Magazyn Wino


Wyszukiwarka win

Wyszukiwarka zaawansowana

Newsletter

Aby zamówić bezpłatny
biuletyn portalu
MagazynWino.pl, wpisz
w poniższe pole
swój adres e-mail.

Dobrze powiedziane

To może nie być wino da każdego; potrzeba było inteligencji, by je stworzyć i trzeba inteligencji, by je docenić.

Kermit Lynch, amerykański importer, pisarz i muzyk

Promocja!
Zamów prenumeratę
a otrzymasz prezent

Magazyn Wino

01-510 Warszawa
ul. Gen. Zajączka 11/C5
tel. +48 22 312 40 30/31
fax +48 22 312 40 01
redakcja@magazynwino.pl

Płatności przez internet - dotpay

A A A

Świat Włochy
Monografie Regiony winiarskie Włochy Chianti Artykuły


Degustacje pionowe. Rancia cierpliwa

13-06-2010

Wojciech Bońkowski


drukuj


Giuseppe Mazzocolin - właściciel i dusza Fèlsiny | fot. WB
O Fattoria di Fèlsina i jej wybitnych winach i oliwach pisałem już obszernie na kanwie wizyty właściciela Giuseppe Mazzocolina w Warszawie (Magazyn WINO 6/2005). W styczniu 2009 to my udaliśmy się do Fèlsiny te wina, oliwy i przede wszystkim ziemię poznać z bliska. Rozmawialiśmy, degustowaliśmy, zwiedzaliśmy – w tym samą Rancię, czyli dawny klasztorny spichlerz (*grancia → współcz. grangia), i rozpościerającą się pod nią winnicę – fotografowaliśmy, chłonęliśmy niezwykłą atmosferę tego miejsca. Wreszcie Mazzocolin zaprosił do sali degustacyjnej, gdzie stało 11 roczników Rancii – flagowego Chianti riserva Fèlsiny, jednego z najwybitniejszych win całej toskańskiej apelacji. Takie okazje nie zdarzają się często.

Anatomia wybitności

Na czym polega fenomen Rancii? Dlaczego uważam ją (oprócz kilku Barolo) za najwybitniejsze wino współczesnej Italii? Najprostsza odpowiedź brzmiałaby: przez niebywałą elegancję, finezję, powietrzność, lekkość, szykowność perfumy, jaką to wszak całkiem mocno zbudowane i ekstraktywne Chianti potrafi ujawniać zarówno w młodości, jak i – zwłaszcza – po latach. Odpowiedź bardziej wyczerpująca wskazywałaby zaś na kompletność Rancii, która stanowi pod wieloma względami pogodzenie przeciwieństw, całość większą od sumy składników. Sama winnica – 14 tys. krzewów na niespełna 6 hektarach, wiek od 26 do 50 lat – jest pod względem gleby jedną z bardziej skomplikowanych w apelacji. Południowe Chianti (gminy Monti in Chianti i Castelnuovo Berardenga) leży na pograniczy dwóch formacji geologicznych – wapiennego płaskowyżu alberese oraz nienależących już do Chianti Classico piaszczystych wzgórz – lecz w Rancii dochodzą do tego wstawki kamieniste (otoczaki) oraz typowy dla północnego Chianti galestro, czyli wulkaniczny łupek.

Osobliwa jest też winifikacja, dzieło enologa-konsultanta Franco Bernabeiego (z Fèlsiną związanego niemal od początku, bo od 1983 r.; to on wprowadził do katalogu dwie selekcje czystego sangiovese z pojedynczych winnic – Rancię i Fontalloro) i Giuseppe Mazzocolina. Korzysta ona z dobrodziejstw nowoczesności – fermentacja przebiega w kadziach stalowych, starzenie odbywa się przez 18 miesięcy w dębie francuskim – lecz zarazem jest bodaj najbardziej w pierwszym pokoleniu modernistów (oprócz Isole e Olena) naznaczona przez szacunek wobec tradycji. Pewna część Rancii trafia (podobnie jak większość podstawowego Chianti Classico) do wielkich bek z dębu bałkańskiego, a czas pobytu i proporcje pomiędzy barriques, tonneaux (500-litrowe baryłki francuskie) i różnego rozmiaru botti, beczkami nowymi, półnowymi i używanymi określa tu skomplikowany, intuicyjny algorytm, którym gdzie indziej raczej nie zawracano by sobie głowy.

