Grand Prix
Artykuły - Grand Prix 2008
Wina roku 2008
27-11-2008
drukuj
Wina roku 2008
Jak degustujemy?
Redaktorzy Magazynu WINO wybrali najbardziej emocjonujące z ponad 1,5 tys. degustowanych w 2008 r. win. Medale przyznał w finałowej degustacji w ciemno 25-osobowy panel degustacyjny złożony z dziennikarzy, sommelierów i importerów. |
Najlepsze wino czerwone
Włochy kontra reszta świata
Finałowa degustacja najlepszych czerwonych win roku 2008 pokazała, że w tym nieograniczonym cenowo segmencie (de facto wszystkie wina próbowane w finale nie przekroczyły ceną 200 zł) nie mamy powodów do narzekań. Wielkich win czerwonych ci u nas dostatek, a konkurencja była naprawdę zacięta. Dość powiedzieć, że tuż za podium znalazły się tak znakomite wina jak Roda I, Granato czy Fontalloro… Toskańskie Cepparello wygrało jednak bezapelacyjnie, co, obok srebrnego medalu dla słodkiego Vin Santo z tej samej winiarni winduje producenta Isole e Olena na szczyty hierarchii nie tylko włoskiej, ale i europejskiej.
Srebrny medal Quinta do Vale Dona Maria jest tak naprawdę wyrazem uznania i szacunku dla niestrudzonego Portugalczyka, jowialnego Cristiano Van Zellera, duszy Douro Boys – nieformalnego stowarzyszenia winiarzy znad rzeki Douro, producentów wyśmienitych win wytrawnych i porto.
I wreszcie Piemont i niezwykłe barolo Mileny i Aldo Vairów zachowujące świeżość i oddech w gorącym 2003 r. Wszystko dzięki niezwykłemu położeniu winnic i samej winiarni ulokowanej w Vergne, wiosce leżącej najwyżej w całej gminie Barolo. Może nie wszystko, bo bez talentu Vairów ich Bricco delle Viole nie byłoby tak ujmujące.
ZŁOTO
Cepparello 2004, IGT toscana, Isole e Olena
importer: Kawa-Wino-Czekolada
W notce degustacyjnej z Magazynu WINO 6/2007 pisaliśmy: „Głębia, balsamiczność, mineralność, żywość, zadziorność, swoiście stary styl chianti. Bardzo zniuansowany rysunek przy sporej koncentracji. Bardzo mocna, mocniejsza niż w poprzednich rocznikach tego sławnego wina struktura, jakość owocu i równowaga najwyższej próby; przy całej mocy pewna delikatność, powietrzność. Dekantować 2–3 godz. lub (lepiej) czekać”. Wino degustowane po raz pierwszy rok temu wydawało nam się bardzo zamknięte, pomimo wspaniałej finezji. Dziś nadal wymaga cierpliwości (wysforowało się na czoło degustacji dopiero w pół godziny po nalaniu do kieliszka), ale te cenne flasze można już powoli otwierać. Niewygórowana cena to kolejna zaleta tego na wskroś eleganckiego i jakże europejskiego wina.
SREBRO
Quinta do Vale Dona Maria 2005, DOC douro
importer: Mielżyński
„Niezwykła ekspresja terroir połączona ze znakomitą owocowością. Wino pełne siły, świetnie zintegrowane, mocne, a przy tym kapitalnie finezyjne. W rękach Cristiano Van Zellera rodzime portugalskie odmiany potrafią dać wino łączące subtelność z czystym hedonizmem”. W naszej finałowej degustacji umiejscowiło się na przeciwnym biegunie do Cepparello: jest niezwykle wyraziste, pełne, skoncentrowane, zarazem dobrze kwasowe i świetnie wyważone. Tylko 110 zł za butelkę! (Lecz zaznaczamy, że importerowi zostało już niewiele butelek rocznika 2005 i wkrótce wprowadzi do oferty 2006).
