|
Dobrze powiedziane Scheurebe to riesling, który właśnie przeczytał Kamasutrę. Terry Theise, amerykański importer win z Austrii i Niemiec
Promocja!
Magazyn Wino
01-510 Warszawa
|
A
A
A
Monografie Eger 26-09-2009 drukuj
Eger. Bycza krew mniej znana Andrzej Daszkiewicz Eger, obok Tokaju, jest najlepiej rozpoznawanym w Polsce węgierskim regionem winiarskim. Rozpoznawanym, ale niekoniecznie znanym, gdyż poza odziedziczonymi z czasów minionych pobłażliwymi – i dziś już krzywdzącymi – opiniami o egerskiej „byczej krwi”, wiedza przeciętnego polskiego konsumenta o tutejszych winach jest więcej niż skromna. Eger to jedno z najciekawszych miejsc do uprawiania turystyki winiarskiej w najbliższym sąsiedztwie naszego kraju. Niemal z całego terytorium Polski można tu dojechać w ciągu jednego dnia, a oferta turystyczna miasta i regionu zapewni wielodniowe atrakcje nie tylko miłośnikowi wina, ale i jego mniej entuzjastycznie nastawionej rodzinie. Zabytkowe centrum z bogatą historią, zbudowane wokół gorących źródeł kompleksy basenów w samym Egerze i w pobliskim Egerszalók, całkiem dobra baza noclegowa i coraz ciekawsza oferta gastronomiczna, ale przede wszystkim odradzające się po blisko półwiecznej zapaści egerskie wina sprawią, że czas spędzimy tu przyjemnie, a zaraz po wyjeździe będziemy myśleć o powrocie. Unikajmy jedynie Szépasszony-völgy (doliny Pięknej Pani), „uroczego” miejsca pełnego małych piwnic, gdzie można co prawda chłonąć prawdziwie turystyczną atmosferę, win jednak powinniśmy szukać gdzie indziej. Egri bikavér… Wszyscy oczywiście znamy legendę „byczej krwi”, czyli wina, które w niepojęty, acz skuteczny sposób dodawało sił obrońcom egerskiej twierdzy przed przeważającymi liczbowo tureckimi najeźdźcami w połowie XVI wieku. I choć również winiarze z Szekszárdu mają prawo do posługiwania się nazwą bikavér, dla niemal wszystkich z nas bikavér to przede wszystkim egri bikavér. Trudno jednoznacznie zdefiniować egri bikavér, jeśli nie chcemy ograniczyć się jedynie do regulacji prawnych, ale też w kilkusetletniej historii nazwa ta w różnych czasach oznaczała zupełnie różne wina. Kiedyś egerska bycza krew była kupażem dwóch odmian – grającej rolę główną lżejszej kadarki oraz cięższego, ciemniejszego kékmedoka. Po II Wojnie Światowej trudna w uprawie i mało efektowna kadarka ustąpiła miejsca kékfrankosowi, a coraz większą rolę w kupażu zaczęły odgrywać inne odmiany, przede wszystkim kékoportó, sprowadzone z Bordeaux cabernety i merlot, a także austriackie blauburger i zweigelt. Jeśli dodamy do tego dramatyczny spadek jakości będący konsekwencją zmian politycznych w powojennych Węgrzech, nie może dziwić kompletna zmiana w postrzeganiu tego kiedyś najbardziej poza tokajami rozpoznawanego w świecie madziarskiego wina, w latach 1980. podbijającego dolne półki brytyjskich i środkowoeuropejskich supermarketów głównie za sprawą niskiej ceny. Niewiele lepsze były pierwsze lata po transformacji ustrojowej. Produkcję regionu zdominowały niedoinwestowane spółdzielnie i duże firmy prywatne, których celem była wciąż sprzedaż jak największej ilości wina przy najmniejszych nakładach finansowych, bez przesadnej wierności regułom narzuconym przez i tak liberalne wówczas prawo. To wtedy nasi ambitni węgierscy przyjaciele winiarze rwali sobie włosy z głów, otwierając butelki kupione w polskich sklepach i noszące na etykiecie dumną nazwę Egri Bikavér.
