Magazyn Wino


Wyszukiwarka win

Wyszukiwarka zaawansowana

Newsletter

Aby zamówić bezpłatny
biuletyn portalu
MagazynWino.pl, wpisz
w poniższe pole
swój adres e-mail.

Dobrze powiedziane

Odrzucanie wina, bo nie jest wystarczająco masywne, przypomina odrzucanie książki, gdyż nie jest odpowiednio długa, lub muzyki, bo nie jest wystarczająco głośna.

Kermit Lynch, amerykański importer, pisarz i muzyk

Promocja!
Zamów prenumeratę
a otrzymasz prezent

Magazyn Wino

01-510 Warszawa
ul. Gen. Zajączka 11/C5
tel. +48 22 312 40 30/31
fax +48 22 312 40 01
redakcja@magazynwino.pl

Płatności przez internet - dotpay

Forum

Burza w szklance wina

Przeczytaj komentowany wpis blogowy
Odpowiedz

27.06.11, 14:47 | Gość: Wojciech Bońkowski
Nigdzie nie napisałem, że podawanie win węgierskich w czasie polskiej prezydencji jest "merytorycznie idiotyczne". Merytorycznie idiotyczne jest twierdzenie, że z powodów jakościowych i ilościowych nie da się w czasie tej prezydencji podać win polskich. I chyba mylisz się Ewo, pisząc że "nowa ustawa winiarska jest krokiem w stronę normalności i wreszcie dostosowuje polskie prawo do prawa unijnego". Gdyby ustawa miała dostosować polskie prawa do unijnego, powinna być uchwalona wiele lat temu. Została uchwalona dopiero teraz, bo zajmuje się rzeczami, które są w gestii poszczególnych państw i nie określa ich unijne prawo (nadzór akcyzowy, działalność gospodarcza, ułatwienia dla firm).
Odpowiedz

27.06.11, 16:24 | Gość: Ewa Wielezynska
Twoją wypowiedź stwierdzającą: "W całej awanturze największym dla mnie kłopotem jest Minister RP sugerujący, że w zaciszu pałacyku podjął jednoosobowo jakieś decyzje, które okazują się zarówno merytorycznie idiotyczne, jak i niezgodne z zasadami" można było odczytać jako krytykę ostatecznej decyzji, a nie poszczególnych przesłanek, które do niej doprowadziły. Za sprostowanie dziękuję. Tego, że nowa ustawa jest krokiem w stronę normalności, chyba nikt nie kwestionuje. Pisząc, że dostosowuje polskie prawo do unijnego, miałam na myśli zapisy mówiące o zasadach rejestracji chronionych nazw pochodzenia i chronionych oznaczeń geograficznych dla polskich win gronowych, zgodnie z przepisami unijnymi. Wina, które nie posiadają chronionej nazwy pochodzenia lub chronionego oznaczenia geograficznego, nie bedą mogły mieć na etykiecie nazwy odmiany i rocznika, tak jak wymagają tego przepisy unijne. Poprzednia ustawa, wedle mojej wiedzy, w ogóle tego problemu nie dotykała. Zniknie też z etykiet myląca nazwa Polskie Wino/Polish Wine, którą nosiły produkty wyrabiane z importowanego koncentratu gronowego.
Odpowiedz

27.06.11, 18:50 | Gabriel
"wybór węgrzynów można odczytać jako symboliczny gest nawiązujący do tej tradycji." Chciałbym, żeby to był gest symboliczny i sympatyczne uczczenie związków polsko-węgierskich. Niestety, dotychczasowe wypowiedzi polityków nie podpowiadają takiej interpretacji. Słyszymy, że weźmiemy wina wegierskie bo nasze są za słabe albo, że Polakom smakowały wina podawane przez Węgrów podczas ich prezydencji, więc chcemy mieć to samo.
Odpowiedz

