|
Dobrze powiedziane Wiadomość w sekretarce automatycznej: "Niestety nie mogę teraz rozmawiać, ale w nagłych przypadkach: do ryby białe, do mięsa czerwone". Alex Bespaloff, przez ponad 20 lat pisał winne felietony dla "The New York Times"
Promocja!
Magazyn Wino
01-510 Warszawa
|
A
A
A
Slow Food. Zapisz się! 13-12-2011 Agnieszka Kręglickadrukuj Nie znam osób głoszących chwałę fast foodów.
Oczywiście są tacy, którzy czasami wbiją zęby w hamburgera z drive through (ups, i mi się to zdarza), ale gdyby trzeba było dokonać wyboru na resztę życia, to każdy z nas opowiedziałby się za wyższością jedzenia różnorodnego, przygotowywanego z troską i uwagą, z pierwszorzędnych produktów, których powstawanie jest przyjazne środowisku i wytwórcom, a nie odwrotnie. Lubimy jadać niespiesznie, w miłym towarzystwie, delektując się smakiem i rozmową. Wyobrażam sobie, że przynajmniej, każdy Czytelnik niniejszego Magazynu tak lubi. Czyli opowiada się za ideami Slow Food. Ale identyfikowanie się z ideą od faktycznej deklaracji poparcia dzieli wypełnienie formularza zgłoszeniowego i opłacenie (niewysokiej) rocznej składki. Dopiero kiedy zapiszesz się do organizacji Slow Food, możesz na serio nosić w klapie srebrny znaczek ślimaka. Korzyści z powolności Odpowiedź na pytanie, jakie są korzyści z bycia członkiem, brzmi skromnie. Z Włoch przysyłają legitymację z twoim nazwiskiem i raz do roku almanach Slow Food, ładny i ciekawy, kolejny magazyn o jedzeniu. Niewiele. Działając od kilku lat w warszawskim „convivium” (lokalnej komórce Slow Food) zauważam jednak, że korzyści mogą być większe. Przede wszystkim uczestniczę w wymianie informacji o najlepszych produktach. Zarówno o tym gdzie, co, kiedy, warto kupić, co pojawiło się na rynku nowego (polskie sery zagrodowe), jakich wyborów dokonywać w sklepach (odmiany ziemniaków i jabłek) oraz od czego zależy jakość (warsztat o twarogach i nowalijkach). Wewnątrz Slow Foodu zdarza się też dystrybucja. Tą drogą trafiłam jesienią na gęś kołudzką, zimą dostaję świeżo wytłoczoną oliwę prosto z Włoch, a od wiosny liczę na warzywa bezpośrednio od rolnika. Spotkania Kulinarnej Akcji Bezpośredniej – edukacyjne pogadanki połączone z degustacją na zadany temat – to okazja, by się uczyć i nawiązywać bezpośrednie kontakty z producentami. Dla mnie to korzyść prywatna i zawodowa. Poza tym niezobowiązująca okoliczność towarzyska, by posmakować, co kto dobrego ugotował. Slow Food zmobilizował mnie, by poprowadzić warsztaty smakowe dla dzieci. Kiedy mój syn poszedł do szkoły, zdałam sobie sprawę, że poza rodzinnym domem wszystkie siły sprzysiężone są przeciwko sensownemu jedzeniu. Kolorowe opakowania i reklamy, menu szkolnej stołówki, zaopatrzenie sklepików, towarzyska giełda klasowa nakręcają popyt na to, co przemysłowe i przetworzone, ujednolicone i masowe. Temat edukacji dzieci i szkolnych stołówek był wiodącym tematem na ostatnich targach Salone del Gusto w Turynie. Zobaczyłam tam liczne przykłady małych, lokalnych działań skierowanych do dzieci. Pojedynczo – nie były imponujące, ale w sumie dawały zauważalny efekt. I uznałam, że trzeba wziąć sprawy w swoje ręce. Praca organiczna Bo działalność Slow Food tworzy się z aktywności jego poszczególnych członków. Im jest nas więcej, im więcej rodzi się pomysłów i energii, tym organizacja staje się silniejsza. Siłę warszawskiego convivium zwiększyła Ola Lazar otwierając internetowe forum Slow Foodu na portalu Ning, Małgosia Minta organizując dostawy skrzynek ze świeżymi warzywami, Kasia Błażejewska i Grzegorz Łapanowski koordynując akcję promowania dawnych odmian jabłek, czy Lucy Zembowicz popularyzując mało znane tytuły filmów o jedzeniu. Budują ją ci, którzy czynem lub dobrym słowem pomagają organizować imprezy oraz ci, którzy na nie przychodzą. Oczywiście nie każdy ma naturę aktywisty, mało kto ma nadwyżki energii i nikt nie dysponuje nadmiarem czasu. Ale nawet najbardziej pasywny sybaryta może przyczynić się do wzmocnienia Slow Foodu. Może się zapisać. Kiedy wybieram się na wakacje, zawsze korzystam z rekomendacji Slow Foodu. To mój kompas konsumencki. Trafiam tak na ciekawe targi, do dobrych knajp, wynajduję niszowe produkty (kto jedzie na narty do Trydentu, niech szuka sera puzzone di Moena i kiełbasek lucanica trentina). Przynależność do organizacji nie przekłada się na rabat, ale zawsze skutkuje dodatkowym uśmiechem oraz porozumieniem pomimo braku tłumacza. Ślimak w klapie pomaga rozpoznać współwyznawcę. Członkiem stowarzyszenia może zostać każdy, komu bliskie są idee odkrywania smaków i uroków kuchni regionalnych całego świata oraz przeciwstawiania się zbyt szybkiemu życiu. Obecnie organizacja skupia ponad 100 tys. ludzi z 45 krajów, w tym blisko 150 osób z Polski. Członkostwo w Slow Food – wersja podstawowa: Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek
|
Sytuacja Biodynamiczna Jutro: 24 maja 2012 Przez całą dobę czas przejściowy. Dziś: 23 maja 2012 Do 11 czas Korzenia, od 12 do 15 czas Kwiatu, od 16 czas przejściowy. Wczoraj: 22 maja 2012 Przez całą dobę czas Korzenia. Objaśnienia
Najnowsze wpisy na blogach Francja na stojąco Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą... Nie pisz o grignolino
Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła Prasówka 47 Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie... Kalendarz imprez Najbliższe: Objaśnienia: Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!
Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy
Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl) Wielka Majówka w lubuskich winnicach! Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl) Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl) Chcesz zrobić dobre wino? W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl) |
|||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||









Blog Ewy Rybak
Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego
Blog Ewy Wieleżyńskiej
Blog Andrzeja Daszkiewicza