BRĄZ
Bricco delle Viole 2003, DOCG barolo, G. D. Vajra
importer: Salute
„Barwa głęboka, choć rubinowa obrączka przypomina, że to nebbiolo. Nos z początku prosty, migdałowy, owocowy, później głębszy, z typową nutą mięty. Cudowne dotknięcie w ustach, wino długie, powłóczyste, liryczne, pełne, choć bardzo żywe, wręcz chłodne. Jeden z redaktorów napisał wręcz o duchowości wina. Jest tu wszystko, czego można chcieć od barolo, i o wiele więcej. Jedno z najlepszych młodych barolo, jakie mieliśmy okazję pić”. Powyższe wrażenia potwierdziły się na październikowej degustacji. O winach tak finezyjnych i osobnych jak Barolo często jednak myślimy, że źle wypadają w degustacjach porównawczych, gdy w drugim kieliszku butami beczkowymi uderza rioja czy montepulciano. Barolo Vairy zahipnotyzowało jednak naszą komisję. Kto będzie otwierał to wino dziś, niech da mu godzinę w karafce.
Najlepsze wino czerwone do 60 zł
Laur dla spółdzielni
Kategoria „lepszych win codziennych” czy też win „na zwykłą niedzielę” rozrasta się z roku na rok nam w tempie ekspresowym. Czego w niej szukamy? Win na „prawie każdą” kieszeń zaskakujących oryginalnością i charakterem, a jednocześnie dających się pić z niekłamaną przyjemnością. Cała trójka medalistów spełnia te kryteria znakomicie.
Złoto dla lagreina Gries ucieszy nie tylko wszystkich narciarzy, ale i wielbicieli endemicznych, wyrazistych szczepów nierozłącznie związanych ze swą ojczyzną. Spółdzielnia z Terlano to rolls-royce wśród włoskich kooperatyw. Potwierdzają to dwa przyznane w naszej degustacji Grand Prix medale, ale i portfolio pełne innych gwiazdorskich win.
Wina z Quinta de Chocapalha mają swoich zagorzałych fanów od lat. Liczymy, że dzięki medalowi dla estremadurskiego caberneta grono to znacznie się powiększy. Wybitnie zdolna enolożka Sandra Tavares da Silva (współpracuje też z Cristiano van Zellerem w Quinta do Vale Dona Maria) kolejny rok zaskakuje winami pełnymi charakteru, soczystymi, czasem zaś po prostu spełniającymi najbardziej podstawowe oczekiwanie jakie stawiamy winu: gotowymi do picia.
Dokładnie te same cechy, przy całkowicie odmiennej stylistyce, ma nebbiolo rodziny Vajra. Wino stworzone do szerokiej gamy posiłków, genialna odtrutka na nowoświatowe „monstery”, lekkie, choć znakomicie zbudowane.
ZŁOTO
Lagrein Gries 2006, DOC alto adige, Cantina Produttori Terlano
importer: Salute
„Wspaniały lagrein wagi średniej, ze znakomitym porzeczkowym owocem i siarczyście garbnikowymi ustami, znakomitymi do jedzenia. Naprawdę mnóstwo charakteru i głębi za te pieniądze. Z pewnością pomógł tu wybitny rocznik. Pewniak”.
SREBRO
Cabernet Sauvignon 2005, vinho regional estremadura, Quinta de Chocapalha
importer: Mielżyński
„Wino otwiera się powoli i potrzeba do niego (w tym stadium) trochę cierpliwości. Po godzinie w karafce eksploduje wyrazistym, poważnym, harmonijnym, owocowym aromatem. W ustach bogaty, pełen dojrzałych tanin, zaokrąglony beczką, ale bardzo świeży. Poważne wino proszące się o jagnię z rusztu. Znakomita cena (44 zł)”.
BRĄZ
Nebbiolo 2006, DOC langhe, G. D. Vajra
importer: Salute
„Charakter aromatyczny nebbiolo podany wprost, w dobrej, dopracowanej wersji: pieprzność, maliny, kwiaty, asfalt. Usta dobre, soczyste, choć bez jakichś wielkich wzruszeń. Jeszcze mocno taniczne, w stylu bardziej tradycyjnym, mniej eleganckim niż oba barolo Vajry; czekać rok–dwa”.
