|
Dobrze powiedziane Cabernet jest dla lekarzy, prawników i biznesmanów. Pinot noir jest dla artystów i ludzi cieszących się życiem. Jean-Marie Fourrier (Domaine Fourrier, Burgundia)
Promocja!
Magazyn Wino
01-510 Warszawa
|
A
A
A
Somló. Diamenty na wulkanie 20-03-2010 Wojciech Bońkowskidrukuj
W śmiałej wizji Kreinbachera tylko najlepsze jest dostatecznie dobre, dlatego konsultantami do spraw winifikacji zostali István Szepsy i Zoltán Demeter z Tokaju; posiadłość wizytowali też słynny René Rostaing z Côte-Rôtie i Franz Weninger z Burgenlandu. Intelektualnym spiritus movens projektu jest szwajcarski dziennikarz Mario Schauermann, który ma nawet dom niedaleko Somló. Spotykam Schauermanna na konkursie w Pannonhalmie. Uderza mnie jego głęboka wiedza na temat regionu. Przeczesał m.in. archiwa w klasztorze w Pannonhalmie, gdzie znalazł wzmianki o replantacji winnic w 1907 i 1911 roku. Ponoć w owym czasie większość winnic prowadzono systemem gemischter Satz (mieszanka różnych szczepów, których owoce zbierano i winifikowano w jednym czasie). Szczepów były niemal dwie setki; nazwy wielu nie znano. Na pewno uprawiano też w Somló szczepy czerwone. Problem z tą najsłynniejszą węgierską apelacją polega również na tym, że nikt do końca nie wie, jakie wina powstawały tu przed stu laty, gdy Somló pracowało na swoją sławę. Czasy komunizmu przeorały świadomość tubylców w niespotykanym stopniu; kiedy mówi się dziś o ‘klasycznym’ stylu Somló, podobnie jak w Tokaju może odnosić się to do win z okresu komunizmu lub wcześniejszych, przedwojennych, o których paradoksalnie jednak niewiele wiemy. Z ziemi mozelskiej do Somló Sprawa szczepów to gorący temat inwestycji Kreinbachera. W nowych nasadzeniach są: jeden hektar traminera, śladowe ilości juhfarka i chardonnay (w które tu nie wierzą uważając, że niezbyt nadaje się do win o dużym ekstrakcie, tak typowym dla Somló), głównie jednak olaszrizling, hárslevelű i furmint. W opinii Schauermanna furmint nie jest jednak wcale najlepszym szczepem szomlońskim – za taki uważa hárslevelű, a w tym poglądzie sekunduje mu wielu miejscowych winiarzy, jak Fekete i Takács. Schauermann czyni wyjątek dla zachodnich stoków apelacji, w okolicy kaplicy Szt. Márgit, gdzie według niego furmint może osiągnąć wielkość w tym, co nazywa – za winem Istvána Szepsy’ego ze słynnej parceli w Tokaju – ‘stylem Urágya’: dużo ekstraktu i alkoholu, ale bez beczki. Na wschodnich stokach – gdzie na razie Kreinbacher posadził furminta – Schauermann wybrałby raczej szürkebarát, czyli pinot gris. Natomiast na samym szczycie apelacji, gdzie bazaltowa gleba nagrzewa się w lecie do 50oC i gdzie kwasowości nie jest w stanie zachować nawet furmint, za namową René Rostainga posadzono hektar syrah, są też eksperymentalne sadzonki viognier. Z tych dwóch szczepów ma powstawać wino „w stylu pośrednim między Côte-Rôtie a Południowo-Wschodnią Australią”. Schauermanna uważa jednak, że dobór szczepów nie ma kluczowego znaczenia; wedle niego najlepszym winem z Somló zawsze były i w przyszłości znów będą kupaże wielu szczepów. Ważniejszy jest styl: białe wino o dużym ekstrakcie i sporej zawartości alkoholu, niewielkim wpływie beczki, z fermentacją jabłkowo-mlekową, mocnym kręgosłupem mineralnym i leciutką oksydacją – wszystkie te elementy streszczają się w porównaniu do win Weingut Heymann-Löwenstein z dolnej Doliny Mozeli, jednej z najsłynniejszych posiadłości w Niemczech, lidera mozelskiej ‘Nowej Fali’. Pierwsze