Sery z niebieską pleśnią, określane też jako sery z przerostem pleśniowym, cieszą się w Polsce coraz większą popularnością. Nie jest to zresztą zjawisko nowe. Pamiętam, jak w zamierzchłych czasach socjalizmu pojawił się w sklepach dziwny, przerośnięty egzotycznie wyglądającą pleśnią rokpol. Smakował nawet nieźle, zwłaszcza jak na tamte czasy; coraz więcej było też odważnych konsumentów, ciekawych nowego smaku.
Roquefort
Historia roqueforta, jednego z najstarszych francuskich serów, liczy sobie co najmniej 2 tys. lat. Również jako pierwszy francuski ser już w 1925 r. roquefort otrzymał certyfikat AOC. Ser ten produkowany jest przez cały rok, wyłącznie z niepasteryzowanego mleka owczego, pochodzącego z kilkunastu departamentów na południu Francji. Dojrzewanie sera musi odbywać się w naturalnych jaskiniach wokół miasteczka Roquefort-sur-Soulzon. Dojrzały ser ma wilgotny i kruchy miąższ o mocnym słonym smaku i wyrazistym zapachu pleśni. Wina: sauternes, porto, rivesaltes, banyuls, maury, czerwone graves, szampan
Gorgonzola
Gorgonzola to obok roqueforta jeden z najbardziej znanych na świecie serów z niebieską pleśnią. Wytwarzana jest od co najmniej 1,2 tys. lat z mleka krowiego, obecnie przeważnie pasteryzowanego. Przepisy DOC, którym podlega gorgonzola, dopuszczają jego produkcję w kilku prowincjach na terenie Lombardii. Najlepsze sery dojrzewają w naturalnych jaskiniach w Valsassina i Lodi. Ser występuje w dwóch wersjach: aromatycznej, miękkiej i słodkawej dolce oraz bardziej dojrzałej, nieco twardszej i ostrzejszej piccante. Wina: szampan, banyuls, porto, pełne wytrawne wina czerwone
Bleu d’Auvergne
Produkowany w Owernii ser z mleka krowiego, najczęściej pasteryzowanego. Status AOC otrzymał w 1975 r. Aromat pikantny, konsystencja i wilgotność zbliżona do roqueforta, smak cierpki, nieco ziołowy i słony. Wina: sauternes, maury, banyuls, muscat de beaumes-de-venise, marcillac
Stilton
Jeden z niewielu angielskich serów posiadających unijny certyfikat AOC. Produkowany jest od kilkuset lat na terenie hrabstw Derby, Leicester i Nottingham z pasteryzowanego mleka krowiego. Ser zawdzięcza swą nazwę pomyłce Daniela Defoe, który napisał kiedyś: „Stilton, miasto słynne ze swojego sera…” mimo, że w rzeczywistości sera nigdy tam nie produkowano. Obecnie w całej Anglii tylko 7 wytwórni produkuje ten ser w ilości około 1 mln 8-kilogramowych sztuk rocznie. Ser charakteryzuje się gładką, maślaną konsystencją, dojrzałym, lekko kwaskowatym smakiem i intensywnym aromatem niebieskiej pleśni. Wina: madera, sherry, porto
Fourme d’Ambert
Certyfikat AOC od 1972 r. Ser z mleka krowiego wytwarzany wokół miast Ambert i Montbrisson w Owernii. W porównaniu z innymi tego typu serami jest wyraźnie łagodniejszy i mniej słony. Tłusty i delikatny o suchej skórce i jędrnym kremowym miąższu. Wina: sauternes, rivesaltes, banyuls, maury, porto
Abstrahując od różnic między prawdziwym roquefortem a jego polska imitacją można powiedzieć, że dzięki rokpolowi wielu Polaków poznało ten zupełnie nowy rodzaj sera. Wszystkie sery z niebieską pleśnią produkuje się podobnie. Początek procesu jest zresztą identyczny dla wszystkich dla wszystkich niemal serów, a więc tworzenie skrzepu, formowanie sera i oddzielanie serwatki. Różnice pojawiają się na etapie dojrzewania, podczas którego wewnątrz sera rozwijają się specyficzne kultury pleśni. Niegdyś działo się to samorzutnie, zaś zarodniki pleśni pochodziły ze ścian jaskiń, w których dojrzewały sery. We wszystkich regionach, w których wytwarza się sery z niebieską pleśnią krążą mniej lub bardziej romantyczne legendy związane z pojawieniem się pleśni, zawsze przez przypadek lub zaniedbanie, które zaowocowało powstaniem wyjątkowego, innego niż wszystkie dotychczas, sera. Dziś żaden producent nie pozostawia sprawy przypadkowi. Zarodniki pleśni nie pochodzą już z jaskiń, ale z hodowli i nie dostają się do sera podczas dojrzewania, ale dodaje się je znacznie wcześniej, podczas formowania.