Najlepsze wino czerwone do 30 zł
Charakter i napięcie
Trójka medalistów w najtańszej kategorii win czerwonych pokazuje, że nawet w Polsce można mieć za równowartość 7–8 euro zupełnie poważne, całkiem ambitne czerwone wino bez potrzeby przeszukiwania supermarketowych półek (choć bardzo chcielibyśmy nagrodzić kiedyś wino do 30 zł dostępne w sklepie wielkopowierzchniowym) i odwoływania się do wielkich marek. Każde z win jest inne w swoim stylu: Mo i Méconnu odwołują się bardziej do śródziemnomorskiego terroir, podczas gdy Gotín to bardzo sprawnie zrobione, napięte wino w stylu nowoczesnym. Ta różnorodność może tylko cieszyć.
ZŁOTO
Monastrell Mo 2006, DO alicante, Sierra Salinas
importer: Mielżyński
„Absolutny hit cenowy, wino robi duże wrażenie intensywnością nieskomplikowanego, słono-słodkiego, żwirowatego owocu. Za 29 zł doprawdy nie można chcieć więcej”.
SREBRO
Gotín del Risc 2005, DO bierzo, Bodega del Abad
importer: Winkolekcja
„Klasyczna, pełna życia, czysta, lekko ziołowa mencía, czyli esencja apelacji bierzo. Zwarte wino dobrze potraktowane beczką, pełne treści i jednocześnie przyjemnie lekkie, eleganckie”.
BRĄZ
Le Méconnu NR, vin de pays de torgan, Domaine Bertrand-Bergé
importer: 101win.pl
„Niedoceniony” – jak najbardziej doceniony. Wyśmienite, prostolinijne wino czołowego produenta z AOC fitou, z południowych krańców Langwedocji. Owoce, terroir i świetna w tej kategorii cenowej równowaga. Charakterne jak wszystkie wina Bertrand-Bergé.
Najlepsze wino białe
Riesling bierze wszystko…
Wnikliwym Czytelnikom Magazynu WINO znana jest szczególna atencja, jaką redaktorzy pisma darzą rieslinga. Gdyby nie to, że w degustacji finałowej brało udział 25 niezależnych degustatorów z prawem głosu, można by więc podejrzewać spisek. Zmowy nie było! Po prostu rieslingi zdystansowały inne wielkie wina. Niemniej sukces Romana Niewodniczańskiego (Van Volxem) jest pewnym zaskoczeniem. Nasz rodak ma wprawdzie świetne siedliska nad Saarą, ale jego firma jest wciąż bardzo młoda. Nie przeszkodziło to rieslingowi z Scharzhofbergu sięgnąć po laur najlepszego białego wina na polskim rynku w 2008 r. Vieszy szczególnie fakt, że zwycięzca jest osiągalny za mniej niż 100 zł.
Srebrny medalista to znów riesling, ale z drugiego krańca Mozeli. To także debiut na polskim rynku – nasz „importer roku 2007” Marek Popielski sprowadził gamę win Weingut Heymann-Löwenstein w 2008 r. i od razu odniósł sukces. Mamy nadzieję, że także komercyjny, bo wino takie jak Röttgen 2007 zasługuje na miejsce w piwnicy każdego winomana. Będziemy się nim cieszyć przez długie lata.
I wreszcie Pechstein 2007 von Buhla – wino z genialnego siedliska w palatyńskim Forst udowadniające, że tamtejsze wytrawne rieslingi nie muszą być ciężkie i przealkoholizowane, że nieobca jest im subtelność i finezja i pełna ekspresja terroir. Kolejne wielkie wino do długiego przechowywania w kolekcji. Riesling triumfuje, triumfują Niemcy. A my cieszymy się, że wreszcie mamy te wszystkie wina w polskich sklepach. Prosimy o więcej!
