Magazyn Wino


Wyszukiwarka win

Wyszukiwarka zaawansowana

Newsletter

Aby zamówić bezpłatny
biuletyn portalu
MagazynWino.pl, wpisz
w poniższe pole
swój adres e-mail.

Dobrze powiedziane

Tych win nie trzeba degustować, wystarczy je zważyć ...

Michel Bettane, francuski krytyk winiarski

Promocja!
Zamów prenumeratę
a otrzymasz prezent

Magazyn Wino

01-510 Warszawa
ul. Gen. Zajączka 11/C5
tel. +48 22 312 40 30/31
fax +48 22 312 40 01
redakcja@magazynwino.pl

Płatności przez internet - dotpay

A A A

Świat Włochy Lombardia


Przyjąć Gardę

18-09-2010

Marek Bieńczyk


drukuj


Winnica nad jeziorem Garda | fot. Tomasz Prange-Barczyński

Odmianie groppello Jancis Robinson poświęca w swym klasycznym kompendium o winorośli jedno ledwie zdanie, cabernety i pinoty dostały po cztery strony. Słuszna na pozór różnica, lecz dzisiaj, po wizycie nad jeziorem Garda, odczuwam ją jako niesprawiedliwą dyskryminację małego i słabego.

Bez groppello zapewne nie tak dużo miałbym – a właściwie mielibyśmy, gdyż Tomek Prange-Barczyński, z którym jezioro Gardy wypiliśmy, podziela to zdanie – do powiedzenia o winnicach na zachodnim brzegu. Owszem, dostrzegłbym ich „potencjał”, docenił niektóre wina, lecz nie zachwyciłbym się wprost. Nie lubiłbym tak od razu, bezpośrednio i nie szarżowałbym z metaforami. Nie wołałbym teraz: bracia winomani, butelkowi bokserzy, przyjmijcie Gardę. Skąd więc ta nagła sympatia, sympatia neofity, który wcześniej win z Gardy właściwie nie znał, a o groppello wiedział mniej więcej tyle, co wie o rozwoju dorożkarstwa w Japonii w wieku dziewiętnastym?

Waga kogucia

Zapewne jednym z powodów jest rosnąca potrzeba win świeżych i nieprzeciążonych, potrzeba, o której wysuszone (przez garbniki) wielbłądy ryczą już od dobrych dwóch lat. Ale też groppello ma dziwny, nieco ciemny urok samotnego wilka wyróżniający go wśród innych odmian dających „wina świeże i nieprzeciążone”. To zaczepny bokser wagi koguciej, niby nie ma go za dużo, waży niewiele, nie prowadzi do wielkich struktur (non troppo strutturato, jak pięknie określają tubylcy) a jednak zadaje pełne ciosy. Wnosi wiele pieprzności, korzenności, dobrej kwasowości, przyjemnego owocu i ową odrobinkę, powtórzę, wsobności, skrytej siły, jądra ciemności, które sprawiają, że można (przypomina w tym nieco gamay) otwierać butelki od razu, ale też można przechowywać je parę dobrych lat (najstarsi górale znad Gardy mówią wręcz o dziesięciu i więcej), nawet wówczas, gdy winifikacja była całkiem podstawowa, a drewna do starzenia zbyt dużo nie użyto. Ma małe, zbite jagody i dojrzewa dosyć szybko, w każdym razie 7-10 dni wcześniej niż cabernet. Kiedyś była to odmiana zdecydowanie dominująca nad jeziorem, później zaczęły ją wypierać oddziały szczepowej międzynarodówki oraz odmiany ogólnowłoskie. Dzisiaj wróciła do łask.

