|
Dobrze powiedziane Do gotowania używam wina. Czasem nawet dodaję je do potraw. W. C. Fields, amerykański satyryk i aktor komediowy
Promocja!
Magazyn Wino
01-510 Warszawa
|
A
A
A
Monografie Południowa Europa. Tęsknota za pinotem 30-12-2010 Wojciech Bońkowskidrukuj
Dzieje pinot noir na południe od Burgundii to kronika porażek i niezważającej na nie nostalgii. Żadna inna odmiana ciemnych winogron – i tylko riesling wśród jasnych – nie cieszy się wśród winiarzy na świecie taką estymą jak pinot noir. Można robić najlepsze w regionie tempranillo, najlepsze w historii chianti, ale i tak najskrytszą ambicją każdego winiarza poza Francją jest zrobienie wielkiego pinot noir. Temat powraca jak bumerang w rozmowach z najbardziej nawet świadomymi swej wartości winiarzami. Mit burgundzkiej odmiany jest tym mocniejszy, im bardziej podsycają go porażki. A tych w śródziemnomorskiej Europie – ewidentnie niestanowiącej dla pinot noir optymalnego siedliska – nie brakuje. Klimat większości południowoeuropejskich siedlisk jest dlań zbyt ciepły, a na większych wysokościach, gdzie sprzyjałaby mu różnica temperatur między dniem a nocą, rzadko spotyka się z kolei tak ukochane przez pinota gleby gliniasto-wapienne. Z tej kwadratury koła udaje się wybrnąć jedynie najwybitniejszym winiarzom. Germańskie sukcesy Pinot noir uprawiany był już w Średniowieczu w granicach dawnego państwa Franków, a potem burgundzkiego osadnictwa. Poza Badenią, Bawarią i Burgenlandią pojawił się z pewnością w Styrii, Tyrolu i Siedmiogrodzie. Lecz miejsca, gdzie go w dzisiejszej Europie spotykamy, zaadoptowały go najczęściej w przebiegającym w takt francuskiej kolonizacji winiarskiej wieku XIX. Parma, Toskania, Ankona we Włoszech, Wielkie Węgry, Katalonia zachowały do dziś nasadzenia tej trudnej odmiany i winiarscy indywidualiści mogą dziś nawiązywać do skromnej, ale długiej już tradycji. Niewątpliwie najlepszym siedliskiem poza Burgundią, Niemcami i Austrią (a może nawet lepszym niż Austria i większość regionów niemieckich) jest Górna Adyga. Niemieckojęzyczny i pozostający do 1919 roku w granicach Cesarstwa Austrii region uważa blauburgundera za szczep „własny”, lokalny, a w jego uprawie wyspecjalizował nawet konkretne crus, jak słynne Mason na lewym brzegu Adygi. Pinotowi sprzyjają tu niewielkie wysokości (250–350 m n.p.m.), duże nasłonecznienie i gliniaste, bogate w minerały gleby, dzięki którym wina przy sporej strukturze i długowieczności zachowują tu pożądaną finezję i owocowość. Od lat osiągnięcia takich winiarzy jak Alois Lageder (wino Krafuss), Franz Haas (Schweizer), spółdzielnia św. Michała z Appiano (St. Valentin oraz Riserva), spółdzielnia z Colterenzio (St. Daniel), Gottardi, Manincor i zwłaszcza lokalny czempion pinota – Hofstätter (Barthenau St. Urbano oraz lżejszy Mazon) budzą powszechny szacunek i nie pozwalają wątpić w przydatność odmiany w lokalnych warunkach. Śródziemnomorska szczodrość W Italii pinot nero zdobył sobie ponadto jeden mocny przyczółek – Oltrepò Pavese na pograniczu lombardzko-emiliańskim, gdzie jednak win najwyższej klasy nie zrodził, a wykorzystywany jest dziś najczęściej albo w produkcji win musujących, albo w złożonych kupażach. W tej pierwszej funkcji pojawia się w nieodległej Franciacorcie, gdzie na poważne wina czerwone jest ciut za ciepło. Inne regiony północnych Włoch są zbyt przywiązane do swoich tradycyjnych, lokalnych odmian, by pinota uprawiać na szerszą skalę, choć świetne wina robią we Friuli m.in. Le Due Terre i Jermann (Red Angel). Wydaje się, że obiecującym siedliskiem dla pinot nero mógłby okazać się Piemont, szczególnie w wyżej położonych miejscach takich jak Alta Langa, mniej odpowiednich dla rdzennego nebbiolo. Powstaje tu już kilka bardzo obiecujących „szampanów”, a fantastyczne próbki beczkowe eksperymentalnego pinot z winiarni Vajra każą przypuszczać, że na tym nie koniec. W Piemoncie słabością pinota zawsze będzie jednak zbytnie podobieństwo do królewskiej odmiany regionu – nebbiolo. Na Półwyspie Apenińskim pinot nero zdecydowanie zmienia swój charakter na wino bardziej śródziemnomorskie, szczodre, zbliżając się chwilami bardziej do nowoświatowego niż burgundzkiego modelu smakowego, lecz w dobrych wydaniach zachowuje włoską elegancję. Długą tradycję mają m.in. uprawy w toskańskim Pomino czy w adriatyckiej Marchii, gdzie w dawnym folwarku napoleońskim Boccadigabbia powstaje całkiem przekonujące wino Il Girone. A na północ od Ankony jednym z włoskich mistrzów pinota jest samotnik Luigi Mancini (wino Impero w apelacji Colli Pesaresi). Wyżej położona Umbria swe burgundzkie ambicje realizuje m.in. w pinocie z Castello della Sala Antinorich. No i mamy