|
Dobrze powiedziane Notki degustacyjne więcej mówią o osobowości degustatora niż o winach. Richard Olney, amerykański pisarz, propagator francuskiej kuchni i francuskich win
Promocja!
Magazyn Wino
01-510 Warszawa
|
A
A
A
Archiwum Magazynu WINO O handlu winem we Wrocławiu w XVI-XVIII wieku 18-12-2008 Grzegorz Sobeldrukuj
Pisał Johannes Sanftleben w swym dziele Wohlverdientes Ehren-Lob derer Bresslauischen Wein- und Wasserschenken (1732): Wina pito we Wrocławiu niemal od początków istnienia grodu. Już najstarsza księga rachunkowa miasta (Henricus pauper) wymienia „zysk z wina” („de lucro vini”) szynkowanego w piwnicy ratuszowej za lata 1321 i 1327. Jak wynika z zestawienia ceł pobranych w 1330 r. z tytułu wwozu trunku Bachusa do miasta, szynkowano wówczas w stolicy Śląska m.in. wina węgierskie, austriackie, würzburskie i włoskie. Trafiały też w tym czasie do miasta tzw. wina krajowe (Landwein) z winnic gubińskich, krośnieńskich, nieco później zaś zielonogórskich. Już za panowania Henryka Brodatego (1168–1238) w trunek rodem z winnicy książęcej pod Trzebnicą zaopatrywano dwór książęcy. Dodajmy – było to jedyne wino, które pijała księżna Jadwiga, żona Henryka Brodatego, późniejsza święta, jeśli oczywiście nie pościła, nie odprawiała pokuty ani też nie umartwiała się. Troskliwi rajcy Przez długi czas jedynym miejscem w mieście, w którym szynkowano nektar Bachusa, była piwnica ratuszowa (późniejsza Piwnica Świdnicka). Miasto posiadało bowiem monopol na wyszynk win oraz piw zamiejscowych, ciągnąc z tego tytułu niemały zysk. System ten nie wynikał jedynie z troski rajców o spokój i porządek w mieście – handel alkoholem był w średniowiecznym Wrocławiu jednym z najbardziej dochodowych interesów. Jednak już pod koniec XIV w. rozlano w Piwnicy Świdnickiej ostatnie beczki wina, na co niemały wpływ miała jego cena. Odtąd królował tu wyłącznie chmielowy trunek, wino zaś szynkowano okazjonalnie, najczęściej witając ważnych gości przybywających do miasta. W pierwszej połowie XVI w. handel winem w mieście został uwolniony i po wykupieniu specjalnej koncesji mógł je szynkować każdy gospodarz lokalu. Jednak rezygnacja rady miasta z prawa monopolu przyczyniła się do pogorszenia jakości oferowanego przez wrocławian wina. W odpowiedzi na to rajcy wydali w 1572 r. stosowne zarządzenie, tzw. Weinordnung, wprowadzające ścisły nadzór nad handlem i szynkiem wina w mieście, gdyż kupcy wrocławscy sprzedawali często fałszowany trunek jako „wina gatunkowe”. W zarządzeniu czytamy: „Wielu ludzi zapadło [z tego powodu] na szkodliwe choroby, co udowodnili uczeni i zręczni medycy”. Zarządzenie, wymieniające wina reńskie, frankońskie, węgierskie, austriackie, morawskie, krośnieńskie i gubińskie, zabraniało odsprzedawania szynkarzom wina zakupionego przez mieszkańców miasta do własnego użytku, gdyż mogło być „nieuczciwie fałszowane”. Jednocześnie wprowadzono ścisły nadzór nad winem znajdującym się w wolnym obrocie przez powołanie 4 kontrolerów win, zwanych w dokumencie Weinbeschawer, Weinschawer lub Visirer. Ich zadaniem było czuwanie nad jakością sprzedawanego i szynkowanego w mieście wina. Handlarze i szynkarze wina zobowiązani zostali dostarczać próbkę wina (tzw. Kost-Wein) z każdej beczki do kontroli przed wprowadzeniem go do sprzedaży. Kontrolerzy win urzędowali 2 razy w tygodniu (wtorek i piątek) w ratuszu. Posiadali także prawo do czterech niezapowiedzianych kontroli w szynkach w ciągu roku. Beczki kontrolowanych win – jeśli jakość trunku nie budziła podejrzeń urzędnika – były stemplowane. Zgodnie z zarządzeniem każdy szynkarz trunku Bachusa zobowiązany został do sporządzenia cennika win sprzedawanych w swoim lokalu, który należało wyłożyć na wyznaczonym w tym celu stole. Postanowienie radnych miało epokowe znaczenie dla dziejów wina w mieście, wprowadziło bowiem niejako „urzędowo” kartę win do powszechnego użytku. Sprzedaż i szynkowanie niedozwolonych zarządzeniem win oraz ich fałszowanie przez dodawanie wyciągów z ziół, dosładzanie lub rozcieńczanie groziło konfiskatą towaru i aresztem. Marciminer i inni
Na Placu Solnym Także kolejny znany nam Weinordnung z 1728 r. występował przeciw powszechnemu w tym czasie procederowi sprzedaży fałszowanych win. Zgodnie z nim handlem wina w mieście mogli zajmować się wyłącznie kupcy wrocławscy, co miało ograniczyć skalę napływu olbrzymich ilości trunków złej jakości. Dozwalano jednakże, by kupcy przyjezdni mogli handlować trunkiem Bachusa na Placu Solnym obok rynku, przy czym nie dłużej niż 10 dni dla każdej wystawionej na sprzedaż beczki lub fury wina. Po tym czasie towar „w całej ilości” mogli odkupić komisyjnie kupcy wrocławscy. Także wywóz wina z miasta „na wieś i do innych miast” został ograniczony do kupców wrocławskich, którzy zobowiązani zostali do „legitymowania” się stosownym zezwoleniem na wywożone wino, zwanym w cytowanym dokumencie Passir-Zettul. Zakazana została działalność pośredników w handlu winem, tzw. Wein-Mäckler, którzy oferując próbki trunku Bachusa kupcom wrocławskim, kontraktowali jego sprzedaż także z osobami nieuprawnionymi do handlu winem w mieście. Utrzymany został urząd kontrolerów win, zwanych wówczas Wein-Aufschauer. Sprawowali oni bezpośredni nadzór nad handlem wina informując władze miasta o każdej „malwersacji”, za którą nakładane były wysokie kary finansowe, zaś wino konfiskowane i przekazywane instytucjom zajmującym się pomocą ubogiej części mieszkańców miasta. Tak oto wrocławscy fałszerze przyczynili się do działalności filantropijnej. Idea, którą warto rozważyć także dziś. Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek
|
Sytuacja Biodynamiczna Jutro: 23 maja 2012 Do 11 czas Korzenia, od 12 do 15 czas Kwiatu, od 16 czas przejściowy. Dziś: 22 maja 2012 Przez całą dobę czas Korzenia. Wczoraj: 21 maja 2012 Do 14 czas przejściowy, od 15 czas Korzenia. Objaśnienia
Najnowsze wpisy na blogach Francja na stojąco Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą... Nie pisz o grignolino
Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła Prasówka 47 Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie... Kalendarz imprez Najbliższe: Objaśnienia: Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!
Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy
Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl) Wielka Majówka w lubuskich winnicach! Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl) Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl) Chcesz zrobić dobre wino? W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl) |
||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||










Blog Ewy Rybak
Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego
Blog Ewy Wieleżyńskiej
Blog Andrzeja Daszkiewicza

