|
Dobrze powiedziane Wąchając korek nie dowiemy się niczego o winie - nie sprawdzamy jakości butów wąchając skarpetki. Matt Kramer, dziennikarz
Promocja!
Magazyn Wino
01-510 Warszawa
|
A
A
A
Enoturystyka. Toskańska wilegiatura 12-04-2010 Tomasz Prange-Barczyńskidrukuj Wakacje w Chianti Classico mogą być spełnieniem snu o wilegiaturze – idyllicznej ucieczce z miasta na łono natury, wystarczająco jednak cywilizowanej, by czuć się komfortowo. Jedyny problem w tym, że prawdę tę znają miliony.
Mimo, że w lipcu i sierpniu baptysterium we Florencji otacza podwójny kordon obwieszonych aparatami fotograficznymi Japończyków, a przez Ponte Vecchio dosłownie trudno się przecisnąć, pobliski region Chianti Classico nie jest aż tak potwornie zatłoczony. Być może wpływ na to ma jego wielkość (turyści rozpełzają się po miasteczkach i dolinach), być może też dwie szybkie trasy otaczające serce Chianti – ekspresówka Florencja–Siena SR 2 od zachodu oraz autostrada A1 wiodąca do Rzymu od wschodu – nie skłaniają rzeszy podróżnych do zapuszczania się w kręte szosy interioru. Największego tłoku (ale bez przesady) możemy spodziewać się w kluczowych miasteczkach regionu: Greve, Castellina, Radda i w mniejszym stopniu, Gaiole oraz w największych centrach enoturystycznych: położonej na szczycie wzgórza niewielkiej osadzie Volpaia powyżej Raddy, należącej do Castello di Volpaia (restauracja, bar, enoteka); opactwie Coltibuono w okolicach Gaiole (restauracja, enoteka) czy w dobrze zorganizowanych centrach degustacyjnych rodzin Mazzei w Fonterutoli i Ricasoli poniżej otwartego dla zwiedzających zamku Brolio. Wszystkie są jednak na tyle atrakcyjne, że, przynajmniej w czasie pierwszego pobytu w Chianti Classico, warto je odwiedzić. Najlepszy czas do odwiedzenia regionu to maj-czerwiec i wrzesień-październik, jednak lato też jest przyjemne. Spore wysokości (do 500 m n.p.m.) potrafią równoważyć upały, a wieczory bywają chłodne (o czym warto pamiętać przy pakowaniu). Podróżowanie po Chianti Classico Kręgosłup komunikacyjny regionu stanowi szosa SR222 z Florencji do Sieny, biegnąca przez Greve, Castellinę i Fonterutoli. Przed Castelliną warto jednak odbić na wschód (S429) i zahaczyć o Raddę i Gaiole oraz okoliczne atrakcje. Standardowa trasa wynosi ok. 120 km i można pokonać ją w jeden dzień. Dobrze jednak trochę pobłądzić. Niemal na przedmieściach Sieny, na granicy apelacji, leży imponująca twierdza Monteriggioni składająca się z murów i kilkunastu wież otaczających rynek i trzy uliczki. Najlepiej przyjechać tu tuż przed zmierzchem, gdy Monteriggioni opuszczają zwiedzający i zostać na kolację w jednej z kilku restauracji. Urzekająca może okazać się wizyta w leżącym na uboczu San Donato, dorównującym klimatem i architekturą Greve, czy Castellinie, za to zupełnie pozbawionym turystów. A jeśli już szlak zaprowadzi nas na zachodnie rubieże Chianti Classico, tuż przed San Donato warto zboczyć z drogi i odwiedzić restaurowane przez Paolo de Marchi osady Isole (tam mieści się winiarnia) i sąsiednią Olenę. Nawet jeśli życie wciąż nie w pełni wróciło do opuszczonych kilkadziesiąt lat temu wiosek, klimat miejsca jest niesamowity.
