|
Dobrze powiedziane Wiadomość w sekretarce automatycznej: "Niestety nie mogę teraz rozmawiać, ale w nagłych przypadkach: do ryby białe, do mięsa czerwone". Alex Bespaloff, przez ponad 20 lat pisał winne felietony dla "The New York Times"
Promocja!
Magazyn Wino
01-510 Warszawa
|
A
A
A
Wino a zdrowie. Francuski paradoks 22-01-2009 drukujMaciej Gawlik, Agata O!Górka
Na paradoks może zakrawać jedynie to, że o swoim odkryciu donieśli światu w Stanach Zjednoczonych, kraju, który nie uznaje żadnych paradoksów. Stało się to w roku 1991 za sprawą popularnego magazynu telewizyjnego 60 Minutes stacji CBS News, w którym wyemitowano reportaż zatytułowany wprost French Paradox. Od czasu słynnej paniki, którą wywołała radiowa emisja słuchowiska na motywach Wojny Światów Herberta Georga Wellsa, Amerykanie jak ognia unikali podawania droga medialną informacji niewiarygodnych wyglądających na wiarygodne. I trudno się dziwić, skoro w nowoczesnym społeczeństwie, a za takie niewątpliwie trzeba uznać społeczeństwo amerykańskie, wiarygodność jest prostą funkcją obecności w eterze lub na szklanym ekranie. Tym razem zdecydowali się zaryzykować, i aż dziw, że nie odnotowano poważniejszych incydentów w sklepach ze spirytualiami. Cóż bowiem się okazało? Że przeciętny Brown albo Smith, nie musi martwić się przesadnie o stan swojego serca, niczego nie zmieniając w swoich, delikatnie mówiąc, mało higienicznych nawykach żywieniowych i ruchowych. Jeśli podczas wieczornego seansu przed telewizorem na stoliku obok nieodłącznych: big maca, popcornu, chipsów i kilkunastu butelek coca-coli postawi odkorkowaną butelkę czerwonego wina i w dodatku uda mu się przełknąć parę łyków nie odrywając wzroku od swojej ukochanej drużyny futbolowej lub basketbolowej, to z dużym prawdopodobieństwem uniknie kosztownej kuracji na starość i częstych wizyt u kardiologa. Po prostu dłużej pożyje, choć nie ma żadnej gwarancji, że i tak na spacery z psem po parku będzie musiał być wynoszony przez uchylny dach na specjalnej platformie. Wtedy jeszcze, na początku lat dziewięćdziesiątych, wyglądało na to, że dane epidemiologiczne nie pozostawiają cienia wątpliwości. Francuzi posiadając porównywalne z innymi krajami o wysokiej stopie konsumpcji (Wielka Brytania, USA) wskaźniki w zakresie naukowo dowiedzionych czynników ryzyka chorób układu sercowo-naczyniowego, mieli obniżoną śmiertelność w wyniku arteriosklerozy naczyń wieńcowych serca od 10 do nawet 40 proc. W porównaniu z Wlk. Brytanią w roku 1992 wskaźniki umieralności w tym zakresie były u mężczyzn jak 1:4 a u kobiet jak 1:6 podczas gdy liczba wypalanych papierosów w tych krajach w latach 1985-1990 była praktycznie równa (odpowiednio 6,4 i 6,5 papierosa/dzień/osobę dorosłą). Porównywalne było też spożycie tłuszczów zwierzęcych przy nieznacznej różnicy w spożyciu owoców i warzyw na korzyść Francuzów (ok. 10 proc.). Jedyną istotną różnicą było spożycie napojów alkoholowych, które w przeliczeniu na czysty etanol wypijany rocznie dawało średnio proporcję 15,5 : 6 litra/osobę. Czerwone czy białe? Tak rozpoczęła się jedna z ciekawszych dysput naukowych przełomu wieków. Spojrzano na wino jako na płyn o znaczeniu biologicznym i nadano poznawaniu jego tajników rangę badań naukowych. Bez względu na to jak zajadle podważano by dzisiaj wysunięte wtedy merytoryczne podstawy nieoczekiwanych spostrzeżeń, nie da się przecenić zdobytej dzięki temu wiedzy o winie, mechanizmach arteriosklerozy, czynnikach sprzyjających i przeciwdziałających temu procesowi. Czego się dowiedziano? Przede wszystkim tego, że poziom spożycia napojów zawierających alkohol etylowy ma swoje zdrowotne optimum. Zdefiniowano ten poziom jako spożycie umiarkowane i określono w zakresie 20 – 40 g etanolu na dzień. W przeliczeniu na objętość wina daje to ok. 200 – 400 ml. Po przekroczeniu dawki optymalnej gwałtownie wzrasta prawdopodobieństwo uszkodzeń wywołanych przez alkohol. Okazało się, że istotną rolę w ochronnym działaniu wina, zwłaszcza czerwonego, pełnią przeciwutleniacze polifenolowe, wśród których najczęściej wymienia się kwas galusowy, proantocyjanidyny, katechiny, kwercetynę i resweratrol. To, że czerwone wino jest istną, skondensowaną bombą polifenolową świadczy następujące zestawienie. W przeliczeniu na aktywność antyoksydacyjną związaną z zawartością polifenoli, 1 kieliszek czerwonego wina (ok.150 ml) odpowiada 12 kieliszkom wina białego, 2 filiżankom herbaty, 5 jabłkom, 5 porcjom (ok.100g) cebuli, 3,5 szklankom soku z czarnej porzeczki, 0,5 litra piwa, 7 szklankom soku pomarańczowego lub 20 szklankom soku z