Niechciana panna młoda

O drugiej, istotnej dla nas odmianie, Jancis Robinson też właściwie nie wspomina. Chodzi tym razem o biel, szczep zwany trebbiano di lugana, rzadziej trebbiano di soave. Trebbiano, jak wiadomo, nie jest panną młodą do wzięcia, wytwarza często rozmyte, neutralne, obojniackie wina. Tymczasem trebbiano di lugano przynosi wina, no cóż, muszę użyć tego słowa, mineralne i wysuwające w ataku nuty słone, które tak przecież kochamy (to pluralis majestaticus, ale chyba nie jestem jeden). Podobnie jak groppello nie zaszkodzi mu więcej czasu w butelce, choć też jest od razu, w pierwszym roku życia, smaczny i intrygujący. Bo też, jak wypada sądzić, to trebbiano nie jest żadnym trebbiano. i nie wypadło bynajmniej spod ogona trebbiańskiej sroki. Dlatego lokalnie zwie się go z premedytacją turbiana i nazwa ta ma osiągnąć wkrótce status urzędowy.

Najlepsze winnice obsadzone turbianą znajdują się blisko jeziora, a nie na odlglejszych od wody wzgórzach. Gleby są ciężkie, gliniaste, na podłożu polodowcowej moreny, ale nie wydają win potężnych. Chcemy wierzyć magicznie, że bryza nadjeziorna przenika w wina i nadaje im ów eteryczny charakter. Może tak nie jest, ale nasze degustacje wskazują, że wszystkie wina z Gardy, również te czerwone, mają najbardziej wyrafinową fakturę, pewną „burgundzką” lekkość, jeśli pochodzą z winnic właśnie przyjeziornych; gdy pochodzą z winnic wyżej położonych, nabierają ciała, ale nie są już może tak interesujące.

Lewy brzeg

Mówimy Garda, ale Gardy są właściwie dwie. Prawy brzeg należy już do Veneto, lewy do Lombardii, choć czasem opisuje się go z winiarskiego puntku widzenia jako część Veneto. Stronę prawą, bardziej znaną, dziś porzucamy, na rzecz tej mniej znanej, lombardzkiej.

Strefą graniczną stanowi leżąca na południowym brzegu jeziora apelacja dla win białych, Lugana i Lugana Superiore (830 ha), w której prym wodzi wspomniana turbiana, większość winnic znajduje się geograficznie w prowincji Brescia. Dla groppello zarezerwowana jest apelacja Garda Classico (oraz Garda Classico Superiore); winnice leżą na brzegu (i nieco głębiej w interiorze), ciągnącym się wyżej, na lewo, od apelacji Lugana począwszy. Jeśli dodamy słowo gropello (co daje: Garda Classico Groppello, albo, rzadziej, Garda Superiore Groppello i Garda Riserva Groppello), mamy pewność, że w winie jest conajmniej 85% tej odmiany. Pozostałe 15% może dopełniać przede wszystkim mocasina; zdarzają się wersje stuprocentowe, in purezza, jednak niektórzy winiarze obawiają się tej szczepowej czystości, gdyż szczególność aromatyczna i pewna niesforność (non strutturato) groppello wydać się mogą niektórym przesadne.

Różowy atut

Wewnątrz apelacji Garda kryje się jeszcze drugi mocny atut tutejszych win. Dla niektórych jeszcze mocniejszy niż wino czerwone. Aczkolwiek w kolorze słabszy. Bo jest to atut różowy, delikatna bielizna wieczorowa. Słowem chiaretto, wedle części włoskich koneserów najciekawsze włoskie wino różowe. Powstaje głównie z gron groppello, które wraz z odmianami lokalnymi zwanymi santo stefano i mocasina stanowić muszą minimum 30% kupażu; często jednak groppello dominuje. Dozwolone są również sangiovese i barbera, a także inne odmiany uprawiane w prowincji Brescia.

Pierwsze chiaretto powstało w 1896 roku, tradycja jest długa i ma to swoje uzasadnienie w profilu aromatycznym i stylistycznym. Chiaretto w dobrym wydaniu (zdarza się jednak niemało kiepskich) to zaprzeczenie dwóch plag, które pustoszą wina różowe na całym świecie: neutralności (czyli aromatycznie win niewiele różniących się od wody) oraz wulgarności (czyli win landrynkowych). Największą zaletą dobrego chiaretto jest śliczna delikatność, tak w bukiecie, jak w ustach; świeże maliny pachną subtelnie, wino ma bardzo ładny, czuły dotyk, no i do tego dochodzą zbawienne nutki słone, a nawet mineralne. Istnieje też wersja musująca, mniej interesująca, ale dostarczająca sporo frajdy, gdy cukier resztkowy zanadto się nie wybija.

