuj


fot. Mariusz Kapczyński
„Niewątpliwie lubię dobre wino, ale nie robię z tego powodu jakiejś większej hecy. Jest takie czerwone wino stołowe, valpolicella, które lubię pić zarówno w Austrii, jak i tutaj. Znosi transport znacznie lepiej niż chianti, które tutaj zawsze smakuje jak czerwony atrament”, opowiadał w rozmowie z Michealem Newmanem jeden z najwybitniejszych poetów angloamerykańskich, W. H. Auden. Zostawmy z boku kwestię przewozu i smaku chianti, wystarczy, że spada nam na głowę to miłe określenie „nie robić jakiejś większej hecy”. Ten, kto się nie czuje winny, niech nie czyta dalej tego tekstu, wszystkich pozostałych, to znaczy tych, którzy hecę czynią, poniższe słowa będą dotyczyć.

 

 


Nie ma bowiem rady, my, miłośnicy wina, cholerne czubki, pieprzeni winomani, skazaliśmy się na hecę. Choć idziemy do sklepu po cebulę, nie powstrzymamy się, by nie przejść obok regału z winami. Choć w Paryżu jest wspaniała wystawa fowistów czy Szkoły z Barbizon, pierwsze kroki skierujemy do ulubionego kawisty. Choć idziemy na spacer z miłą sercu osobą, skręcimy, ot tak, przypadkowo, na ulicę, gdzie jest jakiś sklep z winami; może się uda wejść do środka lub chociaż rzucić okiem na witrynę. Udajemy się w Barcelonie czy innym Rzymie do księgarni niby to zobaczyć nowości literackie czy filozoficzne, a i tak wychodzimy z przewodnikiem winiarskim Peñina czy Gambero Rosso pod pachą. Gdy przechodzimy obok stolików, przy których ludzie jedzą obiad czy kolację, nie odpuścimy i rzucimy kątem oka na butelkę, którą zamówili (fajna jest czy niefajna, cieniaki są czy się znają, dobrze wybrali czy głupio). Gdy lecimy samolotem, choćbyśmy wina do posiłku nie brali, i tak będziemy zapuszczać żurawia na wózek z winami; cóż tam dzisiaj mają, cholernego merlota z Chile czy cholerne tempranillo z La Manchy? Gdy zapraszają nas do restauracji, wyciągamy zeszyty czy inne notebooki i kładziemy przy kieliszku z niewinną miną, bo my już tak po prostu mamy. Gdy wybija północ w Sylwestra, miast całować się z kim popadnie i życzyć sobie tego, co zawsze, zapisujemy notkę degustacyjną z szampana.

Ten ostatni przykład wydaje się nieco przesadzony? Mogę opowiedzieć, jak parę lat temu na Sylwestrze w moim domu mój przyjaciel i serdeczny kompan zawodowy Wojtek B., gdy reszta się nurzała w konfetti wraz z dwunastym uderzeniem kuranta, zapisywał w kajeciku wrażenia z rozlewanego właśnie Deutza. Mówiłem: daj spokój, Wojtuś, kuranty biją, lecz przecież Deutz miał coś istotnego w bukiecie albo w ustach. Wtedy nie miałem okazji, więc dzisiaj życzę mu z pewnym opóźnieniem wszystkiego najlepszego.

Przykłady można by mnożyć, każdy robi hecę na swój własny sposób. Wiadomo, że już nie bardzo jest o czym z nami rozmawiać; czasami naiwni zewnętrzni próbują o jakimś filmie albo, co gorsza, o książce, ale nie bardzo wychodzi. Zbieram się od lat razem z innymi towarzyszami od hecy, w końcu spod ogona sroki analfabetki nie wypadliśmy, jest i doktor muzykolog italianista, jest i geograf urbanista, jest dwóch filozofów, pojawi się i doktor matematyki, i dziennikarz, ja też czytać umiem, Audena nawet kupiłem, lecz niezmiennie jeden powraca temat rozmów, i nie jest to wpływ koncepcji podmiotu u Fichtego na twórczość Leopardiego ani kwestia wejścia Turcji do Europy.

Co w nas widzą jeszcze kobiety, doprawdy trudno pojąć i powiedzieć, ale gorsze jest inne pytanie: co my jeszcze widzimy w kobietach, skoro to nie w nich znajduje się odpowiedź na – na przykład – pytanie o ilość syrah w Muntadzie Gauby’ego czy o domniemaną wyższość kadzi na beczką w winifikacji win z Santorini.

W. H. Auden lubi dobre wino, ale hecy nie robi. To znaczy wie, co pije, ale bez przesady, może być takie, może być inne, o co krzesła łamać i po co robić wielkie mecyje? Właśnie, po co? Na tak wspaniale postawione pytanie nie mam odpowiedzi. Parę tygodni temu zdarzyło mi się pójść z Andrzejem i Sławkiem (była też Ania) do arabskiego baru na francuskim targu. Podali do kuskusu wino w dzbanku. W życiu nie widziałem tak szybko, bodaj w kwadrans, osuszonego litra. Bez słowa komentarza, bez cienia notatki, bez nazwy wina, innymi słowy bez hecy. Cholera wie, co to było, ale znikało szybko jak metro w tunelu. Gdybyśmy hecę urządzili, trwałoby to dwie godziny i jeszcze trzy czwarte byśmy wypluli. Więc może – pomyślałem – heca jest po to, by chronić nas przed uzależnieniem? Czekam od Państwa na lepsze odpowiedzi.


tekst ukazał się w numerze 31 (1/2008)

Sytuacja Biodynamiczna

Jutro: 19 maja 2012


Przez całą dobę czas Owocu.

Dziś: 18 maja 2012


Do 10 czas Liścia, od 11 czas Owocu.


Wczoraj: 17 maja 2012


Przez całą dobę czas Liścia.

Objaśnienia

KorzystneNiekorzystne
Czas owocu Czas liścia
Czas kwiatu Czas korzenia
Czas przejściowy
Więcej o kalendarzu biodynamicznym

Najnowsze wpisy na blogach

Blog Ewy Rybak

Francja na stojąco

Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
więcej

Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego

Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux

Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą...
więcej

Blog Ewy Wieleżyńskiej

Nie pisz o grignolino

Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła
więcej

Blog Andrzeja Daszkiewicza

Prasówka 47

Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie...
więcej

Kalendarz imprez

Najbliższe:
22-24 maja, London International Wine Fair, Londyn, Wielka Brytania
26 maja, Dzień otwartych winnych piwnic, Małokarpacki Szlak Winny, Słowacja
 26 maja, Święto Wina, Janowiec nad Wisłą
31 maja - 3 czerwca,Time for Wine, Budapeszt, Węgry
2-4 czerwca, Vievinum, Wiedeń, Austria
23-24 czerwca, VII Konwent Polskich Winiarzy, Łańcut
28 czerwca - 1 lipca, Bordeaux Fete Le Vin, Bordeaux, Francja

Objaśnienia:
 Impreza organizowana przez Magazyn WINO
 Impreza promująca wina polskie
 Impreza promująca kraj lub region winiarski
 Impreza organizowana przez importera lub sklep
 Targi krajowe

Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!

Sprawdź wszystkie nadchodzące wydarzenia

Złapane w sieci

Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy

Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl)


Wielka Majówka w lubuskich winnicach!

Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl)


Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków

Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl)


Chcesz zrobić dobre wino?

W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl)


Zobacz wszystkie



© MagazynWino.pl | Prawa zastrzeżone | Warszawa 2008-2010
Regulamin | Reklama | Kontakt | Zapytania ofertowe
Serwis przeznaczony jest dla osób pełnoletnich