nieliczne, ale znakomite pinoty z Chianti, m.in. u takich tuzów regionu jak Fontodi (w Magazynie WINO 4/2009 recenzowaliśmy tutejszego Pinot Nero Case Via 1992, w znakomitej formie) czy Fèlsina (wino Nero di Nubi z drugiej posiadłości Castello di Farnetella także dobrze się starzeje). Macki burgundzkiej odmiany sięgają nawet na Sycylię, gdzie sprzyjają jej spore wysokości (Terre di Ottavia z winiarni Maurigi powstaje na 800 m) lub francuskie pochodzenie niektorych winiarzy (Rapitalà). Daleko od Burgundii Czynniki determinujące obecność pinot noir w Hiszpanii i Portugalii to uprawy na sporych wysokościach oraz silne wpływy francuskie. Tych pierwszych w Iberii nie brakuje, lecz gorętszy i surowszy niż we Włoszech klimat nie działa na korzyść pinota. Eksperymentują m.in. Castillo de Monjardín (Nawarra), kataloński Torres (wino Mas Borrás), Enrique Mendoza (Alicante), Friedrich Schatz (Sierras de Málaga), Campolargo (Bairrada), Casa Cadaval (Ribatejo, bodaj najbardziej udane wino z tej listy), lecz przyszłość pinota i tak wydaje się tkwić w produkcji musującej cavy, najlepiej różowej, której popularność gwałtownie rośnie.
Szeroko pojęte Bałkany – dzięki bardziej zróżnicowanej rzeźbie terenu i rozmaitszym klimatom – wydają się w sumie odpowiedniejszym siedliskiem dla pinot noir. Jego obecność zaznacza się dość silnie nie tylko na Węgrzech (w Egerze jest z pewnością najbardziej obok kékfrankosa perspektywiczną odmianą czerwoną), ale i w rumuńskim i serbskim Banacie, w wewnętrznej Chorwacji (dobre wyniki Vlado Krauthakera) i w Słowenii, gdzie aż dziw, że poważniejsze próby podjęła jak dotąd tylko Movia. Zarazem Modri Pinot Movii ucieleśnia paradoks pinota poza jego naturalnym terroir. Jest to znakomite wino, skoncentrowane, o świetnej fakturze, pięknie wtapiające swe nuty dębowe (w beczkach leżakuje aż dwa lata), jednak na wskroś autorskie i indywidualne, nie mające właściwie nic wspólnego ze smakiem burgundzkim. Unikatowe mineralno-owocowe dotknięcie Burgundii okazuje się przy najlepszych chęciach nie do podrobienia. Next frontier Epopeja pinot noir nie kończy się na wzgórzach na friulską Gorycją. Fascynacja tą odmianą przekracza kolejne granice i może się nią dziś raczyć w Macedonii, Mołdawii, Bułgarii, a także w Grecji, gdzie – podobnie jak w Hiszpanii – spore wysokości, kontynentalny klimat i istniejące już od XIX wieku silne wpływy francuskie pozwalają oczekiwać win przynajmniej przyzwoitych. Znajdziemy je m.in. u Papaïoánnou w Nemei (styl bardzo śródziemnomorski, ale jakość dobra) oraz w medialnej posiadłości Álpha w Macedonii (dużo beczki, ale też autentyczna finezja pinota). W tym ostatnim, podgórskim regionie świetne wyniki uzyskiwano także z syrah i merlotem, natomiast styl pinot noir częściowo realizuje rdzenny szczep xynómavro, co hamuje postępy burgundzkiej odmiany. Nie mam wątpliwości, że od tej listy dojdą w przyszłości inne kraje. Trudno wyobrazić sobie interesujące pinot noir z Gruzji (dysponującej wystarczająco szerokim zestawem odmian) czy Izraela, lecz na przykład Turcja – ze swoimi winnicami na 1000 m n.p.m. w Kurdystanie, na wapienno-gliniastych glebach tak ulubionych przez pinota, ze wpływami klimatu kontynentalnego, ogromną różnicą temperatur między dniem i nocą, no i sporym potencjałem sektora winiarskiego – może za kilkanaście lat okazać się dla naszej odmiany interesującym siedliskiem. Tęsknota za pinotem ma bowiem charakter irracjonalny i nie ma takiej siły na świecie, którą ją uśmierzy. Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek
|
Sytuacja Biodynamiczna Jutro: 24 maja 2012 Przez całą dobę czas przejściowy. Dziś: 23 maja 2012 Do 11 czas Korzenia, od 12 do 15 czas Kwiatu, od 16 czas przejściowy. Wczoraj: 22 maja 2012 Przez całą dobę czas Korzenia. Objaśnienia
Najnowsze wpisy na blogach Francja na stojąco Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą... Nie pisz o grignolino
Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła Prasówka 47 Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie... Kalendarz imprez Najbliższe: Objaśnienia: Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!
Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy
Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl) Wielka Majówka w lubuskich winnicach! Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl) Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl) Chcesz zrobić dobre wino? W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl) |
||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||








Blog Ewy Rybak
Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego
Blog Ewy Wieleżyńskiej
Blog Andrzeja Daszkiewicza

