|
Dobrze powiedziane Od lunchu ani razu! Harry Waugh, jedna z największych postaci brytyjskiego rynku wina, na pytanie kiedy ostatni raz pomylił bordeaux z burgundem
Promocja!
Magazyn Wino
01-510 Warszawa
|
A
A
A
Tytus, harlekin i wino 19-11-2008 drukujMichael Böckler "Boska śmierć we Francji", "Vino Criminale", "Usłyszeć Verdiego i umrzeć" Tomasz Prange-Barczyński Hippolyt Hermanus, niemiecki psycholog policyjny po przejściach, umie nie tylko – niczym Louis de Funès w Skrzydełku czy nóżce – bezbłędnie rozpoznać Haut-Brion 1961 i dostrzec niewielki dodatek mourvèdre w kupażu syrah, ale też wytropić w kieliszku rzadką piemoncką pelavergę. No codzień pija wprawdzie chianti od Antinorich i Frescobaldich, ale pionowa degustacja Château d'Yquem to dla niego nie pierwszyzna. Hermanus jest bohaterem wydanej właśnie u nas serii „kryminałów winiarskich” autorstwa Michaela Böcklera. O walorach sensacyjnych i literackich zamilknę, bo nie taka moja rola. Powiem może tylko, że wyobrażenie niemieckiego pisarza na temat naiwności rosyjskiej mafii przypomina nieco postępowanie Gerharda Schrödera wobec Władimira Putina, zaś liczba wypalonych podczas degustacji świec i wysłuchanych przy nich operowych arii w wykonaniu Pavarottiego przywodzi na myśl nieodzownie słówko „harlekin”. Skupmy się zatem na winie, bo jest ono w książkach Böcklera głównym bohaterem. W swym zamyśle seria przygód Hermanusa ma przypominać trochę Tytusa, Romka i A’tomka czyli, jak mawia Papcio Chmiel, „bawiąc uczyć i ucząc bawić”. Stąd co i rusz w ustach bohaterów pojawiają się a to encyklopedyczne notki na temat bordoskich premiers crusów, a to historyjka Dom Pérignona, a to znów słówko o winiarzach z Piemontu. Böckler ma niestety nieznośną cechę pisania o winach w stylu harlekinowskim właśnie. W pierwszej z cyklu powieści – Boskiej śmierci we Francji - bohaterowie rzadko kalają sobie usta czym innym niż rotszyldy, la tasze, czy domperiniony. We włoskiej Vino criminale jest już nieco lepiej, Hermanus dostrzega nawet zalety dolcetto, ale i tak misterna intryga rozpięta jest między Albą, a Montalcino. Wszystko to wygląda nieco jak wypis najdroższych i najbardziej okrzyczanych butelek z jakiegoś przewodnika, ale niech tam. Autor utrzymuje, że wina na Prawym Brzegu Żyrondy powstają przede wszystkim z gron médoc (owszem, ten synonim merlota bywał używany jeszcze jakiś czas temu w Egerze, ale czy to niezbyt wyrafinowane...?), zaś tłumaczka uparcie pisze o fermentującym winnym „zacierze”. Tyle, po krótce, grzechów. Książki mają też swoje zalety. Mimo nachalnej edukacyjności osobom, które czytają je na wakacjach np. w Prowansji, czy w Toskanii mogą dostarczyć podstawowych informacji, przede wszystkim zaś rozbudzić apetyt na wino, a przy okazji też na dobre jedzenie, bo bohaterowie nieustannie włóczą się po knajpach i – trzeba to przyznać – dogadzają sobie miejscowymi specjałami. Autor wyposażył swe książki w obszerne suplementy dotyczące wina, restauracji, hoteli, a nawet pól golfowych. Z książkami Böcklera jest trochę jak z lokalnym tanim winem. W zimowy warszawski wieczór smakuje raczej słabo i jak na dłoni widać wszystkie jego wady. Pite w słoneczne sierpniowe popołudnie pod parasolem, na tarasie, gdzieś pod Aix-en-Provence, czy w agriturismo pod Montepulciano stają się, jak z pewnością ująłby to sam autor „boskim nektarem”. Czytajmy zatem Böcklera a) na wakacjach b) z przymrużeniem oka c) z ograniczonym zaufaniem, a krzywda się nam nie stanie. Michael Böckler Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek
|
Sytuacja Biodynamiczna Jutro: 24 maja 2012 Przez całą dobę czas przejściowy. Dziś: 23 maja 2012 Do 11 czas Korzenia, od 12 do 15 czas Kwiatu, od 16 czas przejściowy. Wczoraj: 22 maja 2012 Przez całą dobę czas Korzenia. Objaśnienia
Najnowsze wpisy na blogach Francja na stojąco Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą... Nie pisz o grignolino
Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła Prasówka 47 Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie... Kalendarz imprez Najbliższe: Objaśnienia: Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!
Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy
Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl) Wielka Majówka w lubuskich winnicach! Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl) Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl) Chcesz zrobić dobre wino? W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl) |
||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||








Blog Ewy Rybak
Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego
Blog Ewy Wieleżyńskiej
Blog Andrzeja Daszkiewicza