ZŁOTO
Scharzhofberger Riesling 2006, saar, Van Volxem
importer: Mielżyński
„Wino degustowane obok Alte Reben tego samego producenta: bardziej mineralne, z pewnością, głębsze, wciąż z lekką nutą redukcji. Usta szersze i słodsze, o wiele bardziej skoncentrowane. Świetna równowaga, dość wysoki jak na rieslinga alkohol utrzymany w ryzach. Wino wielkiej klasy, ale lepiej poczekać”. Dla obserwatorów z zewnątrz może wydać się zaskakujące, że ten bardzo bogaty, bez mała barokowy w stylu riesling pokonał konkurentów z o wiele bardziej kwasowego rocznika 2007. Przekonał naszą komisję swym szczodrym owocem, wyrazistą mineralnością i przede wszystkim ekspresją: od pierwszej do ostatniej chwili degustacji jawił się nam jako wielkie wino.
SREBRO
Röttgen " Riesling 2007, mosel, Heymann-Löwenstein
importer: 101win.pl
„Ciemny, wpadający w nuty starego złota kolor i bardzo silny bukiet, rozwijający typowe nuty stylu Löwensteina: sporo masła od bardzo dojrzałych winogron, sporo cukru, zarazem sporo świeżości, która ratuje wrażenia z tego bądź co bądź kontrowersyjnego rieslinga. Naturalna harmonia, fantastyczna świeżość i bezpośrednia ekspresja minerału sprawiają, że całość jest naprawdę przekonująca”. Wina Reinharda Löwensteina są osobne. Ten charyzmatyczny winiarz znad Mozeli nie unika cukru resztkowego (który w czołowych terroirystycznych interpretacjach rieslinga jest dziś w Niemczech w wyraźnym odwrocie), nut bardzo dojrzałych, wręcz szlachetnej pleśni; mineralność jego win jest często ukryta pod arcybogatą materią. Pijmy Röttgen z otwartym umysłem i półgodziną w karafce.
BRĄZ
Pechstein " Riesling 2007, pfalz, Reichsrat von Buhl
importer: Jung & Lecker
„Pełny, harmonijny riesling o ujmujacej świeżości cytrusów i soczystej, dobrej owocowości. Wino wyraziste, z nutami miodu i żytniego chleba w tle. Jego kamienna mineralność ujawnia się przede wszystkim w ustach. Jest czyste, przenikliwe, a przy tym treściwe. Surowa precyzja równoważy bogatą treść na podniebieniu. Duży potencjał”. Jeden z naszych ulubionych niemieckich rieslingów z historycznego rocznika potwierdził swoją klasę wśród eklektycznej konkurencji. Do picia teraz lub do odłożenia na długie lata.
Najlepsze wino białe do 60 zł
... a nawet więcej
To musiało kiedyś nastąpić. Już pierwsze roczniki słowackiego rieslinga spod ręki mistrza z Scharzhofbergu pokazywały, że Egon Müller postępuje u naszych południowych sąsiadów zgodnie z zasadą veni, vidi, vici. Każdy kolejny rocznik jest lepszy i po raz pierwszy wypada się cieszyć, że polski importer Château Belá nie spieszy się z błyskawicznym ściąganiem nowych partii wina (w magazynach są chyba jeszcze ostatnie butelki świetnie dojrzałego 2004). Tak czy owak riesling znów zwyciężył w naszym konkursie.
Na wina Johannesa Selbacha czekaliśmy w Polsce bardzo długo, ale opłaciło się. Kiedy we wrześniu tego roku na zawieszonym powyżej Zeltingen tarasie piłem z winiarzem nagrodzony srebrnym medalem Kabinett, mówił wprost, że to jego „wino do picia”. Pomyślałem – szczęściarz. Niespełna trzy tygodnie później już wszyscy możemy zaliczyć się do grona szczęściarzy, gdyż wina Selbacha pojawiły się wreszcie na polskim rynku.
I wreszcie Sauvignon Winkl – wino z cyklu „ratunkowych”, zawsze odświeżające, łatwe w najlepszym tego słowa znaczeniu, przywracające wiarę w lepsze jutro. O nagrodzonych białych winach w kategorii cenowej 30–60 zł można napisać dokładnie to samo, co kilka stron wcześniej o czerwonych. Jest więcej niż dobrze – ambitnie, intrygująco i niebanalnie.