Zgoda przeciwieństw

Dlatego sama Rancia smakuje jak połączenie starego z nowym; Chianti jako dumnego, surowego wina florenckiego z reformatorską inspiracją kosmopolitycznego Bordeaux. Ciemna jak atrament barwa (nawet w Ranciach kilkunastoletnich, co jak na sangiovese jest ewenementem) łączy się tu z tradycyjnym w gruncie rzeczy bukietem wiśni i minerałów; głęboko przemyślane, starannie wyszlifowane diamentową winifikacyjną tarczą garbniki (motyw przewodni naszej degustacji) z ożywczą, zaczepną, z pewnością niefrancuską kwasowością; siła, energia i długodystansowość z miękkością i elegancją. Rancia nie zawsze jest winem łatwym i miewa swe okresy zamknięcia, wyniosłości (w naszej pionowej degustacji stał się on udziałem rocznika 1990, dalekiego od swojej szczytowej formy), lecz gdy błyszczy, staje się niedościgłym wzorcem sangiovese i wina toskańskiego w ogóle. Z Rancią u szczytu możliwości równać się może bardzo niewiele win.


Degustacja pionowa Chianti Classico Riserva Rancia 1983–2005

Poza autorem (wb) wina degustowali Andrzej Daszkiewicz (ad) i Tomasz Prange-Baczyński (tpb).

Rancia 2005
Wino bardzo żywe, dużo świeżego owocu i lasu (jałowiec), potężna, bardzo strukturalna kwasowość, świetne. (ad)
Tytoń, czekolada, daleka nuta koniakowej słodyczy, bardzo ładna integracja, miękkość, swoista surowość, ale nie przesadna. Usta o kapitalnych garbnikach, dojrzałość owocu, pełnia szczęścia. Miękkość, powłóczysta, jedwabna faktura, klasa tanin, świetna równowaga kwasowa dla dojrzałego owocu. Zwiastuje znakomite dojrzewanie. Power i elegancja i terroir. (tpb)
2005 był rocznikiem niełatwym, a wiele czołowych win toskańskich cierpi w nim na przerost garbników i mało sympatyczny bukiet. Tym bardziej zdumiewa absolutny sukces Rancii (i bliźniaczego Fontalloro), sięgającej absolutnych szczytów i wyrastającej na najlepszy tu rocznik XXI wieku. Wino monumentalne, na obecnym etapie trudne w ocenie, nieprzeniknione, wykute z jednego skalnego bloku, ale zachwycające bezkompromisową jakością garbników i diamentowym ziarnem. Nos – dość powietrzny i zarazem korzenny – jeszcze się do końca nie zdefiniował; na razie podziwiajmy tę jubilerską precyzję i równowagę – na hedonizm przyjdzie czas za 10 lat. (wb)

Rancia 2004
Rysunek bardziej precyzyjny i harmonijny niż w 2005, słodkie taniny, kapitalna, długa i harmonijna końcówka. (ad)
Pełnia nosa, ekspresja i siła, znów gładkość niemal lejącej czekolady, dużo owocu, lekkie nuty gotowania, usta kapitalnie mineralne, kamienna owocowość jak zawsze, zachowanie stylu chianti i fenomenalnej indywidualności, więcej surowości, protestancka elegancja, pełna równowaga kwasowości i tanin, alkohol wtopiony, szorstkość kamienna faktury kontra miękkość owocu. Świetne. (tpb)
Wino o głębokiej barwie i głębokim, zachwycającym bukiecie, ukazującym całą krasę arcyklasycznego rocznika 2004: równowaga, stopliwość, nienaganna dojrzałość, zupełnie już przetrawiona beczka; gorzka czekolada skrywająca wiśniową konfiturę. Niezwykle soczyste, a w końcówce znów – jak często w przypadku Rancii – zachwycające kryształową czystością garbników. Jedynie w środku ust można dopatrzyć się chwili mniejsze intensywności. Degustacja tego rocznika to wielka chwila w życiu winomana. (wb)