Pytany o ideę bikavéra Lajos Gál, wicedyrektor egerskiego Instytutu Winorośli i Wina i jeden z liderów ruchu mającego na celu przywrócenie rangi temu winu mówi, że udział poszczególnych składników w kupażu powinien być taki, by żadna z odmian nie dominowała, nie narzucała swego odmianowego piętna, pozwalając winu pokazać cechy specyficzne dla siedliska. Najpełniej tę ideę mają realizować wina z nowej kategorii jakościowej Egri Bikavér Superior, które muszą być zrobione z co najmniej czterech odmian winogron, przy zachowaniu niższej wydajności winnic, przy czym grona muszą pochodzić ze ściśle wyznaczonej strefy wokół miasta Eger. To w tej kategorii „superbikaverów” pojawia się coraz więcej win z pojedynczych siedlisk. Jest wiele pomysłów na poprawę jakości i lepsze zdefiniowanie tożsamości egerskich bikaverów. Sensowne wydaje się na przykład ograniczenie udziału odmian międzynarodowych do 30 proc. Trudno jednak pogodzić interesy różnych grup producentów; sprawy wina dotykają tu polityki i na razie nie widać szans na zmiany w obowiązującym prawie. Nie przyniosły też konkretnych wyników próby utworzenia jeszcze bardziej elitarnej kategorii Egri Bikavér Grand Superior. Może to i dobrze, w końcu nie magiczne słowa na etykiecie, a producent jest gwarantem jakości wina. A producentów robiących dobre bikavery i w ogóle dobre wina jest w Egerze coraz więcej. ... i inni Oczywiście wina egerskie to nie tylko bikavér. Kiedyś w regionie przeważały wina białe, dziś na co dzień możemy polecić wina z odmiany leányka, sporo tu też różnorodnych kupaży (choćby świetne Napbor, Paptag i Örökké z posiadłości St. Andrea). W południowo-zachodniej części regionu powstaje cenione niegdyś Hárslevelű z Debrő, dziś jednak rzadko potwierdzające swą historyczną renomę. Na uwagę zasługuje natomiast olaszrizling, zwłaszcza z winnic leżących w okolicach Egerszólát, w zachodniej części regionu. Eger w soczewce Region winiarski Eger leży na przedgórzu Gór Bukowych, na północy Węgier, wokół miasta Eger i miasteczek Noszvaj, Ostoros, Demjén, Egerszalók, Aldebrő, Verpelét i Egerszólát. Winnice Egeru zajmują dziś ponad 5 tys. ha, z czego blisko 60% stanowią uprawy gron ciemnych (choć jeszcze nie tak dawno w regionie przeważały grona białe). Wśród odmian dominuje kékfrankos, uprawiane są też inne odmiany środkowoeuropejskie: portugieser, zweigelt, kadarka (kiedyś dominująca, dziś nieśmiało wraca po długim okresie zepchnięcia na margines), menoir (zwany do niedawna kékmedoc), blauburger, a także francuskie: cabernet franc, cabernet sauvignon, merlot, syrah i przede wszystkim pinot noir, z którym mierzy się coraz więcej egerskich producentów. Najważniejsze odmiany białe to leányka, jej szlachetniejsza siostra királyleányka, olaszrizling, muscat ottonel, tramini i chardonnay, spotkać też można pinot blanc, szürkebarát (pinot gris), viognier, sauvignon blanc, rajnai rizling, tokajskie odmiany furmint i hárslevelű, wreszcie węgierskie krzyżówki cserszegi fűszeres i irsai olivér.
Powrót do strony głównej dodatku "Węgry" Tekst ukazał się w dodatku "Węgry" towarzyszącym numerowi 39 (3/2009) Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek
|
Sytuacja Biodynamiczna Jutro: 24 maja 2012 Przez całą dobę czas przejściowy. Dziś: 23 maja 2012 Do 11 czas Korzenia, od 12 do 15 czas Kwiatu, od 16 czas przejściowy. Wczoraj: 22 maja 2012 Przez całą dobę czas Korzenia. Objaśnienia
Najnowsze wpisy na blogach Francja na stojąco Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą... Nie pisz o grignolino
Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła Prasówka 47 Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie... Kalendarz imprez Najbliższe: Objaśnienia: Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!
Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy
Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl) Wielka Majówka w lubuskich winnicach! Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl) Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl) Chcesz zrobić dobre wino? W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl) |
|||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||











Blog Ewy Rybak
Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego
Blog Ewy Wieleżyńskiej
Blog Andrzeja Daszkiewicza

