Magazyn Wino


Wyszukiwarka win

Wyszukiwarka zaawansowana

Newsletter

Aby zamówić bezpłatny
biuletyn portalu
MagazynWino.pl, wpisz
w poniższe pole
swój adres e-mail.

Dobrze powiedziane

Problem z magnum jest taki, że nigdy nie starcza dla dwóch, a dla jednego to ciut za dużo. 

Keith Floyd (1943-2009; brytyjski restaurator, gospodarz programów kulinarnych w BBC)

Promocja!
Zamów prenumeratę
a otrzymasz prezent

Magazyn Wino

01-510 Warszawa
ul. Gen. Zajączka 11/C5
tel. +48 22 312 40 30/31
fax +48 22 312 40 01
redakcja@magazynwino.pl

Płatności przez internet - dotpay

A A A

Archiwum Magazynu WINO Felietony Wina Ewy


Więcej wina!

28-11-2009

drukuj

Ewa Wieleżyńska

Nie ma rady, gender sięgnął w końcu po wino. Rzecz nie w tym, że niesłusznie – wszak jak wiele innych dziedzin, branża winiarska zdominowana jest przez mężczyzn. Problem w tym, że większość językowych prób wyrwania wina z kulturowych stereotypów, na ogół stereotypy te utrwala.

Minęły czasy, kiedy kobiet w winiarstwie nie było, a szczytne wyjątki stanowiły wyłącznie wdowy. Dziś kobiety w tym biznesie nadal są co prawda w (rosnącej) mniejszości, znacząco zmieniło się jednak to, że rynek i reklama bardzo je polubiły. Marketta Fourmaux, właścicielka winnicy w Kalifornii, opowiada, że kiedy przyjechała do Stanów w latach 1980. i zaczęła robić wino (w jej rodzinnej Francji było to wówczas niemożliwe), wielu mężczyzn kwitowało sprawę stwierdzeniem: „To wino mnie nie interesuje. Robiła je kobieta”. Dziś wszyscy zgodnym chórem, zanim jeszcze się napiją, wykrzykują: „Uwielbiamy cię! Uwielbiamy twoje wina! Chcemy cię! Chcemy Château Potelle! Chcemy wiedzieć o tobie więcej!”. Trudno nie zauważyć beznadziejności tej sytuacji: w żadnym z wypadków nie chodzi tutaj o wino.

Popularność winemakerek na rynku amerykańskim ugruntowały przeprowadzone kilka lat temu badania statystyczne. Z zaskoczeniem odkryto, że kobiety stanowią 55 proc. konsumentów wina. Z badań tych wyciągnięto wnioski i nastał prawdziwy boom na pisanie o winie skierowane do kobiet. Jak grzyby po deszczu pojawiły się książki o wymownych tytułach: „Wine for Women”, „Women of the Vine”, „Women of Wine”… Cztery lata temu powstał też dwumiesięcznik Wine Adventure, którego założeniem było pisać o winie w sposób przystępny. Specjaliści od PR poradzili wydawcom czasopisma, by zaadresowali je do kobiet. I choć chylę czoła przed geniuszem marketingowców, gdyż istotnie wpłynęli na sprzedawalność magazynu, a pośrednio przyczynili się pewnie do zwiększenia popularności wina wśród Amerykanek, dla mnie jako emocjonującej się winem przedstawicielki płci kobiecej, profil Wine Adventure jest wkurzający. By nie powiedzieć: uwłaczający.

Zgodzę się wprawdzie z jego założycielką Michele Ostrove, która twierdzi, że kobiet nie interesują zbytnio notki degustacyjne i punktacje. Nie znam kobiet, które pijąc wieczorem z ukochanym lub w innym dobrym towarzystwie, wyciągną kajety i sporządzą notatki. Mężczyzn owszem. Zgodzę się, że wino dla kobiet nie stanowi trofeum. Wiem, że w swoich wyborach zakupowych kobiety częściej niż mężczyźni kierują się radami przyjaciół i własnymi upodobaniami niż klasyfikacjami przewodników. Prawdą jest również, że dla kobiet w winie istotny jest kontekst. Jednak zupełnie inaczej od Ostrove pojęcie to rozumiem. Porady w rodzaju: bezpretensjonalne wino na spotkanie z przyjaciółką, orzeźwiające na plażę, doskonałe na chandrę – nie są dla mnie umiejscowieniem w kontekście, o winie mówią mi niewiele i wieje od nich nudą dużo większą niż od degustacyjnych notek. Kobiety, co zdaje się twórcom Wine Adventure umykać, lubią przeczytać dobrze opowiedzianą historię, która osadza wino w kontekście regionu, tradycji, anegdoty i, last but not least, osoby, która je zrobiła. Takich historii na próżno szukać w pierwszym winiarskim magazynie dla kobiet. Za to w kolumnie „The Sensual Side” możemy zapoznać się ze sposobami uwodzenia mężczyzn przy pomocy wina. Zaś w rubryce „Girls Night In”, przedstawianej jako innowacyjna, gdyż nie tylko łączy wino z potrawami, ale daje też wskazania co do filmów, które świetnie nam się wkomponują, znajdziemy na przykład sugestię, by Casablankę połączyć z „Casbah Carrot Soup” i chenin blanc. Śmiem podejrzewać, że głównym powodem jest miła dla ucha, niefrasobliwa aliteracja – blanka, blanc: łatwiej się zapamięta. I zupa Casbah – poza igraszką słowną, mamy tu ukrytą lekcję architektury: dowiemy się, co to kazba i wzrośnie nam apetyt na wyjazd do Maroka. Życie, jak głosi motto magazynu, jest odyseją smaku.