Najstarszym, najbardziej klasycznym serem z niebieską pleśnią jest roquefort, przy czym jako jedyny wytwarzany jest z mleka owczego, co nadaje mu charakterystyczny, różniący go od innych serów smak. Drugą ważną cechą roqueforta jest to, iż do jego produkcji używa się zawsze mleka niepasteryzowanego, co w przypadku innych serów jest praktyką niestety coraz rzadszą. Niestety, bo sery z mleka niepasteryzowanego należą do najlepszych, najbardziej indywidualnych, z najciekawszym bukietem aromatów i smaków. Pasteryzacja mleka czyni bez wątpienia produkt bardziej bezpiecznym, z drugiej strony w pewien sposób standaryzuje go, pozbawiając indywidualności.
W całej Europie produkuje się bardzo wiele serów z niebieską pleśnią, W samej Francji jest ich kilkadziesiąt. Najbardziej znane to bleu d’auvergne i fourme d’ambert. Poza Francją największą renomę zdobyły angielski stilton i włoska gorgonzola, szczycąca się ponadtysiącletnią historią. Wszystkie te sery produkowane są z mleka krowiego, zazwyczaj pasteryzowanego.
Sery z niebieską pleśnią mają bardzo szerokie zastosowania kulinarne. Oczywiście podaje się je w ramach deski czy półmiska serów, pod koniec posiłku. Doskonałe są na lekkie drugie śniadanie z pieczywem – mało jest lepszych rzeczy niż kawałek roqueforta ze świeżą bagietką. Dzięki swej pikantności są ważnym składnikiem sałatek i sosów. Każda książka kucharska pełna jest takich przepisów. Sola z gorgonzolą, pierś kurczaka w sosie roquefort, tarta szpinakowa z roquefortem – to tylko pierwsze z brzegu przykłady. Kluczem jest zawsze pikantny smak i wyrazisty aromat sera, dodający potrawom smaku, działający jak szlachetna przyprawa.
Oddzielnym zagadnieniem jest łączenie serów z winami. Sery z niebieską pleśnią najlepiej czują się w towarzystwie win słodkich. Klasyczne połączenie to roquefort podawany z likierowym winem z Sauternes. Tłusta faktura sera doskonałe zgadza się z bogatym, ekstraktywnym winem, zaś słodycz wina kontrastuje z pikantną goryczką sera. Ale nie tylko sauternes. Większość szlachetnych słodkich win sprawdza się z niebieskimi serami. Dobre porto, rivesaltes, dojrzały banyuls czy madera będą tu również na miejscu. Nie jesteśmy zresztą skazani na wina słodkie. Pełne, dojrzałe wina czerwone doskonale smakują z roquefortem i pieczywem. Ważne, żeby nie były to wina zbyt garbnikowe. Tanina może bowiem wzmacniać goryczkę sera.
Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na... więcej
Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie... więcej
Objaśnienia: ● Impreza organizowana przez Magazyn WINO ● Impreza promująca wina polskie ● Impreza promująca kraj lub region winiarski ● Impreza organizowana przez importera lub sklep ● Targi krajowe
Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl)
Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl)