|
Dobrze powiedziane Wino jest doskonałym partnerem jedzenia, ale jeszcze lepiej sprawdza się jako partner myśli. Roger Scruton, filozof angielski
Promocja!
Magazyn Wino
01-510 Warszawa
|
A
A
A
Turysta w Collio. Strefa przygraniczna 25-11-2008 Tomasz Prange-Barczyńskidrukuj
Geografia apelacji jest prosta. Zachodnią granicę wyznacza rzeka Iudrio, wschodnią i częściowo południową – Isonzo. Na północy Collio zamyka granica ze Słowenią, na południu szosa nr 56 z Udine do Gorycji. Tam też zaczyna się równina z wolna opadająca ku Adriatykowi. Samo Collio leży zaś na łagodnych stokach przedgórza Alp Julijskich. Głównym miastem regionu jest Gorycja (pełna, choć rzadko dziś używana nazwa apelacji to DOC collio goriziano) – elegancka, pełna przyjemnych kawiarni w stylu nieco włoskim, nieco wiedeńskim. To dobry punkt wypadowy dla tych, którzy nie przepadają za spokojem prowincji. Nad miastem góruje zamek-twierdza, z którego murów roztacza się widok na całe Collio i Isonzo z jednej, na słoweńskie wzgórza Brdy z drugiej strony (przed laty Jugosłowianie układali na stoku naprzeciwko zamku gigantyczny napis „Tito”, który wyglądał ponoć jak słynne „Hollywood” nad Los Angeles). W tym roku między 26 a 28 września odbędzie się w Gorycji festiwal Smak pogranicza. Aromaty Europy Środkowej, w czasie którego przez trzy dni będzie można degustować wina i potrawy z całego Friuli, ale i ze Słowenii, Chorwacji, Austrii, Bawarii i Węgier. Kto chce mieć więcej spokoju i ulec nieco sennej atmosferze pogranicza, powinien wybrać Cormòns. Miasto od 1497 do 1918 r. należało do Austrii, a prawa miejske nadał mu cesarz Maksymilian I jeszcze w 1518 r. Mimo to panująca tu dziś atmosfera niewiele ma wspólnego z Habsburgami. Centrum tego niewielkiego miasteczka stanowi plac XXIV Maja, na którym skupiają się lokalne kawiarnie. Przede wszystkim znajduje się tu jednak regionalna winoteka DOC collio. Zorganizowana na wzór prostej traktierni, serwuje kilkadziesiąt win na kieliszki (większość w bardzo przystępnych cenach 2–4 euro). Wszystkie wina są oczywiście do kupienia na wynos. I choć brakuje w karcie największych nazwisk DOC collio, popołudnie spędzone na degustacji kolejnych win może dać dobry przegląd możliwości regionu. Na te największe wina chadza się natomiast raptem kilkadziesiąt metrów dalej. Przy via Matteotti 78 mieści się Jazz & Wine Bar, oferujący świetną selekcję friulańskich win. W Cormòns stale odbywają się różnego rodzaju święta, fiesty i degustacje. Warto trzymać rękę na pulsie. Powyżej Cormòns leży Monte Quarin, z warownym zamkiem – szczyt liczy 274 m n.p.m. i jest wdzięcznym obiektem wycieczek cyklistów i pieszych. Collio można zdobywać na wiele sposobów. Niewątpliwie najłatwiejszym i najbardziej praktycznym (zakładając chęć zrobienia winiarskich zakupów bezpośrednio u producentów) jest podróż samochodem. Począwszy od Cormòns, a skończywszy na przedmieściach Gorycji, po wzgórzach DOC collio wiedzie dobrze oznaczona Strada del Vino/Vinska Cesta – im dalej na wschód, w stronę San Floriano di Collio, tym bardziej kręta i stromiej pnąca się na obsadzone winnicami stoki. Zabłądzić tu trudno, choć nieprzemyślany skręt może sprawić, że po kilku minutach jazdy znajdziemy się w Słowenii. Dziś jednak powrót do Italii z sąsiedniego kraju jest równie łatwy jak jej opuszczenie. W Collio czesto widzi się rowery i rzeczywiście Strada del Vino jest idealnym szlakiem dla cyklistów. Warto jednak pamietać, że o ile pedałowanie na północ od Cormòns i w okolicach Capriva del Fruli nie nastręcza większych trudności, wyprawy w okolice San Floriano wymagają sporej kondycji. Nic dziwnego, pobliski szczyt Sabotin liczy już 609 m n.p.m. Wzdłuż szlaków, między winnicami napotkamy wiele gospodarstw agroturystycznych i ta forma noclegów wydaje się w Collio najbardziej odpowiednia. Nie brak tu też lokalnych karczm i małych restauracji – menu jest zazwyczaj krótkie, ale dostarcza wystarczająco wiele emocji. Cała Strada del Vino usiana jest winiarniami, a producenci zazwyczaj prowadzą vendita diretta – sprzedaż bezpośrednią. Gospodarstwa winiarskie są w Collio małe, nie ma więc ryzyka, że trafimy do bezduznego centrum degustacyjnego, w którym obsłuży nas spec od marketingu. Zapukanie do drzwi winiarni oznacza bardzo często bezpośrednie spotkanie z winiarzem, co w pełni rekomensuje poniesiony wysiłek. W internecie Noclegi: http://www.agriturismofvg.com/, http://www.bedandbreakfastfvg.com/
Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek
|
Sytuacja Biodynamiczna Jutro: 24 maja 2012 Przez całą dobę czas przejściowy. Dziś: 23 maja 2012 Do 11 czas Korzenia, od 12 do 15 czas Kwiatu, od 16 czas przejściowy. Wczoraj: 22 maja 2012 Przez całą dobę czas Korzenia. Objaśnienia
Najnowsze wpisy na blogach Francja na stojąco Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą... Nie pisz o grignolino
Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła Prasówka 47 Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie... Kalendarz imprez Najbliższe: Objaśnienia: Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!
Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy
Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl) Wielka Majówka w lubuskich winnicach! Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl) Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl) Chcesz zrobić dobre wino? W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl) |
|||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||









Blog Ewy Rybak
Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego
Blog Ewy Wieleżyńskiej
Blog Andrzeja Daszkiewicza