Rancia 2001
Przy potężnych taninach aromaty pokazują już ewolucję, ale owoc jest wciąż nieprawdopodobnie soczysty, można juz pić, ale lepiej poczekać. (ad)
Wyraźna nuta ewolucji w stronę lekkiej wędzonki, dobrej szynki, w warstwie owocowej przejście od czereśni do śliwki, ale zachowuje terroirystyczną przenikliwość, siła, usta czyste, lekko śliwkowe, dojrzałe, suszone owoce, śliwki, co za ekspresja, miękkość owocu, wyrazistość, wino przy wyraźnej zmianie aromatów zachowuje cielesną młodość i potencjał dalszego starzenia. (tpb)
W porównaniu do dwóch młodszych roczników 2001 już zaczął ewoluować w stronę nut konfitury i galaretki z owoców leśnych; sporo złożoności. Ale też i mocy – wino bezwzględnie wymaga napowietrzenia i to co najmniej pół godziny w karafce. Garbniki wciąż mocno obecne, długość bardzo dobra, natomiast kwasowość jest na drugim planie (jak w 2004, a w odróżnieniu od 2005). Klasa jest ewidentna, ale wino przechodzi w tej chwili swą smugę cienia; lepiej czekać. (wb)

Rancia 2000
Tu ewolucja postępuje chyba szybciej, niż w młodszych rocznikach, w nosie trochę wazonika po kwiatach, struktura wciąż jednak mocna, nie czekałbym jednak zbyt długo. (ad)
W stronę skromniejszych nut paprykowych, jesień, gulasz, większa ewolucja, wędzonka w tle, ale wszystko poskładane, przyjemne, czyste, sporo mięsistej soczystości, kawał nosa, wciąż bardzo żywe mimo wyraźnie zarysowanej ewolucji. Usta pełne jesiennych owoców, kapitalna soczystość, otwartość, bardzo zapraszające, miękkie, dojrzałe, choć wciąż potencjalne, końcówka nieco sucha, ale nadal świetna. (tpb)
Wyraźna ewolucja barwy w porównaniu do 2001. Jak na bardzo ciepły i suchy rocznik ekspresja aromatyczna jest zaskakująca chłodna, wręcz miętowa (przy dominancie słodkich czereśni), wspaniale elegancka; z czasem pojawiają się wyraźne nuty mineralne. Bardzo dobra równowaga ust, soczystych, stosunkowo lekkich na tle młodszych roczników. Po końcówce sądząc, wciąż dobry potencjał dojrzewania; niektórym ta wyraźna suchość może przeszkadzać. Świetne do picia dziś, nie jest dalekie od apogeum. Co ciekawe, kilka butelek degustowanych w Polsce w 2008 r. wypadło dość słabo. (wb)

Rancia 1999
„Młodsze” niż 2000, struktura bardziej krystaliczna, lepiej zachowany owoc, świetny potencjał, czekać! (ad)
Red hot chilli chocolate – kapitalny nos o pewnych cechach ewolucyjnych i niesamowitej świeżości owocu, żywe, radosne, elektryczne, o wyraźnie zaznaczonej nucie siedliska, pełne charakteru, usta takież, słodkie od owocowej pełni, o świetnej fakturze, zaczepne, pikantne, dojrzałe, ale w ewolucji wciąż na początku drogi, wielkie wino o fenomenalnych cechach siedliska i odmiany, wyrównane z wciąż żywymi, potencjalnymi taninami (tpb)
Wkraczamy już w inną krainę zapachową: nuty owoców zastąpiła kawa, ściółka leśna, gęsta ziemista materia dojrzewającego sangiovese. Ekspresją to Chianti bliskiego jest Brunello do Montalcino. W ustach dołącza się zaskakująca kwasowość, wino jest pełne (pełniejsze niż 2000), z końcówką wciąż mocno taniczną, która wymaga jeszcze paru lat dojrzewania. TO się nazywa sangiovese długodystansowe! Z uwagi na wybitną kwasowość będzie to jedna z najbardziej długowiecznych Rancii. Ale i dziś bardzo ciekawe do picia. (wb)

Rancia 1997
Dużo lepiej zachowana butelka niż pita kilka tygodni wcześniej w Polsce, soczysta, świeża, wciąż sporo owocu, choć raczej przetworzonego, konfitura. Lepsze niż 1999 i 2000. (ad)
Nos zdecydowanie bardziej suchy, papryka w proszku, więcej ewolucji, ale przenikliwy, wzdłużny, strzelisty, choć mniej promienisty niż 1999. Sporo nut ziemistych, usta supersoczyste, świetny owoc, kapitalna dojrzałość, znów terroir i odmianowość, bardzo dużo świeżości. Znakomita kondycja, bez oznak zmęczenia. (tpb)
Nos gęsty, balsamiczny, powoli dojrzewający, ale też nutami zdecydowanie świeżymi (mięta pieprzowa), co w tym ciepłym roczniku może zaskakiwać. Obserwację tę potwierdza nuta zielonej papryki na podniebieniu. Świetne usta, harmonijne, lekko ewoluowane (lecz na takie fakturalne emocje możemy liczyć tylko degustując butelkę z piwnicy producenta). Wciąż nieco taniczne, ale w ataku wykształciło już tę migdałowo-oleistą fakturę dojrzałego sangiovese. Zmysłowo jedno z bardziej pociągających win degustacji. (wb)