27.06.11, 19:19 | Gość: Wojciech Bońkowski
W zaciszu pałacyku Minister, wszystko na to wskazuje, dostał jedynie awersji ilościowo-jakościowej na polskie wina i do tego się odnosiłem, pisząc o "merytorycznym idiotyzmie". Decyzja - jeśli Minister taką faktycznie podjął, bo tego wciąż nie wiemy poza ogólnikami, i jeżeli miał prawo ją podjąć - o podawaniu win węgierskich w czasie polskiej prezydencji broni się merytorycznie. Wszyscy wiedzą, że da się wybrać wybitne wina madziarskie we wszystkich czterech kolorach, by kolację wszyscy zapamiętali. Pytanie tylko, czy MSZ starczy na to budżetu. Poza tym gdyby miały być podawane -tylko- wina węgierskie, budzi to jednak poważne wątpliwości. Myślę że dla gości zagranicznych byłaby to decyzja niezrozumiała, szczególnie dla dyplomatów z takiej sąsiedniej - i od lat mocno stawiającej na polski rynek - Austrii albo innych Czech.
Odpowiedz

28.06.11, 08:52 | Gość: Ewa Wieleżyńska
Twój pomysł, by podać wina z różnych krajów naszego regionu Europy faktycznie wydaje mi się poznawczo ciekawszy niż podawanie wyłącznie win węgierskich. Ale też nie uważam, by podanie win węgierskich było dyplomatyczną skuchą. Skuchą jest to, jak Sikorski swój wybór wyjaśnił - tutaj między nami sporu nie ma. Nie uważam, by w przypadku podawania win na dyplomatyczne kolacje musiał obowiązywać "parytet". Argumentu, że Austria i Czechy od lat stawiają mocno na polski rynek, można użyć również w stosunku do Włoch - w ten sposób lista europejskich krajów, które albo stawiają na polski rynek, albo są naszymi sąsiadami, albo pochodzą z naszego kręgu kulturowego - choć ja do końca właściwie nie jestem pewna, jaki jest ten nasz krąg (do Wschodu za bardzo się nie przyznajemy, do Zachodu mamy stosunek ambiwalentny) robi się bardzo długa.
Odpowiedz

28.06.11, 12:58 | Gość: Podsumowanie awantury «
[...] (zwracam honor Ewie Wawro, która dostała z MSZ tę samą skopipejstowaną odpowiedź), Vinisfera, Ewa Wieleżyńska. Pewien bloger zamieścił ostry komiks. Wypowiadali się także Państwo, zamieszczając w [...]
Odpowiedz

29.06.11, 17:30 | Gość: mw
radiowa Ttójka - o polskich winach podczas prezydencji:
http://touringklub.pl/wp-content/uploads/Trojka_wina_11-06-29.mp3
Odpowiedz

06.07.11, 15:08 | Gość: sali
A mnie się wydaje, że dobrze zrobili. Mamy jakąś straszną skłonność w Polsce do narzekania. Wiadomo, że polskie wina nie są górnych lotów a i przepisy oraz skala produkcji nie pozwala na zabezpiecznie takiego przedsięwzięcia. Przecież to nie chodzi o to, że jakiś tam polski producent zrobił dobre wino. Idea jest taka by zabezpieczyć imprezę. Węgrzy podeszli do tego w bardzo fachowy sposób i do tego byli pierwsi (no tak ustawa o zamówieniach publicznych - to właśnie dzięki niej dalej jeździmy po dziurach a autostrad jak nie było tak dalej nie widać). Oczywiście idealna sytuacja to zaprosić sommeliera, który zrobiłby przegląd win europy do takich imprez, tak aby nikt nie poczuł się pominięty. Ale skoro wina nie promujemy, to dlaczego szukać na siłę jakiegoś dziwnego dopasowania. Co dalej nie zmiania faktu, że wypowiedź Sikora była skandaliczna.
Odpowiedz

07.07.11, 20:47 | W Bońkowski
W świetle dyskusji która przetoczyła się na różnych forach (w tym na moim blogu gdzie i Pan zamieścił komentarz) nie rozumiem Pańskich stwierdzeń: "polskie wina nie są górnych lotów a i przepisy oraz skala produkcji nie pozwala na zabezpiecznie takiego przedsięwzięcia". Każde z tych 3 zdań jest po prostu nieprawdziwe. Są już w Polsce wina górnych lotów, skala ich produkcji pozwala na podanie do pojedynczych obiadów lub kolacji (bo do każdej imprezy podawane są inne wina), a już z tymi przepisami zupełnie nie rozumiem o co Panu chodzi.
Odpowiedz