ZŁOTO
Riesling Neskorý Zber 2005, štúrovo – mužla, Kaštieľ Belá (Château Belá)
importer: Centrum Wina
„Doczekaliśmy się wreszcie nowego rocznika czołowego słowackiego rieslinga spod ręki Egona Müllera: w porównaniu z uwodzącym dojrzałością i pełnymi, miodowymi nutami rocznikiem 2004, „piątka” jest zdecydowanie żywsza, bardziej nerwowa i świeża. Rasowy riesling z roku na rok pogłębiającą się warstwą mineralną, ukazujący talent producenta, ale i nietuzinkowy potencjał siedliska”.
SREBRO
Zeltinger Schlossberg Riesling Kabinett 2007, mosel, Selbach-Oster
importer: 101win.pl
„Hedonistyczny riesling o świetnie zrównoważonej słodyczy, rześkiej kwasowości, pełnej gamie cytrusowych aromatów. Wino wołające: wypij mnie. Bardziej cierpliwi stracą pewnie ową dojmującą świeżość, zyskają za to z czasem czające się w tle mineralne nuty kapitalnego siedliska”.
BRĄZ
Sauvignon Winkl 2007, DOC alto adige, Cantina Produttori Terlano
importer: Salute
„Klasyczny, górski sauvignon z czołowej spółdzielni w Alto Adige. Wino odświeżające, czyste, wierne stylowi odmiany, ale i głęboko zatopione w siedlisku. Dobrze kwasowe, z nerwem, sprawdzające się idealnie przy stole, choć dobre też samo w sobie, choćby na odświeżenie po całodziennym szusowaniu po dolomickich stokach”.
Najlepsze wino białe do 30 zł
Pochwała świeżości
Czego szukamy w prostych białych winach? Świeżości, świeżości i jeszcze raz świeżości. Z wiekiem nasze podniebienia łakną białych, lekkich, prostolinijnych win jak kania dżdżu. Bez względu na porę roku. Nic nie zaspokaja pragnienia jak dobrze zwinifikowane, kwasowe, rześkie bianco (blanco, blanc…). Czy za świeżością będzie postępować nieskrępowana owocowość, czy surowa mineralność – to już sprawa drugorzędna.
Cała trójka medalistów całkowicie spełnia nasze oczekiwania w tym względzie. Wszystkie trzy wina dają się pić w niebezpiecznie dużych ilościach: w zimowy wieczór, na letnim tarasie, do jedzenia i solo. Nie męczą, ożywiają, stoją u podstaw całej reszty winiarskiego świata.
ZŁOTO
Verdejo Señorío de Garci Grande 2007, DO rueda, Garci Grande
importer: 101win.pl
„Dobry charakter, sporo mineralności jak na verdejo, nieco ziemiste. Usta raczej miękkie, znać dojrzały rocznik 2006, ale dobre zielone nuty szczepowe. Nie ma tu jakiejś wielkiej głębi, ale wino w swojej cenie nader reprezentatywne i przyjemne”.
SREBRO
Château Martinon 2007, AOC entre-deux-mers
importer: Mielżyński
„Owoc i świeżość to podstawowe cechy klasycznego bordoskiego kupażu (30 proc. sauvignon blanc, 60 sémillon i 10 muscadelle). Pijamy to wino z przyjemnością od pięciu lat. Rześki rocznik 2007 zasłużył wreszcie na medal”.
BRĄZ
Grüner Veltliner Hochterrassen 2007, kremstal, Salomon Undhof
importer: Mielżyński
„Rocznik 2007 podstawowego „regionalnego” grüner veltlinera był, niestety, ostatnim w życiu Ericha Salomona, twórcy sukcesu winiarni z Kremstal. Winiarz zmarł 30.11.2007. Dedykujemy ów medal, przyznany za pełne charakteru, nerwu i pikanterii wino Jego pamięci”.
Najlepsze wino musujące
Bezkonkurencyjne szampany
Szampania nie dała w tym roku szans innym regionom stanowiącym źródło dobrych, a nawet bardzo dobrych win musujących. W finale znalazły się dwie franciacorty i świetne, wysokiej klasy prosecco. Wszystkie musiały jednak uznać wyższość AOC Champagne, struktury tamtejszych win, bezkonkurencyjnej pienistości, długich, nieprzemijających aromatów.
