Wino najlepiej smakuje pośród muz
2018-08-01





Dziesiąta muza i proweniencja Carrefoura


Do Annecy – miasteczka położonego w departamencie Górnej Sabaudii – przyjeżdża się po to, „aby poczuć klimat Wenecji, w jej alpejskim wydaniu”. Tak mogłoby brzmieć miejscowe hasło reklamowe, które trafnie odnosiłoby się do licznych kanałów i mostów wpisanych w tutejszy krajobraz urbanistyczny. Poza tym mnóstwo kamienic, kawiarenek, sklepików, a także rzecz jasna – łodzi. Bowiem Annecy to prawdziwe eldorado dla wodniaków i  wędkarzy. Warto dodać, że w herbie miasteczka, na czerwonej tarczy widnieje biała podobizna pstrąga. Turkusowy odcień tutejszego jeziora, biorącego nazwę od głównej miejscowości, otoczonego zewsząd Alpami w  pełni oddał na swoim pejzażu sam Paul Cezanne. Mistrz postimpresjonizmu podróżował do Sabaudii  z żoną i czternastoletnim synem. Obraz, który po sobie zostawił prawdopodobnie uchwycił na tarasie hotelu. Żywe barwy i skomplikowane kontury nadbrzeżnego, górskiego świata, artysta odbił w lustrze gładkiej jeziornej tafli.

Pełen artykuł przeczytasz w najnowszym Magazynie Wino. Kup numer albo prenumeratę.