Zakupy W każdym ze wspomnianych miasteczek działają dobrze zaopatrzone enoteki regionalne, skupiające się na sprzedaży win ze swojej strefy Chianti Classico (i nie tylko). Szczególnie polecamy enotekę w Castellinie, mogącą się pochwalić imponującą kolekcją starych roczników Chianti. Większość producentów prowadzi też vendita diretta, niektórzy mają nawet eleganckie butiki. Kto nie ma czasu by uzupełniać kolekcję w kolejnych winiarniach, powinien udać się do Sieny. Tu, w średniowiecznej fortecy na obrzeżach starego miasta, mieści się Enoteca Italiana (www.enoteca-italiana.com) słynąca z ponad tysiąca win w karcie. Gdzie spać To tak naprawdę pytanie o stan naszych finansów. Problemów z noclegami w Chianti Classico nie ma, jednak jeśli chcemy być pewni wybranego miejsca, konieczna jest wcześniejsza rezerwacja. W regionie roi się od gospodarstw agroturystycznych, z których część zlokalizowana jest przy winiarniach. Jedne mieszczą się w eleganckich toskańskich willach, inne w odrestaurowanych chłopskich domach. Wybierając się do Chianti latem warto wysupłać kilka euro więcej i wynająć nocleg w miejscu, w którym jest basen. O innej formie wakacyjnej kąpieli można w regionie zapomnieć. Rozwinięta jest także baza hoteli i pensjonatów – miasto czy wieś, liczba gwiazdek i standard – wszystko pozostaje kwestią ceny i naszego wyboru. Dobry camping w Chianti Classico leży niedaleko Sieny, w kierunku Monteriggioni i nazywa się Luxor. Trudno mówić o luksusach i dużej przestrzeni własnej. Największą zaletą miejsca jest cień dawany przez wysokie drzewa i duży basen, z którego korzystanie wliczone jest w niewygórowaną cenę pobytu. Jeśli naszym celem jest samo Chianti Classico, możemy spać gdziekolwiek w regionie. Jeśli jednak chcemy zwiedzać także inne regiony Toskanii, warto się zastanowić. Pokonanie 40–50 km krętymi, wąskimi drogami może zrujnować najlepszy plan podróży. Winomanów, którzy w trakcie jednego pobytu chcą zaliczyć zarówno Chianti Classico, jak i Montepulciano i Montalcino namawiam do założenia bazy w Crete Senesi na południe od Sieny. Zdominowany przez nagie, wygasłe wulkany krajobraz jest niesamowity, a ceny dużo niższe, niż w bardziej znanych częściach Toskanii. Przydatne adresy w sieci www.chianticlassico.com Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek
|
Sytuacja Biodynamiczna Jutro: 11 lutego 2012 Do 7 czas Korzenia, od 8 czas przejściowy. Dziś: 10 lutego 2012 Do 5 czas przejściowy, między 6 a 9 czas Owocu, od 10 czas Korzenia. Wczoraj: 9 lutego 2012 Do 13 czas Owocu, od 14 czas przejściowy. Objaśnienia
Kalendarz imprez Najbliższe:
W Pradze piszą...
... o polskich winach. (praguepost.com) Polak potrafi... ...lecz tym razem przesadził i 38 ton francuskiego wina trochę się spóźni. (dziennik.pl) 2011: Rok zły, bo wina mało, ale rocznik genialny Lubuski dziennikarz i winiarz podsumowuje miniony rok w winnicy. (winnica.redblog.gazetalubuska.pl) Chemia i fizyka szampana Z okazji zbliżającego się Sylwestra i mijającego Roku Chemii American Chemical Society opublikowało w internecie film poświęcony chemii szampana. (wyborcza.pl) Myśl globalnie, pij lokalnie ... a więc o ekologicznych aspektach wyboru wina. (wyborcza.pl) Spada sprzedaż win owocowych Do 2015 roku wydatki na wina gronowe zwiększą się w naszym kraju do 3,25 mld zł. (rp.pl) Najnowsze wpisy na blogach
Za wcześnie na amarone… …przynajmniej na rocznik 2008. Zgodnie z przepisami DOC Amarone della Valpolicella, wina z tej apelacji trafiają na rynek w czwartym roku po zbiorach. Jak... Prasówka 42 Co prawda nie dotyczy to wina, ale nie mogę nie odnotować obszernego tekstu mojego ulubionego australijskiego dziennikarza i blogera, Philipa White'a,... Co zwykł Pan pijać o tej porze? Pucharek wina? Białe, czerwone? Wina jakich krain zwykł pan pijać o tej porze?
Michaił Bułhakow, Mistrz i Małgorzata
Dzisiejsza duża publiczna... Burza w szklance wina
Przedwczoraj wicepremier Waldemar Pawlak dołożył wisienkę do niefortunnej wypowiedzi Radosława Sikorskiego, wypowiadając się w TVN 24, że będzie... |
||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||








Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego
Blog Andrzeja Daszkiewicza
Winny Bieńczyk
Blog Ewy Wieleżyńskiej

