3.3.2017 Łukasz Ostrowski ,

Gaggenau Sommelier Awards: wino i kawa w jesiennym Wiedniu

Stilarena – salon pokazowy sprzętów firmy Gaggenau w Wiedniu ulokowany jest w miejscu zupełnie nie pasującym do stereotypowych obrazków stolicy Austrii. Quellenstrasse to ślepa ulica zamknięta linią kolejową, zabudowana czynszówkami i komunalnymi wohnblokami w dzielnicy Favoriten. Zabytków tu nie ma, a najbliższy – Arsenał – oddalony o około 2 kilometry, w epoce Franciszka Józefa był położony na peryferiach miasta. Trudno tu więc odczuć ducha austro-węgierskiego fin de siècle’u.

 Uczestnicy The gaggenau Sommelier Awards. Od lewej: Marc Almert, Norbert Dudziński, Benjamin Robinson, Aristotelis Sklavenitis, Tansy Zhao

O ile otoczenie Stilareny nie budzi specjalnego zainteresowania, o tyle wnętrze owszem. Jest to nowoczesny obiekt wystawowy, w którym prezentowane są urządzenia takich marek jak Siemens, Bosch czy właśnie Gaggenau. Tu też odbyła się druga edycja międzynarodowego konkursu The Gaggenau Sommelier Awards.

Firma od lat współpracuje z szefami kuchni, których spostrzeżenia i uwagi brane są pod uwagę przy projektowaniu i udoskonalaniu produktów marki. Promując czołowych sommelierów Gaggenau chciał podkreślić znaczenie wysublimowanej kultury picia wina i jej rozwój.


Kiedy w 1683 roku Wiedeń oczekiwał na przerwanie oblężenia przez nadciągającą odsiecz, 750 km dalej na zachód, u stóp Schwarzwaldu, w miasteczku Gaggenau Ludwik Wilhelm Badeński założył kuźnię. Ubodzy okoliczni chłopi ze słabych gospodarstw nie mogąc wyżywić rodzin przedzierzgnęli się w prerobotników i z wydobywanej lokalnie rudy żelaza zaczęli wytwarzać narzędzia niezbędne dla okolicznego rzemiosła. Jednym z pierwszych wyrobów były gwoździe i dlatego zwycięzcom The Gaggenau Sommelier Awards wręczana jest statuetka w kształcie gwoździa.

Plan Ludwika Wilhelma zadziałał. Huta rozrosła się w manufakturę, a następnie fabrykę. Oprócz narzędzi wytwarzała maszyny rolnicze, rowery, galanterię metalową. W latach 1930. otworzono nowy rozdział w jej historii produkując pierwsze kuchnie i piekarniki węglowe i gazowe. Po II wojnie światowej Gaggenau skupił się na tej gałęzi produkcji szybko osiągając znaczące rezultaty pod względem nowoczesności i innowacyjności swoich wyrobów. Szczególnym wkładem marki w światowe wzornictwo była stworzona przez jej właściciela, Georga von Blanqueta koncepcja kuchni zabudowanych, której firma pozostaje wierna od 1959 roku.


 

W tegorocznej edycji konkursu wzięło udział pięciu zawodników reprezentujących Chiny (Tansy Zhao), Grecję (Aristotelis Sklavenitis), Niemcy (Marc Almert), Polskę (Norbert Dudziński) i Wielką Brytanię (Benjamin Robinson). Wszyscy to dwudziestokilkulatkowie pracujący w renomowanych restauracjach i wine barach, mogący pochwalić się już branżowymi osiągnięciami. Na szczęście są też mądrze ambitni – każdy chce osiągnąć jak najlepszy wynik, ale nie przekłada się to na niechętną czy niekoleżeńską atmosferę. Jest przyjemnie i bez spięcia. Ja, życzliwy dla wszystkich kandydatów, ze zrozumiałych powodów trzymałem kciuki za Norberta Dudzińskiego.

 

Na konkurs składały się trzy zadania. Pierwszego dnia degustacja w ciemno pięciu alkoholi oraz możliwie jak najszybsza odpowiedź na długą listę pytań związanych z tematyką wina i innych napojów, zaś wieczorem dobór wina do jednego z dań kolacji degustacyjnej. Natomiast drugiego dnia kandydatów czekał test kawy.