I inni

Apelacja Garda dopuszcza też inne odmiany niż groppello, albo też kupaże, w których groppello gra równorzędne rolę z innymi odmianami. Wśród nich oczywiście cabernet sauvignon, merlot, także pinot noir, wspomniana barbera, sangiovese. Wina klasyfikowane są wówczas po prostu jako Garda Classico Rosso (albo Rosso Superiore). Spotkaliśmy kilka dość ciekawych butelek, niekiedy o wiele droższych i ambitniejszych, jednak nie udało im się zatrzeć naszej predylekcji dla win z czystego czy niemal czystego groppello. Istnieje też apelacja Garda Classico Bianco; główną parę w gwizdek wypuszcza tu riesling italico (welschriesling; wymagane 70%) do czego można dodać chardonnay, garganegę, niekiedy cortese, pinot bianco i grigio i inne uprawiane w prowincji Brescii odmiany; często są to wina porządne, ale nie wyzwalające euforii.

Nie tak dawno temu z Tomkiem mieliśmy okazję dobrze się napić. No co, każdemu się zdarza. Była Solaia 97, był Sociando Mallet 98, był Pibarnon 99, no i była groppello (od San Giovanniego) i chiaretto (od Zulianiego). Dobrze się degustowało, w końcu wina były bardzo poważne i rzeczywiście dobre. Wstyd wszak przyznać, niby się opowiadało o cudnych garbnikach Sociando, dyskutowało o zjawiskowym bukiecie Solai, ale ręka (Tomka i moja, zwłaszcza gdy nikt nie patrzył) wyciągała się ukradkiem ku tym dwóm taniutkim winom znad jeziora. Cały wieczór trzymaliśmy Gardę.

Tekst ukazał się w numerze 45 (3/2010)


 

Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek

Sytuacja Biodynamiczna

Jutro: 23 maja 2012


Do 11 czas Korzenia, od 12 do 15 czas Kwiatu, od 16 czas przejściowy.

Dziś: 22 maja 2012


Przez całą dobę czas Korzenia.


Wczoraj: 21 maja 2012


Do 14 czas przejściowy, od 15 czas Korzenia.

Objaśnienia

KorzystneNiekorzystne
Czas owocu Czas liścia
Czas kwiatu Czas korzenia
Czas przejściowy
Więcej o kalendarzu biodynamicznym

Najnowsze wpisy na blogach

Blog Ewy Rybak

Francja na stojąco

Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
więcej

Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego

Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux

Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą...
więcej

Blog Ewy Wieleżyńskiej

Nie pisz o grignolino

Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła
więcej

Blog Andrzeja Daszkiewicza

Prasówka 47

Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie...
więcej

Kalendarz imprez

Najbliższe:
22-24 maja, London International Wine Fair, Londyn, Wielka Brytania
26 maja, Dzień otwartych winnych piwnic, Małokarpacki Szlak Winny, Słowacja
 26 maja, Święto Wina, Janowiec nad Wisłą
31 maja - 3 czerwca,Time for Wine, Budapeszt, Węgry
2-4 czerwca, Vievinum, Wiedeń, Austria
23-24 czerwca, VII Konwent Polskich Winiarzy, Łańcut
28 czerwca - 1 lipca, Bordeaux Fete Le Vin, Bordeaux, Francja

Objaśnienia:
 Impreza organizowana przez Magazyn WINO
 Impreza promująca wina polskie
 Impreza promująca kraj lub region winiarski
 Impreza organizowana przez importera lub sklep
 Targi krajowe

Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!

Sprawdź wszystkie nadchodzące wydarzenia

Złapane w sieci

Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy

Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl)


Wielka Majówka w lubuskich winnicach!

Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl)


Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków

Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl)


Chcesz zrobić dobre wino?

W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl)


Zobacz wszystkie



© MagazynWino.pl | Prawa zastrzeżone | Warszawa 2008-2010
Regulamin | Reklama | Kontakt | Zapytania ofertowe
Serwis przeznaczony jest dla osób pełnoletnich