Rancia 1994
Owoc zanika, świetność raczej ma już za sobą, choć dziś pije się bardzo fajnie. (ad)
Lekkie gotowane mleko w ataku, wyraźniejsza ewolucja, choć szybko się wietrzy, mięso surowe, krwistość, liście, usta czekoladowe, dojrzałe, do picia, chyba najbardziej w punkcie, przy całej swej ewolucji zachowuje świeżość i elegancję oraz świetną żywotność, Wyrównana, ociosana kwasowość, gładkość faktury. Stadium hedonistyczne. (tpb)
Miał to być kopciuszek naszej degustacji – rocznik 1994 ocenia się zdecydowanie najsłabiej z 11 przez nas testowanych – a okazało się winem równie dobrym co inne. Z tym że jest już dziś miękkie, bogate, słodkie, krągłe, bardzo przystępne, z garbnikami znacznie mniej masywnymi niż 1997. Zaskakująco mało ewoluowane jak na swój wiek i rocznik, lecz zarazem wcale nie chuda albo kwaśne; sprawa wręcz wrażenie, że może dalej leżakować. Tworzy podobną trójcę z 1997 i 2000. Wszystko na swoim miejscu, choć może nie ma tu głębi ani elegancji najlepszych Rancii. (wb)

Rancia 1990
Owoc wciąż jędrny i nieprawdopodobnie jak na ten wiek soczysty, struktura taniczna wciąż sprężysta. Nie ma może tu specjalnej finezji i elegancji, ale jest siła i świeżość. (ad)
Od nuty lekko śmietanowej w ataku, zaraz potem mięsistość, terroirystyczność, znów wędzone i paprykowe nuty, ale wszystko w swoistej szczodrej formie, im dalej tym więcej terroir. Usta pełne, soczyste, z lekką nutą warzywną w początku, ale koncentracja i potoczystość fenomenalne. Klasa sama w sobie. Bardziej silne i świeże, niż finezyjne, ale wciąż znakomite. (tpb)
Jest lekko brunatniejąca obrączka, lecz jak na 18-letnie sangiovese ten kolor jest zaiste zdumiewająco ciemny. Wino zdobywa punkty przede wszystkim zniuansowanym, bardzo precyzyjnym bukietem i niezbyt ewoluowanym bukietem z nutami wiśni i czarnych owoców na czele, a mocnych mineralnymi po dłuższej chwili w kieliszku. Usta są nieco słabsze, stosunkowo lekkie, w końcówce mamy zaś pocałunek garbników, toteż wino może jeszcze poleżeć. Wśród wielu znakomitych roczników Rancii na tej degustacji 1990 nie wypadł tak wybitnie, jak pozwalałaby tego oczekiwać sława rocznika oraz niezatarte wspomnienie tego samego wina degustowanego w maju 2005 i marcu 2007 (dwie butelki 100-punktowe). (wb)

Rancia 1988
Pierwsze wino pokazujące bardzo już zaawansowaną ewolucję, dużo nut warzywnych, owocu nie stwierdzono, ale strukturalnie wino wciąż się trzyma, przyjemność jednak raczej intelektualna niż zmysłowa. (ad)
Nuty opiekanej nad ogniem cebuli w ataku, potem klasyka siły i wyrazistości rancii. Skromniejszy, może trochę, nos, choć mięsistość i jesienna liściasta ziemistość fajna i wyraźna, usta ciche już, ewoluowane, ale eleganckie, szepczą skromnie, ale mądrze. Spokój przyjemności i przyjemność spokoju. (tpb)
Bukiet gęsty, balsamiczny, zarazem elegancki, ale mało złożony. Usta krągłe, soczyste, mało taniczne, choć z pewnością nie zmęczone. Twardy mineralny rdzeń pozostał przez te całe lata niezmieniony. Spora kwasowość, wręcz zieloność, pomimo ewidentnej rasy wino nieco zimne i bez emocji. (wb)