Zwycięstwo grande marque nie dziwi, jeśli weźmiemy pod uwagę, że chodzi o Veuve Clicquot – kompanię konsekwentną, o wyraziście zdefiniowanym stylu, łączącym nadobny owoc z mocną strukturą. Gdyby odrzucić skrajności – wielkie, rzadkie i ekstremalnie drogie cuvées de prestige i mało ciekawe bruty anonimowych producentów – można by stwierdzić, że tak właśnie powinien smakować klasyczny szampan.
Będziemy zatem czcić koniec roku 2008 szampanami, a w 2009 obiecujemy Państwu intensywnie szukać konkurencyjnych win także w innych regionach.
ZŁOTO
Brut Carte Jaune NR, AOC champagne, Veuve Clicquot-Ponsardin
importer: Moët-Hennessy Polska
„Niezwykle uczciwy, świetnie zrobiony, czysty, bardzo dobrze zdefiniowany brut o pełnych, soczystych, owocowych ustach, znakomitej, zrównoważonej kwasowości i więcej niż przyjemnej pienistości. Szampan na każdą okazję: na aperitif, sylwestrową noc, ale i do calkiem poważnych dań”.
SREBRO
Brut Classic NR, AOC champagne, Deutz
importer: Mielżyński
„W zeszłym roku złoto, w tym srebro, czyli podstawowy brut z domu Deutz w Aÿ trzyma formę. W dodatku, inaczej niż z wieloma nierocznikowymi szampanami na polskim rynku, w przypadku Brut Classic mamy pewność regularnego odnawiania zasobów importera. Wino zachowuje ujmującą lekkość, czystą, hedonistyczną szampańskość i, last but not least, przystępną cenę”.
BRĄZ
Brut 1999, AOC champagne grand cru, E. Barnaut
importer: 101win.pl
„Mnóstwo wina i treści, nuty zdecydowanie ewoluowane, ładnie wtopione, bardzo dobry mineralny szampan w cenie niższej od zlewek ze znanymi nazwami na etykiecie. Słodsze, bogatsze od prostszych szampanów Barnauta, pełne polotu i bogate. Można śmiało powiedzieć, że to jedna z lepszych okazji cenowych, gdy idzie o szampany w Polsce”.
Najlepsze wino różowe
Bardzo poważne rosé
Tegoroczny finał kategorii win różowych przybrał nieoczekiwanie poważny charakter. Stanęły przed nami wina zdecydowane, cieliste, a jednocześnie „nieprzegięte”, zachowujące radosny, letni charakter rosé, budzące apetyt i tęsknotę za cieplejszą aurą.
Kto śledzi wyniki Grand Prix, zauważa z łatwością, że trzeci raz z rzędu zwycięża wśród win różowych butelka z Portugalii. Przypadek? Tylko do pewnego stopnia. Winiarze luzytańscy znakomicie posiedli sztukę winifikacji rosé czy to na poziomie prostych, gaszących pragnienie win codziennych (vide złoty medalista z 2006 r., Alandra od Esporão), czy potraktowanych niezwykle serio rosé w rodzaju Redomy Niepoorta czy Rosado Cristiana Van Zellera. Oba światy mogą ze sobą znakomicie współistnieć.
Dziękujemy, czekamy na jeszcze i zachęcamy – i importerów, i konsumentów – do zwracania baczniejszej uwagi na wina różowe, wciąż nie dość nad Wisłą szanowane. Tegoroczni medaliści udowadniają, że to zupełnie nieuzasadnione.
ZŁOTO
Redoma Rosé 2006, DOC douro, Niepoort
importer: Atlantika
„Mięsiste, pełne aromatów czerwonych owoców, bardzo poważne wino różowe. Powstaje z samocieku z lagares, przechodzi długą jak na rosé macerację, jest fermentowane w nowych barriques z francuskiego dębu. Przy wszystkich tych zabiegach zachowuje świeżą kwasowość i swoistą lekkość przy jednoczesnej cielistości”.
