|
Dobrze powiedziane Na starość chciałbym mieć własną piwnicę na wino. Niczego więcej zresztą od życia nie pragnę. Jeśli mi ślepy los dopisze, pod siedemdziesiątkę uczciwi ludzie uznają mnie za człowieka uczciwego, za winiarza, a więc kogoś, kto wie, gdzie należy umrzeć. Bo nie masz piękniejszej śmierci jak przed piwniczką, pod rozłożystym orzechem, jesienią. Sándor Márai, pisarz węgierski
Promocja!
Magazyn Wino
01-510 Warszawa
|
A
A
A
Mozela. Po stronie zmysłowości 16-06-2009 Ewa Wieleżyńskadrukuj
Rieslingi z Uhlen bywają zwane montrachetami Niemiec. W glebie oprócz łupków dewońskich, piaskowca, iłu i kwarcytów, znajduje się bowiem wapień muszlowy z licznymi skamieniałościami (400 mln lat wcześniej rozciągał się tu ocean), który przydaje winom ciała. Wina charakteryzują się dużą koncentracją, na ogół powstają ze starych, nieszczepionych krzewów, które rodzą drobne winogrona o większej koncentracji aromatów. Niewątpliwie wymagają one innej lektury niż filigranowe rieslingi znad środkowej Mozeli, jednak ich masywność może niekiedy przytłaczać. Przy aromatycznych, dojrzałych bukietach, w ustach często są architektoniczne, więcej w nich złożonej struktury niż finezji smaków. Takie wydały mi się na przykład rieslingi Rüdigera Kröbera. Jego Uhlen Nr. 1 2007 to wino gęste, zwarte, ścisłe, w pewien sposób nieprzystępne, z wyczuwalnym alkoholem (13%). Podobnie jak wyselekcjonowany ze starych krzewów Riesling August Horch-Edition 2008 Friesa, osiągający aż 13,5%, który przypadł do gustu większości krytyków. Ja wolałam jego proste i młodzieńcze Apollo-Terrassen, zarówno w wersji trocken, jak feinherb. Lekkie i zwiewne, swoją nazwę wzięło od rzadkiej odmiany górskiego motyla, która, jak wiele chronionych gatunków, upodobała sobie mozelskie tarasy. Zupełnie osobnym winem było Winniger Uhlen Spätlese trocken 2007 Beate Knebel, jedyny w moim odczuciu „wysokoprocentowy” riesling, w którym alkohol był idealnie zintegrowany – krystaliczny, mineralny, słony niczym sok z ostryg, stanowiący jakby czystą esencję kamienia. Wino rzeczywiście odznaczało się finezją, jednak trudno mi się zgodzić z często lansowaną tezą, że tylko rieslingi do szpiku mineralne wiernie oddają istotę siedliska. Zakłada to dosyć redukcyjne i, powiedziałabym, pozytywistyczne rozumienie terroir, które sprowadza je do uwarunkowań geologicznych, całkowicie wykluczając kontekst kulturowy. Jakby w świecie wina miały istnieć naturalne prawdy, nie zaś interpretacje. Bliższe jest mi rozumienie Löwensteina, mówiącego o terroir jako pojęciu politycznym i kulturowym, w skład którego wchodzi zarówno klimat, gleba, szczep, jak i winiarz. I dlatego nie przeszkadza mi barokowość jego win, w której wielu dopatruje się rozgadanej przesady. Wiernie oddaje postać twórcy, nie zabijając wcale różnic w winach z poszczególnych parceli. Pochodząc z sąsiadujących ze sobą parceli w obrębie Uhlen rieslingi Löwensteina rozwijają bardzo odmienne aromaty. Roth Lay ujawnia delikatny posmak żelaza, Laubach – zapach czekolady, orzechów i kandyzowanych cytrusów, zaś Blaufüsser Lay obok dojrzałych brzoskwiń w bukiecie ma również nuty ziołowe. Zawsze są dobrze podbudowane mineralnością. I choć bardzo skoncentrowane – wszystkiego jest w nich dużo: cukru, soli, kwasowości – pozostają niezwykle miękkie, powłóczyste, zmysłowe; po prostu przyjemne w odbiorze.
Calmont W każdym razie pijąc wina z Calmont, najbardziej stromej winnicy w Europie, położonej 380 m n.p.m. i osiągającej nawet do 68º nachylenia, o podobnej do Uhlen strukturze gleby i południowej ekspozycji, nie potrafiłam należycie docenić wysoko notowanych w przewodnikach win Reinholda Franzena. Wydały mi się korpulentne, zbyt napięte w każdej nucie i dobitne. Natomiast zupełnie odmienny styl zaprezentował Ulli Stein z Wein-Erbhof Stein. Jest to winnica rzadko wspominana, gdyż bracia Stein nie zwykli posyłać swoich win autorom przewodników, zwykli natomiast z krytykami winiarskimi wchodzić w zażarte spory. Ulli Stein słynie z bezkompromisowości: jako jeden z pierwszych zasadził w swych winnicach pinot noir, zanim jeszcze niemieckie prawo na to zezwalało, a ostatnio dzięki jego działaniom przywrócono Niemcom możliwość produkcji wina słomkowego. Niektórzy winiarze skarżą się, że popsuł rynek skupu winogron, gdyż zaczął płacić hodowcom zawrotne sumy. Dla Steinów jednak liczy się przede wszystkim jakość owocu. Ich uprawa zbliżona jest do ekologicznej i opiera się na małej wydajności. Rieslingi Steinów o stosunkowo niskiej zawartości alkoholu, za to wysokiej kwasowości, prezentują odchodzącą nad dolną Mozelą w zapomnienie wysmukłą formę. Nie brak im jednak soczystości i gładkiej faktury. Czyste, stylowe, eleganckie – podobnie jak rieslingi Löwensteina, są to wina zmysłowe. Nie mają co prawda bujnych kształtów Moniki Bellucci, posiadają za to dynamikę i świeżość filigranowej Audrey Hepburn. Pokazują, że zmysłowość nie musi być obfita. W żadnym jednak razie nie może być przysadzista. Ani radykalna. |
Sytuacja Biodynamiczna Jutro: 23 maja 2012 Do 11 czas Korzenia, od 12 do 15 czas Kwiatu, od 16 czas przejściowy. Dziś: 22 maja 2012 Przez całą dobę czas Korzenia. Wczoraj: 21 maja 2012 Do 14 czas przejściowy, od 15 czas Korzenia. Objaśnienia
Najnowsze wpisy na blogach Francja na stojąco Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą... Nie pisz o grignolino
Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła Prasówka 47 Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie... Kalendarz imprez Najbliższe: Objaśnienia: Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!
Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy
Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl) Wielka Majówka w lubuskich winnicach! Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl) Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl) Chcesz zrobić dobre wino? W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl) |
|||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||











Blog Ewy Rybak
Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego
Blog Ewy Wieleżyńskiej
Blog Andrzeja Daszkiewicza