Rancia 1985
W ciemno dałbym z 10-12 lat mniej, a nie wiedząc, że to Rancia, upierałbym się, że powstało w XXI wieku. Elektryzujące. (ad)
Wyraźna ewolucja, ale wino w swej skromności ciągle żywe, swoista elektryczność, czystość, kamienistość wraca, usta super soczyste, owocowe, słodycz powideł, elegancja i siła, kapitalne wrażenie lekkości, powrót do terroir (a w ogóle wyjeżdżaliśmy?). (tpb)
Kolor szokująco zwarty, z lekką tylko obwódką. Całkiem inna ekspresja niż roczników z lat 90. – sporo tu zieloności, nut bardzo świeżych, liściastych; dość podobne do 1988. Usta są pełne życia, zdumiewające mineralne, z pieprzną, wciąż zdecydowaną końcówką. Lepsze niż 1988, wino bardzo emocjonujące, o którym długo się pamięta. (wb)

Rancia 1983
Nieprawdopodobne. Audrey Hepburn po 50-tce, dojrzała, skończona piękność, harmonia wieku i świeżości. (ad)
Pierwsza w historii: krwiste, soczyste, eleganckie, dobra ewolucja, przenikliwość, nie takie znów ewoluowane, czystość, usta gotyckie, owoc, konstrukcja wysmukłe, ale wciąż niebywale radosne, to wino nie wypełnia ust, ono wskazuje kierunek, nadaje kręgosłup, jak Giacomettiego kroczący, smukły człowiek. Taniny i kwasowość, a w tle wspomnienie pięknego owocu. Finał wspaniale mineralny. (tpb)
Kolor bez zarzutu, aż trudno uwierzyć, że wino spędziło 23 lata w butelce. Intensywny, mocarny, zniewalający nos, jeszcze nie całkiem trzeciorzędny, zdominowany przez zapach sosnowego lasu w letnim deszczu. W ustach wszystko staje się jasne: kwasowość i garbniki są tak potężne, że zakonserwowały to wino na całą wieczność. Jeszcze może leżakować i dalej się poprawiać! Dojrzałe sangiovese o niezwykłej godności. (wb)

Powrót do stony głównej monografii "Chianti"

Rozszerzona wersja artykułu, który ukazał się w numerze 39 (3/2009)

Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek

Sytuacja Biodynamiczna

Jutro: 23 maja 2012


Do 11 czas Korzenia, od 12 do 15 czas Kwiatu, od 16 czas przejściowy.

Dziś: 22 maja 2012


Przez całą dobę czas Korzenia.


Wczoraj: 21 maja 2012


Do 14 czas przejściowy, od 15 czas Korzenia.

Objaśnienia

KorzystneNiekorzystne
Czas owocu Czas liścia
Czas kwiatu Czas korzenia
Czas przejściowy
Więcej o kalendarzu biodynamicznym

Najnowsze wpisy na blogach

Blog Ewy Rybak

Francja na stojąco

Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
więcej

Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego

Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux

Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą...
więcej

Blog Ewy Wieleżyńskiej

Nie pisz o grignolino

Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła
więcej

Blog Andrzeja Daszkiewicza

Prasówka 47

Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie...
więcej

Kalendarz imprez

Najbliższe:
22-24 maja, London International Wine Fair, Londyn, Wielka Brytania
26 maja, Dzień otwartych winnych piwnic, Małokarpacki Szlak Winny, Słowacja
 26 maja, Święto Wina, Janowiec nad Wisłą
31 maja - 3 czerwca,Time for Wine, Budapeszt, Węgry
2-4 czerwca, Vievinum, Wiedeń, Austria
23-24 czerwca, VII Konwent Polskich Winiarzy, Łańcut
28 czerwca - 1 lipca, Bordeaux Fete Le Vin, Bordeaux, Francja

Objaśnienia:
 Impreza organizowana przez Magazyn WINO
 Impreza promująca wina polskie
 Impreza promująca kraj lub region winiarski
 Impreza organizowana przez importera lub sklep
 Targi krajowe

Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!

Sprawdź wszystkie nadchodzące wydarzenia

Złapane w sieci

Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy

Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl)


Wielka Majówka w lubuskich winnicach!

Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl)


Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków

Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl)


Chcesz zrobić dobre wino?

W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl)


Zobacz wszystkie



© MagazynWino.pl | Prawa zastrzeżone | Warszawa 2008-2010
Regulamin | Reklama | Kontakt | Zapytania ofertowe
Serwis przeznaczony jest dla osób pełnoletnich