SREBRO
Saint-Chinian AOC 2006, Château Viranel
importer: Vinarius
„Najlżejsze z finałowej trójki, najjaśniejsze i najbliższe klasycznej, letniej, lekkiej wersji rosé. Fermentowane i macerowane na zimno zachowuje mnóstwo owocowej soczystości, ale i ożywczą kwasowość. Przy tym świetnie zrobione i w swej ulotności zupełnie poważne”.
BRĄZ
Rosado 2007, DOC douro, Lemos & Van Zeller
importer: Mielżyński
„Najlepszy stosunek jakości do ceny: Efektowne, ciemne, pełne charakteru rosé powstajace z samocieku z kadzi lagares, w których wyciska się owoce na wielkie wino Van Zellera – CV oraz porto. Mocne, mięsiste, o dobrej kwasowości, zdecydowanie do jedzenia”.
Najlepsze wino słodkie
Tokaj, cóż innego
János Árvay nie miał dotąd szczęścia na polskim rynku. Pojedyncze butelki z jego bogatego portfolio pojawiały się i znikały. Dziś mamy głęboką nadzieję, że mistrz z tokajskiego kasyna znalazł wreszcie właściwego partnera. Czas najwyższy, bo oto zaczynają pojawiać się w sprzedaży prawdziwe perełki tego producenta. Jedną z nich jest z pewnością 6-putniowe Aszú z ciepłego roku 2000, w którym mimo wszystko Árvayowi udało się zachować pełną równowagę i nie stracić nic z właściwej winom tokajskim kwasowości.
Srebro dla genialnego vin santo. Wielokrotnie wysyłaliśmy w świat sygnały, kto najlepiej potrafi robić w Toskanii słodkie wino. Nawet w porównaniu z wyżej ocenionym tokajem wino Isole e Olena jest jeszcze berbeciem w butelce. Już zdradza przejawy wielkości, kto jednak poczeka, aż jego dzieci narodzone w milenijnym roczniku osiągną pełnoletniość, będzie miał z tego vin santo pożytek.
Brązowy medal dla wielkiego rocznikowego porto Dirka Niepoorta. To, jak zawsze, najtrudniejsze w ocenie wino. Skoncentrowane, zamknięte, daje bardziej wyobrażenie o tym, jakie będzie za dwie dekady. Warto czekać.
ZŁOTO
Aszú 6 Puttonyos 2000, tokaj, János Árvay
importer: 101win.pl
„W pełni zintegrowany, elegancki, niemal wytrawny, zdominowany przez nuty mineralne tokaj Árvaya. Obok kamiennych aromatów nie brak mu owocowej, gruszkowej owocowości. W ustach finezyjny, o cytrusowej kwasowości, lekko pikantny, ziołowy, z urokliwym kamiennym tłem. Przede wszystkim fenomenalnie jednorodny, długi i potencjalny”.
SREBRO
Vin Santo del Chianti Classico DOC 2000, Isole e Olena
importer: Kawa-Wino-Czekolada
„Fenomenalnie ewoluowany, maderowy nos, pełen dziwnych nut owocowych (kandyzowane kiwi?), starego drewna, piernika, rzadkich korzeni, rodzynek. W ustach soczyste, piekielnie słodkie, ale z na tyle wysoką kwasowością, że nie wydaje się przesadnie ciężkie; jest nawet cień mineralności. Niegdyś pisaliśmy o Vin Santo Paola De Marchi jako o najlepszym słodkim winie włoskim ze znakiem zapytania. Cofamy ten znak”.
BRĄZ
Vintage 2005, vinho do porto, Niepoort
importer: Atlantika
„Znakomite rocznikowe porto o wielkim potencjale: wciąż nieco twarde, jodowe, o świetnym profilu mineralnym, ale też znakomicie owocowe, soczyste i pełne. Wybitna równowaga i świetna dojrzałość tanin pozwalają mieć nadzieję, że nasze wnuki wciąż będą miały co pić.”
Tekst ukazał się w numerze 36 (6/2008)