 

Śliwka w ciemno

Degustacja w ciemno przyniosła niespodzianki. Największą był dobór alkoholi przez organizatorów: Chardonnay 2009 z Hyde Vinery w Napa Valley, toskański Imeneus 2010 z Fattorie dei Dolfi, Cháteau Mouton Rotschild  1985, destylat Gölles Alte Zwetschke i dark rum Gold of Mauritius. Mimo, że wszyscy uczestnicy konkursu dość sprawnie zidentyfikowali chardonnay, sangiovese i Bordeaux, mieli już wyraźne trudności z określeniem bliższych szczegółów pochodzenia tych win. A ponad trzydziestoletniego pauillaca nikt się w najśmielszych przypuszczeniach, nie spodziewał; obstawiano coś z początku XXI w. Destylaty natomiast pozostały zupełnie nierozpoznane, zwłaszcza austriacka śliwowica – zawodnicy strzelali od metaksy, poprzez koniak i armaniak aż po burbona.

 

Alkohole konkursowe

 

Pytania z tematyki win i napojów okazały się i łatwe i trudne jednocześnie. Łatwe, ponieważ w większości dotyczyły kwestii dość podstawowych, trudne, ponieważ formuła konkursu wymagała maksymalnej liczby dobrych odpowiedzi w ciągu trzech minut i presja czasowa mocno szarpała nerwy. Do tego stopnia, że pod koniec tej rundy nie wszyscy uczestnicy wiedzieli, co rośnie w Darjeeling. Jak się okazuje, zimna krew to pożądana cecha sommeliera. Dudziński w tych dwóch konkurencjach wypadł całkiem dobrze. Może nie tak, jak Almert imponujący swoją wiedzą i umiejętnością szybkiej jej prezentacji, ale zdecydowanie lepiej niż Brytyjczyk czy Grek, którego chyba zżarły nerwy.

 

Wieczór z Mozartem

Kolację zorganizowano w Pałacu Liechtensteinów. Zhao Yinyin, chyba najbarwniejsza i najbardziej oryginalna postać w całym towarzystwie, pianista, smakosz, krytyk kulinarny i znawca wina, jeden z jurorów The Gaggenau Sommelier Awards grał na powitanie 11. sonatę fortepianową Mozarta.. Swoim zachowaniem zdecydowanie odbiega od wizerunku skromnych i powściągliwych Chińczyków, w jaki nazbyt często wierzymy. Wyrazisty, elokwentny, ekscentrycznie ubrany i roześmiany wykonał utwór, który świetnie pasował do barokowego wnętrza pałacu i jesiennego miasta.

 

Harald Irka przy pracy

 

Kolację degustacyjną będącą kolejnym etapem konkursu stworzył Harald Irka – młody szef kuchni już okrzyknięty objawieniem austriackiej sztuki kulinarnej, odznaczony trzema czapkami Gault & Milleau. Wygląda niepozornie, gdybym spotkał go na ulicy, prawdopodobnie pomyślałbym, że to jakiś gimnazjalny fan muzyki dance. Full cap, długie włosy niesfornie wijące się w długich lokach, małomówny. Przeciwieństwo gadatliwych szefów kuchni z programów telewizyjnych. Przygotowane przez niego dania okazały się w większości wariacjami na austriackie tematy warzywne: burak, cukinia, pomidory, fasola, kukurydza. Z mięs – młoda wieprzowina i pstrąg alpejski. Każdy z sommelierów startujących w konkursie musiał zaproponować wino do jednej, losowo wybranej potrawy i pokrótce zaprezentować je audytorium. Do otwierającej spotkanie przystawki z buraków z pomidorami, lukrecją i gorczycą Aristotelis Sklavenitis zaproponował Champagne Devaux Le Rosé La Collection D. Druga potrawa warzywna – cukinia z kukurydzą, estragonem i gwiazdnicą pospolitą wystąpiła w towarzystwie dobranego przez Benjamina Robinsona biodynamicznego MG vom Sol Grüner Veltlinera Sol (2012). Do pstrąga alpejskiego serwowanego z marchewką, dziką różą i szafranem Norbert Dudziński polecił F. X. Pichlera Gelber Muskateller Smaragd Loibenberg (2015). Tansy Zhao miał znaleźć towarzystwo dla wieprzowiny z fenkułem, pasternakiem i owocami czarnego bzu. Zaproponował Pinot Noir Grand Select Bio Wieningera (2013). Kolację zamknął deser – lody śmietankowe z chrzanem i fermentowanymi Käferbohnen – styryjską odmianą fasoli (Harald Irka jest Styryjczykiem) połączone z dobranym przez Marca Almerta szampanem Laurent-Perrier Demi-Sec.