roczniki – 2003 i 2004 – win Kreinbachera fermentowane były w nowym dębie (beczki 500- i 1000-litrowe z drewna węgierskiego). Winem podstawowym jest Öreg Tőkék Bora (co znaczy ‘wino ze starych krzewów’), do którego trafiają winogrona z kupionych przez Kreinbachera starych winnic (stare, dochodzące do 80 lat nasadzenia stanowią ponad połowę powierzchni winnic szomlońskich); szczepów jest ponoć dobra czterdziestka. Jest to atrakcyjne, choć nieco zbyt gładkie i przybliżone wino; daje ono jednak fakturalne i mineralne pojęcie o potencjale Somló. Wyprodukowane w roczniku 2003 w małych ilościach (po ok. 700 butelek) wina z poszczególnych parcel mają więcej charakteru, choć nie wszystkie są równie udane. Nie bardzo przekonał mnie Olaszrizling Szt. Márgit, przytłoczony przez niezbyt finezyjną beczkę (w której w dodatku zrażają typowe dla dębu węgierskiego, pylaste i ziołowe posmaki). Podobnie Szt. Ilona Cuvée, kupaż 80% olaszrizlinga i 20% hárslevelű. Lepsza jest mieszanka pół na pół hárslevelű i furminta, nazwana Kőkonyha Cuvée, bogata, kwiatowa i wyrazista. Jedynym winem dużej klasy jest na razie selekcja najlepszego hárslevelű z parceli Szt. Ilona, z późnego zbioru (14,3o), wino mocno beczkowe i niepotrzebnie karmelkowe, ale o świetnym mandarynkowym, typowym dla szczepu aromacie i dużej mineralnej przenikliwości. Czy jednak na tle innych win z Somló warte jest swych pieniędzy, nie byłbym pewien. Bowiem wina Kreinbachera od początku są drogie – podstawowe Öreg Tőkék Bora to wydatek 10 euro, wina z poszczególnych parcel – 25 euro. Takács: geniusz z wyboru
Gdy wyrażam zdziwienie i zachwyt klasą olaszrizlinga 2003, Takács uśmiecha się skromnie i mówi: „To jeszcze nic. Rocznik 2005, pierwszy z mojej własnej winnicy, to dopiero będzie wino”. Najniższa wydajność, na jaką udało mu się namówić tutejszych chłopów, to 4 kg winogron z krzaka; w swoich parcelach zamierza nie przekraczać 1,5 kg. Według niego obniżenie wydajności to pierwszy i największy stopień do raju; potem będzie już tylko fine tuning. Uważa, że dojrzewanie w beczkach nie jest dobrym pomysłem dla win z Somló, gdyż pomimo ich dużego ekstraktu posmak dębiny zawsze będzie się kłócił z mineralnością. Ewentualnie jest gotów sięgnąć po duże beczki, o zawartości 5-10 tys. litrów. Na razie używa tylko stali nierdzewnej. W innej kontrowersyjnej sprawie – oksydacji – uważa, że wina z Somló powinny być jej w pewnym stopniu poddane, „choć może nie olaszrizling”. Wysoką zawartość alkoholu (w 2003 14,5% w obu winach) zamierza równoważyć cukrem resztkowym – balans wedle Takácsa zapewnia zawartość od 4 do 6 g/l. Tych uwag wysłuchałem z tym większą uwagą, że już dziś wina Takácsa są znakomite. Próbowany z kadzi Olaszrizling 2003 jest z pewnością jedną z najlepszych interpretacji tego szczepu, jakie znam: mięsisty, korzenny, piżmowy, rozbuchany, o niezwykle długim posmaku; przy tym bardzo mineralny i chłodny, co przy olaszrizlingu niełatwo osiągnąć. Bardzo ciemnej, pomarańczowej barwy Hárslevelű 2003 jest jeszcze ciekawsze: wychodzi większa szlachetność szczepu, bukiet, choć gwałtowny, wulkaniczny, jest pięknie stopiony, wino nie ma w sobie nic oczywistego czy łatwego, wydaje się bardzo wycyzelowane, przemyślane. Jest to w istocie wcielenie tego Somló, którego szukałem: udaje mu się przezwyciężyć konserwatyzm i pewną przypadkowość win Feketego bez poświęcania, co zdarzyło się Kreinbacherowi, tellurycznej ekspresji szomlońskiego siedliska. Zresztą