03.08.11, 09:59 | Gość: skiper
1. Niestety nie mogę się zgodzić z zapewnieniami, że polskie winiarstwo w pełni podołałoby wymogom ilościowym i jakościowym. Obsługa prezydenci wymaga pełnej oferty trunków (białe, różowe, czerwone oraz deserowe i musujące) na trzech poziomach jeśli chodzi o klasę win.
Jakie deserowe i musujące zaproponowalibyśmy na spotkania najwyższego szczebla? A jakie czerwone? Kto z winiarzy dysponuje (realnie, niesprzedanym , niezakontraktowanym zapasem na tu i teraz) dostateczną ilością odpowiedniej jakości win, aby obsłużyć wydarzenia szczebla podstawowego, gdzie liczba uczestników idzie w tysiące?
2. Nie zmienia to faktu, że MSZ mógł pokusić się o włączenie przynajmniej jednego rodzaju wina (choćby białe na aperitif) do każdego z trzech poziomów.
3. Abstrahując od meritum - wypowiedź Sikorskiego (nie pierwsza i nie ostatnia) była delikatnie mówiąc niezręczna i budząca niepotrzebny konflikt.
4. Pamiętajmy, że jeśli szukamy trwałego wkładu Polaków w winiarstwo to możemy go znaleźć tylko w obrębie win węgierskich, które nasi przodkowie nie tylko pili, ale i wypromowali. Czasem nawet mieli wpływ na ich powstanie jak w wypadku szamordnego tokaju.
Odpowiedz

15.07.11, 11:31 | Gość: W.Blake
Jak R pogada z M to ..będą wina węgierskie z importu M ( jeśli już nie są )
Odpowiedz

03.08.11, 14:31 | Gość: Wojciech Bońkowski
@Skiper: Ad 1. Tak jak już pisałem, wina na poszczególne spotkania dobierane są oddzielnie, więc to co Pan pisze nie jest precyzyjne. Na niektórych spotkaniach są nie tysiące tylko np. 120 osób, i nie zawsze konieczne jest wino różowe. A poza tym nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w ramach jednego spotkania podać np. dwa wina polskie, dwa węgierskie i jedno austriackie. W moim artykule http://bonkowski.wordpress.com/2011/06/28/wino-a-polska-prezydencja-w-ue-podsumowanie-awantury/ podawałem konkretne ilości win dostępne od zaraz i doprawdy wystarczy ich na kilka czy kilkanaście spotkań. Ad. 4 - polskiego wkładu w węgierskie winiarstwo i merytorycznej sensowności tego aliansu nikt nie kwestionował. Jednak tak jak pisałem nie ma powodu, by wina węgierskie podawać przez pół roku kosztem innych. Przy okazji polskiej prezydencji w UE wręcz narzuca się, by na kilku przynajmniej spotkaniach podać te dobre polskie wina. Ad. 2 i 3 - zgadzamy się w pełni.
Odpowiedz

18.08.11, 14:51 | Gość: Piotr Pabianski
Brawo Ewo! Tak trzymaj, głupców jest wielu, rozsądku - zbyt mało
Odpowiedz

19.08.11, 00:42 | cerretalto
"głupców jest wielu, rozsądku - zbyt mało" - cóż to za patetyczna i nie-merytoryczna wypowiedź na tak ambitnym forum? Anonimowa, więc może tylko dla zaznaczenia czyjejś obecności? Czytuje Pan czasem coś co komentuje czy tak z zasady odruchowo wali na oślep miałkimi pseudo-przysłowiami?
Odpowiedz

19.08.11, 10:56 | Gość: Ewa Wieleżyńska
Drogi Cerretalto, posługujący się pseudonimem, z całym szacunkiem, ale wypowiedź nie jest anonimowa, tylko podpisana imieniem i nazwiskiem. I aczkolwiek styl wypowiedzi może Ci się nie podobać, nie widzę pomiędzy tym stylem logicznego przejścia do Twoich "nie-merytorycznych" ataków ad personam, których nie będę w tym miejscu tolerować.
Odpowiedz

