Wypij wino Clooneyowi
12-01-2009
Tomasz Prange-Barczyński
Czasy, gdy w schronisku w Dolomitach człowiek skazany był na wodnistą schiavę serwowaną w małej, zakręcanej buteleczce dawno minęły. Dziś na 2000 m n.p.m. można spodziewać się raczej tuzina świeżych ostryg.

Posiłek w południowotyrolskim schronisku | fot. Bernhart
Narciarstwo – choć wciąż sprawia wrażenie sportu masowego – od dłuższego już czasu jest rozrywką raczej luksusową. Dość powiedzieć, że tak jak cena baryłki ropy dobiła wreszcie do stu dolarów, tak 7-dniowe narciarskie karnety w Alpach osiągnęły 200 euro. Psychologiczna bariera została pokonana. Gdy dodamy do tego cenę pokoi hotelowych i apartamentów, robi się słono. Prędzej jednak zabraknie w Tatrach i Dolomitach śniegu niż chętnych, by na nim pojeździć. Kto jednak dużo płaci, ma też duże wymagania – tym zaś próbują sprostać restauratorzy i hotelarze.
Góra koronowana
W czasach, gdy moje narty miały długość 195 cm, patrzyłem na mapy regionów takich jak Plan de Corones (Kronplatz) z pobłażaniem. Za dużo niebieskiego – czytaj: za płasko. Dziś narty są 20 cm krótsze, a przyjemność ze szlifowania techniki carvingowej coraz większa. Niebieskie nie jest już brzydkie, zwłaszcza jeśli – a tak jest w przypadku Plan de Corones – oznacza szerokie, długie i wcale nie takie znów płaskie stoki. Jeżdżenia jest tu co najmniej na trzy dni. Przewyższenie wynosi ponad 1300 m, jest 100 km tras i świetna infrastruktura. Z punktu widzenia narciarza-sybaryty najważniejsza jest jednak bliskość Brunico (Bruneck).
|
|
Kto w Brunico szuka mniej nowoczesnych, prawdziwie tyrolskich klimatów, powinien przejść na drugą stronę via Stuck, by pod numerem 5 znaleźć klasyczną künstler stübele „Weisses Lamm”, pełną sal, czasem zaś ciasnych gabinecików i zakamarków, gdzie serwuje się typowe górskie potrawy jak choćby gulasz z jelenia, ale i wyszukane, świetnie przyrządzone carpaccio z gęsiny. Do tego kapitalna karta win o więcej niż rozsądnych cenach i swojska atmosfera (wystarczy rzucić okiem na twarze bywalców okupujących bar).
Ostrygi potokowe
Kronplatz, prócz kilku nowych wyciągów i nowoczesnych rozwiązań technologicznych, zyskało połączenie z okupowaną przez narciarzy Sella Ronda. Wprawdzie nie narciarskie, ale skibusowe. Podróż z Piculin na południu regionu Plan de Corones do Spuntany, już w Alta Badia, trwa autobusem zaledwie 20 minut. Stąd blisko już do wyciągów i stoków, po których można w ciągu kilku godzin objechać masyw Sella.
Sama Alta Badia zyskała w ostatnich latach miano regionu ekskluzywnego. Tutejsze hotele i restauracje szczycą się najdłuższymi kartami win w Dolomitach oraz kolekcją VIP-ów w rodzaju hollywoodzkich gwiazd z Georgem Clooneyem na czele. Czterogwiazdkowa La Perla w Corvarze kryje w piwnicach (podobno) jedną z najlepszych w Italii kolekcji roczników Sassicai.
| Adresy |
|
Bernardi Restauracja Weisses Lamm |
Nie trzeba jednak zdejmować nart, by dotrzeć do miejsc godnych smakosza. Na wysokości 2000 m n.p.m., tuż nad Corvarą, na końcu gondolowego wyciągu Col Alt mieści się schronisko o tej samej nazwie, prowadzone przez Fabio Targhettę. W obszernej, zawieszonej nad stokiem, przeszkolonej sali restauracyjnej serwuje się klasyki regionu, jak choćby polenta con funghi, ale też… Gdy zamówiliśmy na przekąskę klasyczną merenda, w skład którego wejść miały regionalne wedliny, speck i lardo, kelnerka zapytała, czy nie mamy przypadkiem ochoty na świeże ostrygi, które „właśnie dojechały”.
Lista południowotyrolskich win zadowoli najwybredniejszych. W dodatku część z lepszych butelek oferowana jest tu także w wersji magnum. I jak tu wracać na stok? Na szczęście Rifugio Col Alt nie trzyma się ściśle typowo włoskich pór posiłków i można tu zjeść także bardzo późny i długi lunch, po którym pozostaje już tylko zjechać bezpiecznie i powoli do Corvary.
Zaułek Obereggen
Obereggen to koniec i poczatek świata. Niewielka miejscowość składająca się raptem z kilku hoteli i dolnej stacji wyciągu krzesełkowego i gondolowego jest ostatnim przystankiem w drodze biegnącej tu z Bolzano krętą doliną Egi. Gdy jednak wsiądzie się na któryś z wyciągów, dla narciarzy otwiera się imponująca kraina Latemar, leżąca na granicy dwóch dolomickich regionów: Alto Adige i Trentino. „Huśtawka” wyciągów u stóp masywu Latemar dowozi chętnych z Obereggen na zachodzie aż do Predazzo (miejsca niegdysiejszych sukcesów i ostatnich porażek Adama Małysza) na wschodzie. To już Val di Fiemme. W sumie Latemar to 43 km świetnie przygotowanych, szerokich tras idealnych do uprawiania carvingu. Także po zmroku. W Obereggen na stoku Ochesenweide jeździ się we wtorki, czwartki i piątki od 19 do 22.
| Skrzynka nieoczywistych win, których warto poszukać w Górnej Adydze |
|
Gewürztraminer Pinus 2004, alto adige, Zirmerhof |
Brunico, Corvara i Obereggen to trzy różnorodne odsłony tego samego świata: Południowego Tyrolu – regionu, który my, winomaniacy kochamy bodaj najbardziej. Przede wszystkim za kulturową swoistość objawiającą się choćby przy stole i w piwnicy.