porównanie z całkiem przekonującymi winami z roczników 2000-2002 pokazuje, że Takács robi co roku ogromne postępy i w 2005, kiedy przejdzie na własne owoce, możemy mieć prawdziwą bombę. Przyszłość: monopol czy pluralizm? Bardzo kibicuję Takácsowi i z satysfakcją witam fakt, że opiera się on ekspansji Kreinbachera. Nie tylko z powodów ideologicznych (małe jest piękne), ale przede wszystkim ze względu na jakość win, które pomimo pionierskich warunków pracy Takácsa są o wiele lepiej zdefiniowane i czyste, niż pierwszy rocznik u Kreinbachera. Monopolistyczne ciągoty tego ostatniego wydają mi się niebezpieczne, bo dla nikogo nie byłoby dobrze, gdyby wino w Somló butelkował tylko on. Ale nie chciałbym go wcale usuwać z Somló. Na 700 hektarach miejsca starczy dla wielu. Pluralizm i pokojowe współistnienie to zresztą jedyny sposób, by dźwignąć apelację z zapaści i nawiązać do jej szczytnych tradycji. Wierzę, że Laszló Takács wytrwa w swej samotnej pracy i z każdym rocznikiem jego projekt będzie krzepł. Liczę, że zdania nie zmieni Roland Velich i że wkrótce w Somló pojawią się austriackie pieniądze i pomysły. Dwie małe posiadłości z dużymi ambicjami to już wystarczająca przeciwwaga dla Kreinbachera. A wtedy historia Somló może zacząć się na nowo. Oceny win Béla Fekete 93 Hárslevelű***** 2002 90 Furmint 2003 89 Hárslevelű 2003 88 Furmint 2001 87 Chardonnay 2003 87 Hárslevelű 2004 (próbka beczkowa) 87 Hárslevelű 2001 86 Chardonnay 2004 (próbka beczkowa) 86 Furmint 2004 (próbka beczkowa) 86 Juhfark 2003 85 Juhfark 2004 (próbka beczkowa) Imre Györgykovács 90 Furmint 2002 89 Hárslevelű 2002 88 Hárslevelű 2000 87 Tramini 2002 István Inhauser 87 Juhfark Vulkán 2002 85 Hárslevelű Vulkán 2002 84 Chardonnay Vulkán 2002 Kreinbacher Birtok 91 Hárslevelű Szt. Ilona 2003 88 Kőkonyha Cuvée 2003 88 Szt. Ilona Cuvée 2003 87 Furmint 2004 (próbka beczkowa) 87 Hárslevelű Szt. Ilona 2004 (próbka beczkowa) 86 Hárslevelű Késői Szüret 2003 86 Olaszrizling Szt. Márgit 2004 (próbka beczkowa) 86 Olaszrizling Szt. Márgit 2003 86 Öreg Tőkék Bora 2003 85 Kékfrankos 2003 Lajos Takács (Hollóvár Pince) 93 Hárslevelű 2003 (próbka beczkowa) 92 Olaszrizling 2003 (próbka beczkowa) 91 Hárslevelű 2002 89 Hárslevelű 2001 88 Hárslevelű 2000 88 Olaszrizling 2002 Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek
|
Sytuacja Biodynamiczna Jutro: 23 maja 2012 Do 11 czas Korzenia, od 12 do 15 czas Kwiatu, od 16 czas przejściowy. Dziś: 22 maja 2012 Przez całą dobę czas Korzenia. Wczoraj: 21 maja 2012 Do 14 czas przejściowy, od 15 czas Korzenia. Objaśnienia
Najnowsze wpisy na blogach Francja na stojąco Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą... Nie pisz o grignolino
Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła Prasówka 47 Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie... Kalendarz imprez Najbliższe: Objaśnienia: Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!
Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy
Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl) Wielka Majówka w lubuskich winnicach! Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl) Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl) Chcesz zrobić dobre wino? W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl) |
|||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||













Blog Ewy Rybak
Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego
Blog Ewy Wieleżyńskiej
Blog Andrzeja Daszkiewicza