19.08.11, 12:36 | cerretalto
Z punktu widzenia kogoś spoza portalu nie do zweryfikowania jest to czy niezalogowany gość zabrał głos jako on czy w czyimś imieniu. Inne możliwości najwyraźniej ma Redakcja więc dziękuję za uściślenie. Nietrudno chyba zauważyć, że moja wypowiedź nie była przeciw osobie a przeciw zaśmiecaniu forów dyskusyjnych takimi ogólnikowymi dyrdymałami. I to w temacie, w którym większość zabierających głos wypowiada się dość merytorycznie. Jakiś syndrom oblężonej twierdzy...
Odpowiedz

21.08.11, 16:40 | Gość: pb
podczas obsługi prezydencji to szeregowi pracownicy MSZ aprobują z kilkudniowym wyprzedzeniem wina do posiłków, oczywiście kieruja się wypowiedziami swojego zwierzchnika (R.Sikorskiego) ,ale nie przesadzałbym, że węgierskie wina dominują podczas codziennego serwisu prezydencji. tak wskazuje praktyka. podczas niektórych spotkań podawano równiez wina polskie, nienajlepsze akurat (seyval blanc), ale akcent polski zabrzmiał. poza tym niemal każdy digestif jest polski. uważam że nie jest tak źle zatem.
Odpowiedz


Korzystanie z forum oznacza akceptację regulaminu forum

Sytuacja Biodynamiczna

Jutro: 25 maja 2012


Do 2 czas przejściowy, od 3 do 18 czas Kwiatu, od 19 czas Liścia.

Dziś: 24 maja 2012


Przez całą dobę czas przejściowy.


Wczoraj: 23 maja 2012


Do 11 czas Korzenia, od 12 do 15 czas Kwiatu, od 16 czas przejściowy.

Objaśnienia

KorzystneNiekorzystne
Czas owocu Czas liścia
Czas kwiatu Czas korzenia
Czas przejściowy
Więcej o kalendarzu biodynamicznym

Najnowsze wpisy na blogach

Blog Ewy Rybak

Francja na stojąco

Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
więcej

Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego

Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux

Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą...
więcej

Blog Ewy Wieleżyńskiej

Nie pisz o grignolino

Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła
więcej

Blog Andrzeja Daszkiewicza

Prasówka 47

Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie...
więcej

Kalendarz imprez

Najbliższe:
22-24 maja, London International Wine Fair, Londyn, Wielka Brytania
23 maja, Kolacja z winami Rogera Sabona, Warszawa
24-27 maja, Dni Węgrzyna & CK Wino, Kraków
25-26 maja, MineWine Malta Festival, Poznań
26 maja, Dzień otwartych winnych piwnic, Małokarpacki Szlak Winny, Słowacja
 26 maja, Święto Wina, Janowiec nad Wisłą
31 maja - 3 czerwca,Time for Wine, Budapeszt, Węgry
2-4 czerwca, Vievinum, Wiedeń, Austria
23-24 czerwca, VII Konwent Polskich Winiarzy, Łańcut
28 czerwca - 1 lipca, Bordeaux Fete Le Vin, Bordeaux, Francja

Objaśnienia:
 Impreza organizowana przez Magazyn WINO
 Impreza promująca wina polskie
 Impreza promująca kraj lub region winiarski
 Impreza organizowana przez importera lub sklep
 Targi krajowe

Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!

Sprawdź wszystkie nadchodzące wydarzenia

Złapane w sieci

Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy

Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl)


Wielka Majówka w lubuskich winnicach!

Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl)


Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków

Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl)


Chcesz zrobić dobre wino?

W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl)


Zobacz wszystkie



© MagazynWino.pl | Prawa zastrzeżone | Warszawa 2008-2010
Regulamin | Reklama | Kontakt | Zapytania ofertowe
Serwis przeznaczony jest dla osób pełnoletnich