W tej stylistyce poradniczej nie ma rzecz jasna nic złego, ma ona swoją rację bytu i znajduje wdzięcznych odbiorców od zarania kolorowych magazynów. Nie byłoby więc o co kruszyć kopii, gdyby nie próbowano nas przekonać, że dokonuje się tutaj przełom i nie wmawiano nam, że ten zdziecinniały, przesłodzony język jest specyficznie kobiecy. Dlaczego kobieta ma być synonimem przeciętnego, niezbyt wykształconego i konsumpcyjnie nastawionego do życia klienta? Dlaczego Leslie Sbrocco w książce Wine for Women omawiając poszczególne szczepy, porównuje je do części damskiej garderoby? Dowiadujemy się między innymi, że chardonnay to nasza mała czarna, pinot grigio – wygodne dżinsy, syrah – seksowny czerwony dodatek, a sangiovese – para włoskich szpilek. I jakby tego jeszcze było mało, tłumacząc, że lekkie wina należy łączyć z lekkimi daniami, a ciężkie z ciężkimi, autorka podpowiada, że to tak jak bawełniana koszulka z lnianymi spodniami, a sweter ze skórzanymi. Wyłuszczając zaś proces winifikacji, proponuje, byśmy najpierw wyobraziły sobie winogrono, które ma na imię Brut i się opala.

Ze wszystkich tych pism, pretendujących do tworzenia nowego języka, wyłania się portret konsumentek wina, który najlepiej oddadzą słowa forumowicza Gazety Wyborczej: „nic tylko walą kasę na najmodniejsze ciuszki i super wakacje, cwane, szczują tyłkiem na prawo i lewo, by poderwać faceta, głupie, durne totalnie, nie myślące o życiu w dłuższej perspektywie niż droga do biura podróży czy solarium”.

Nie chcę tu zgrywać dziewicy, która podróży nie lubi, solarium się nie skaziła, o ubraniach nie myśli i nigdy w życiu nie sięga po kolorową prasę. Co innego jednak czyta się u fryzjera i manikiurzystki, a co innego w domu, gdy człowiek chce się czegoś dowiedzieć o winie. Moja złość wynika zresztą z rozczarowania, widzę bowiem konieczność poszerzenia winiarskiej krytyki. Zwłaszcza w Polsce, gdzie sfera ta jest jeszcze bardziej domeną mężczyzn niż gdzie indziej. I gdzie nazbyt często wiedzę o winie przedstawia się jako „wiedzę dla lwów salonowych, niezbędną, by zrobić wrażenie konesera w towarzystwie”. Jak długo nie pozbędziemy się – tak kobiety, jak i mężczyźni – mentalności aspiracyjnej, tak długo nie będziemy mówić o winie, a zupełnie o czymś innym. A przyjemność z tego wszystkiego będzie nikła.

Tekst ukazał się w numerze 39 (3/2009)

Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek

Sytuacja Biodynamiczna

Jutro: 23 maja 2012


Do 11 czas Korzenia, od 12 do 15 czas Kwiatu, od 16 czas przejściowy.

Dziś: 22 maja 2012


Przez całą dobę czas Korzenia.


Wczoraj: 21 maja 2012


Do 14 czas przejściowy, od 15 czas Korzenia.

Objaśnienia

KorzystneNiekorzystne
Czas owocu Czas liścia
Czas kwiatu Czas korzenia
Czas przejściowy
Więcej o kalendarzu biodynamicznym

Najnowsze wpisy na blogach

Blog Ewy Rybak

Francja na stojąco

Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
więcej

Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego

Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux

Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą...
więcej

Blog Ewy Wieleżyńskiej

Nie pisz o grignolino

Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła
więcej

Blog Andrzeja Daszkiewicza

Prasówka 47

Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie...
więcej

Kalendarz imprez

Najbliższe:
22-24 maja, London International Wine Fair, Londyn, Wielka Brytania
24-27 maja, Dni Węgrzyna & CK Wino, Kraków
25-26 maja, MineWine Malta Festival, Poznań
26 maja, Dzień otwartych winnych piwnic, Małokarpacki Szlak Winny, Słowacja
 26 maja, Święto Wina, Janowiec nad Wisłą
31 maja - 3 czerwca,Time for Wine, Budapeszt, Węgry
2-4 czerwca, Vievinum, Wiedeń, Austria
23-24 czerwca, VII Konwent Polskich Winiarzy, Łańcut
28 czerwca - 1 lipca, Bordeaux Fete Le Vin, Bordeaux, Francja

Objaśnienia:
 Impreza organizowana przez Magazyn WINO
 Impreza promująca wina polskie
 Impreza promująca kraj lub region winiarski
 Impreza organizowana przez importera lub sklep
 Targi krajowe

Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!

Sprawdź wszystkie nadchodzące wydarzenia

Złapane w sieci

Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy

Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl)


Wielka Majówka w lubuskich winnicach!

Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl)


Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków

Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl)


Chcesz zrobić dobre wino?

W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl)


Zobacz wszystkie



© MagazynWino.pl | Prawa zastrzeżone | Warszawa 2008-2010
Regulamin | Reklama | Kontakt | Zapytania ofertowe
Serwis przeznaczony jest dla osób pełnoletnich