jabłek. Zarówno dla wina jak i dla pojedynczych składników polifenolowych w rozmaitych badaniach wykazano szereg prozdrowotnych właściwości, zwłaszcza w zakresie przeciwdziałania zmianom miażdżycowym. Podkreśla się przede wszystkim przeciwdziałanie utlenianiu lipoproteinowej frakcji LDL, co ostatecznie prowadzi do zainicjowania i formowania się tzw. blaszki miażdżycowej zamykającej z czasem światło naczynia. Zawarty w winie alkohol skutecznie przyczynia się do prawidłowej regulacji poziomu cholesterolu, stymulując wzrost stężenia we krwi innej frakcji lipoproteinowej – HDL. Dzięki temu cholesterol nie odkłada się w rejonach narażonych na powstawanie śmiercionośnych czopów. Współdziałanie alkoholu i polifenoli odzwierciedla poprawa parametrów dynamicznych śródbłonka wyścielającego naczynia krwionośne od wewnątrz. To właśnie jego degeneracja pod wpływem różnorodnych czynników środowiskowych (nieprawidłowa dieta, palenie papierosów, nadciśnienie tętnicze, otyłość, brak ruchu itp.) odpowiada za tak częste problemy z sercem we współczesnej populacji. Zmniejszenie napięcia komórek mięśniowych śródbłonka, a przez to zmniejszenie narażenia na uszkodzenie, zależy między innymi od stężenia tlenku azotu (NO). Jego produkcję nasila alkohol etylowy a polifenole zapobiegają nadmiernemu utlenianiu tej wszędobylskiej skądinąd cząsteczki. Prawda, że proste? Tabletki szczęścia
Z obowiązku odnotujmy zatem tylko, że w Polsce dostępnych jest 8 preparatów zawierających mniej lub bardziej przetworzone składniki Vitis vinifera. Francuska blaga? Gwoli uczciwości, trzeba wspomnieć, że entuzjazm wywołany pierwszymi doniesieniami o „francuskim paradoksie” znacznie już dziś przygasł. Wszystkiemu winna statystyka i korelacja. Nie wiadomo dlaczego wyjaśniając paradoksalne dane epidemiologiczne kompletnie zapomniano o zasadniczej kwestii. Arterioskleroza nie jest schorzeniem nagłym, a przewlekłym. Przeciętnie rozwija się na przestrzeni ok. 20 lat. Kiedy przeprowadzono ocenę korelacji umieralności z przyczyn choroby wieńcowej w stosunku do danych z lat 1960-1970, a nie jak zrobiono to początkowo, do czasów współczesnych, okazało się, że wszystko wraca na swoje miejsce. W drugiej połowie lat 1960. Francuzi konsumowali statystycznie znacznie mniej tłuszczów zwierzęcych oraz mieli niższy poziom cholesterolu w stosunku do innych krajów wysokorozwiniętych. W dobie nasilonej globalizacji i unifikacji, i parametry stanowiące podstawę szacowania ryzyka choroby wieńcowej wyrównały się. Ale przypadki zgonów wywołanych np. zawałem serca w latach 90-tych odzwierciedlały stan z czasów Beatlesów i Presleya a nie Spice Girls i Britney Spears. Sformułowana w 1999 r. na łamach British Medical Journal hipoteza czasowego opóźnienia (ang. time lag hypothesis), znacząco zachwiała „oenolofilną” wiarą w magiczny potencjał Vitis vinifera. Co prawda nikt nie zakwestionował wyników badań biochemicznych, ale wino stało się nie najważniejszym, a tylko jednym z wielu, równorzędnych czynników związanych z tzw. zdrowym stylem życia. Owszem, są i tacy (np. miłośnicy piwa), którzy w hipotezie lag-time otrzymali dodatkowy oręż w kwestionowaniu sensu picia wina w ogóle. Ale tych trudno brać poważnie zgodnie z paradoksalną myślą znanego krakowskiego prześmiewcy Andrzeja. Mleczki: „Inteligencja wymaga kwestionowania wszystkiego. Ale kwestionowanie wszystkiego nie wymaga inteligencji”. Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek
|
Sytuacja Biodynamiczna Jutro: 24 maja 2012 Przez całą dobę czas przejściowy. Dziś: 23 maja 2012 Do 11 czas Korzenia, od 12 do 15 czas Kwiatu, od 16 czas przejściowy. Wczoraj: 22 maja 2012 Przez całą dobę czas Korzenia. Objaśnienia
Najnowsze wpisy na blogach Francja na stojąco Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą... Nie pisz o grignolino
Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła Prasówka 47 Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie... Kalendarz imprez Najbliższe: Objaśnienia: Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!
Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy
Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl) Wielka Majówka w lubuskich winnicach! Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl) Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl) Chcesz zrobić dobre wino? W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl) |
|||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||









Blog Ewy Rybak
Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego
Blog Ewy Wieleżyńskiej
Blog Andrzeja Daszkiewicza

