|
Dobrze powiedziane Kto wielbi naturalne wina, ten godzi się na okazjonalną katastrofę. Kermit Lynch, importer, pisarz, muzyk
Promocja!
Magazyn Wino
01-510 Warszawa
|
A
A
A
Archiwum Magazynu WINO Na początku była książka 05-03-2009 Andrzej Daszkiewiczdrukuj
Nie pojmowałem, jak można się pasjonować zbożowymi destylatami, choćby nawet były starzone w beczkach po winie. Owszem – koniak, armaniak, brandy de jerez, to wszystko rozumiałem, nawet grappę mogłem z trudem zaakceptować, ale destylowane piwo? Trochę się zdziwiłem, gdy przeczytałem, że mój ulubiony winopisarz Andrew Jefford zdradził wino dla whisky. No tak, pomyślałem, idą ciężkie czasy, jeśli nawet on musiał się przekwalifikować. By jednak pochopnie nie wydawać sądów – książkę kupiłem. Przeczytałem pierwszy, dość techniczny rozdział o tym, jak whisky powstaje, i już coś zaczęło mi świtać. Stało się to bodaj w chwili, gdy przeczytałem, że w przeciwieństwie choćby do producentów bourbona, Szkoci do starzenia whisky używają niemal wyłącznie używanych beczek. Przysłowiowe szkockie skąpstwo? Nie, tu chodzi o finezję aromatów! Nigdy dotąd nie posądzałem whisky choćby o cień finezji, ale coraz bardziej zaciekawiony czytałem dalej. O historii, o starych szkockich rodach, ziemi, wodzie i powietrzu, o rodzajach torfu, odmianach jęczmienia i drożdży, o… No właśnie, na stronie 197 po raz pierwszy pojawiło się słowo terroir. Nie uwierzyłem, musiałem spróbować. Książka opowiada tylko o wyspie Islay i siedmiu działających tam dziś gorzelniach. Tylko siedmiu? Dla mnie to aż siedmiu! Oczywiście daje się czytać książkę na sucho, jednak dużo ciekawiej jest zanurzyć nos w szklaneczkę zabójczo aromatycznej, pachnącej dymem torfowym i morzem 10-letniej whisky Laphroaig w chwili, w której Jefford próbuje zrozumieć, skąd się biorą charakterystyczne tylko dla tej firmy niuanse aromatów, jaki wpływ na nie mają wielkość i detale budowy aparatu destylacyjnego (okazuje się, że wiele zależy od tego, czy jakaś rurka biegnie poziomo, czy jest lekko nachylona!) oraz miejsce, skąd pochodzą torf i słód. Rozdział o Laphroaig czytałem więc w towarzystwie whisky Laphroaig, rozdział o Bowmore pochłaniałem sącząc Bowmore, i tak aż do końca. Uczciwie przyznam, że książkę wciąż czytam, ale to nie z powodu znużenia. Jefford pisze niezwykle zajmująco, jego styl i język już dawno wpędziły mnie w ciężki kompleks niższości, tych 400 stron dałoby się przeczytać w jedną długą noc, ale… Tak, książka ma jedną, poważną wadę, bo choć sama jest tania, to butelki niestety trochę kosztują. Islay to nie tylko whisky, to także ludzie i historia, często bardzo dramatyczna. Im też Jefford poświęca dużo miejsca: otrzymujemy opowieść o okresach rozkwitu wyspy i dzielących je katastrofach, poznajemy życie codzienne anonimowych ludzi zamieszkujących ją w czasach odległych i bliższych, śledzimy przejścia jej bardziej i mniej znanych bohaterów. Szczególnie wiele miejsca poświęcił Jefford losom wyspy podczas obu wojen światowych, zwłaszcza tragediom, jakie rozegrały się na otaczających ją wodach. Nie tylko o whisky autor więc opowiada, choć głównym bohaterem książki jest jednak najsłynniejszy produkt Islay. Byłoby dobrze, gdyby ktoś podjął się trudu przełożenia książki Jefforda na polski, choć z pewnością niełatwe to zadanie. Potencjalnych czytelników należałoby jednak lojalnie ostrzec: ta wciągająca lektura jest niebezpieczna, o czym sam się przekonałem. Z niepokojem myślę o chwili, w której dowiem się, że Andrew Jefford napisał coś o whisky z Highlands. Na razie pozostanę jednak na Islay, mam tu jeszcze co nieco do spróbowania.
Andrew Jefford Peat Smoke and Spirit. A Portrait of Islay and its Whiskies Headline Book Publishing 2004 Loreena McKennitt Never Ending Road z płyty An Ancient Muse Quinland Road 2006 Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek
|
Sytuacja Biodynamiczna Jutro: 19 maja 2012 Przez całą dobę czas Owocu. Dziś: 18 maja 2012 Do 10 czas Liścia, od 11 czas Owocu. Wczoraj: 17 maja 2012 Przez całą dobę czas Liścia. Objaśnienia
Najnowsze wpisy na blogach Francja na stojąco Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą... Nie pisz o grignolino
Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła Prasówka 47 Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie... Kalendarz imprez Najbliższe: Objaśnienia: Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!
Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy
Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl) Wielka Majówka w lubuskich winnicach! Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl) Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl) Chcesz zrobić dobre wino? W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl) |
||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||










Blog Ewy Rybak
Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego
Blog Ewy Wieleżyńskiej
Blog Andrzeja Daszkiewicza