 

Uroczysta kolacja

 

Z zaprezentowanych win zdecydowanie najbardziej kontrowersyjny okazał się biodynamiczny veltliner. Charakterystyczne kiszonkowe smaki nie każdemu przypadły do gustu. Odniosłem nawet wrażenie, że to wino bardzo odstawało od oczekiwań gości, którzy chyba woleli bardziej typowe smaki i aromaty. Z tego powodu wybory Norberta Dudzińskiego i Tansy Zhao spotkały się z bardzo pozytywnym przyjęciem. Zarówno gelber muskateller, jak i pinot noir świetnie pasowały do potraw, z jakimi je parowano, a przy tym pochodzeniem nawiązywały do miejsca naszego spotkania. Tego atutu nie miały szampany, które były wprawdzie smaczne, ale oczywiste i nieco anonimowe.

 

Smak kawy

Drugiego dnia rano powróciliśmy do Stilareny. Ostatnia odsłona konkursu była nieco zagadkowa. Testy kawy nie są powszechną częścią takich imprez, nie każdy sommelier czuje się też wystarczająco kompetentny w tej dziedzinie, najczęściej pozostawiając ją baristom. Jednak, jak wiadomo Wiedeń jest stolicą kawiarni, pierwsza z nich powstała krótko po odsieczy z 1683 (znów wracamy do tej daty), Gaggenau produkuje sprzęt służący przygotowywaniu kawy, więc to wyzwanie wydawało się logicznie pasujące do kontekstu konkursu. Zadaniem, jakie postawiono przed jego uczestnikami było rozpoznanie czterech kaw serwowanych w ciemno na podstawie wyczuwanych w nich smaków i tabeli zawierającej opisy bukietów ośmiu gatunków.

To wyzwanie okazało się trudniejsze od pozostałych. Jedynie Benjamin Robinson czuł się jak ryba w wodzie i rzeczywiście doskonale zidentyfikował wszystkie aromaty. Jest on prywatnie miłośnikiem kawy i nie ukrywał, że zadanie sprawiło mu dużo przyjemności. Pozostali sommelierzy byli dużo bardziej powściągliwi w swoich reakcjach.

Przerwę na lunch wypełniły domysły i dyskusje co do zwycięzcy konkursu. Mimo, że sprzyjałem Norbertowi, wiedziałem, że konkurencja jest silna. Umiejętności wszystkich zawodników wyrównane, ich kompetencja i obycie – również. W kuluarowych rozmowach wszyscy obserwatorzy zgadzali się co do jednego: na pewno nie ma ewidentnego faworyta.

Jurorzy przedstawiali wynik konkursu niespiesznie, pozwalając emocjom rosnąć. Najpierw dowiedzieliśmy się, że poza podium są Aristotelis Sklavenitis i Benjamin Robinson. Ta decyzja nie zaskoczyła. Aristotelis wyraźnie miał trudności z występami publicznymi i zbyt mocno ulegał swojej elokwencji tracąc główny wątek i gubiąc się w dygresjach. To ostatnie łączyło go z Benjaminem, któremu chyba zaszkodził wybór wina biodynamicznego do kolacji i nawet bardzo dobra degustacja kaw nie pomogła nadrobić tej straty.

 

Pierwsza Trójka. Od lewej: Norbert Dudziński, Marc Almert i Tansy Zhao

 

Norbert Dudziński zajął ostatecznie trzecie miejsce. Przed nim uplasował się Tansy Zhao, zaś zwycięzcą został Marc Almert. Wszyscy trzej otrzymali ciężkie statuetki w kształcie gigantycznych, starych gwoździ nawiązujące do historycznych korzeni Gaggenau, zaś Marcowi zaproponowano funkcję winiarskiego ambasadora tej marki, co niewątpliwie jest sporym wyróżnieniem dla młodego sommeliera. Wybór jury był dla mnie pewnym zaskoczeniem. Nie dlatego, że wierzyłem w absolutna przewagę Norberta Dudzińskiego, ale miałem wrażenie, że zwycięzcą został bardzo dobrze przygotowany prymus, któremu jednak brak jeszcze charyzmy i umiejętności nawiązania kontaktu z publicznością. Zarówno Tansy Zhao, jak i Norbert pod tym względem prezentowali się znacznie lepiej. Potrafili wypowiadać się w sposób interesujący i dowcipny skupiając na sobie uwagę audytorium. Do tego ich winiarskie wybory zaprezentowane w trakcie kolacji uważam za zdecydowanie bardziej interesujące, niż Marca. Jednak trudno dyskutować z werdyktem jury, które doceniło zawodnika na pewno bardzo dobrze przygotowanego i posiadającego dużą wiedzę merytoryczną. Cieszy też, że Polska była widoczna w tym konkursie, podobnie, jak w poprzednim, w 2014 roku, kiedy to drugie miejsce zajął Paweł Demianiuk. Wygląda więc na to, że Polacy są już stale obecni na międzynarodowych konkursach sommelierskich.

 

Konkurs w dniach 18 - 19 października 2016 odwiedziłem na zaproszenie marki Gaggenau.

Zdjęcia (1)

Warto przeczytać

Artykuł
Gorące wino na zimne dni

Jak w środku szklanej kuli ze śniegiem. Cudnie. Stoimy wokół wysokiego stolika, śmiejąc się i ściskając w dłoniach grube fajansowe kubki z grzanym winem, czyli Glühwein. Pada śnieg. Taki cichy, przyjazny śnieg. Uroczy placyk Freyung na wiedeńskim starym mieście. Na malej drewnianej scenie dzieci śpiewają kolędy. Maksymilian wyszedł właśnie z biura, z pobliskiego banku,... więcej »

Artykuł
Flos Olei Tour odwiedziło Warszawę

Oliwa extra vergin - jeden z najzdrowszych produktów spożywczych świata. Wciąż mało znany i stosowany przez Polaków w codziennej kuchni. Jak skorzystać z niego najlepiej, jak zastosować w codziennym życiu - nie tylko w kuchni, jak umieć samodzielnie ocenić i wybrać najlepszą oliwę dla siebie, jak uniknąć kupowania podróbek? Na te i inne pytania dziennikarze... więcej »

Artykuł
Austriackie puzzle (1)

Kremstal i Kamptal przez dekady pozostawały w cieniu swego wielkiego sąsiada, regionu Wachau. W ostatnich latach pojawiły się tu jednak prawdziwe winiarskie gwiazdy. Swoją podróż po winiarskiej Austrii rozpoczynam w Krems. Ta podróż zaczyna się na rozległym tarasie w opactwie Göttweig. Roztacza się stąd imponujący widok, dzięki któremu można zrozumieć klimatyczną... więcej »

Artykuł
Carmenère do curry?

Chilijska agencja Wines of Chile rozpoczęła nową kampanię promocyjną, której celem ma być przekonanie miłośników kuchni hinduskiej, a zwłaszcza hinduskich wersji curry, że wina robione z dużym udziałem gron odmiany carmenère znakomicie łączą się z tym typem kuchni. Curry stwarzało dotąd sporo problemów przy doborze odpowiedniego wina, zwłaszcza jeśli rzecz... więcej »

Artykuł
Austriackie puzzle (2): z Nussbergu do Leithaberg

Kiedy wydaje się, że po dwóch dekadach dynamicznego rozwoju austriackiego winiarstwa wszystko jest już jasne i dookreślone, pojawia się „nowe”. Czy to w postaci winiarskich gwiazd, czy całych regionów, które jeszcze kilka lat temu traktowano nie całkiem poważnie, jak choćby Carnuntum czy Wiedeń. Powyżej miasta, na Nussbergu, najbardziej znanej wiedeńskiej... więcej »

Artykuł
Austria 2010: rok pełen wyzwań

Od Susanne Staggl z Österreich Wein Marketing otrzymaliśmy wstępne podsumowanie rocznika 2010 w Austrii, w tym opis pogody i wstępną ocenę win. Kapryśna pogoda wystawiła na próbę umiejętności austriackich winiarzy. Zimą temperatury wahały się tu od bardzo niskich do niemal wiosennych w lutym, by znów spaść w marcu. Wiosną winnice nawiedziły ulewne deszcze i burze,... więcej »

Komentarze (0)

Brak komentarzy



Kalendarium imprez
27.10

Pt

Stilnovisti XII Grand Prix Magazynu Wino 2017

Tor Wyścigów Konnych Służewiec w Warszawie, Trybuna C

01.12

Pt

Festiwal Wina Bachanalia

Zamek Ryn, pl. Wolności 2, Ryn

Do góry

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER


Ta strona korzysta z ciastek - małych plików tekstowych przechowywanych na komputerze użytkownika - celem ułatwienia korzystania z serwisu poprzez zapisywanie informacji o takich akcjach użytkowników jak np zalogowanie. Aby dowiedzieć się więcej kliknij tutaj »

ZAMKNIJ