Magazyn Wino


Wyszukiwarka win

Wyszukiwarka zaawansowana

Newsletter

Aby zamówić bezpłatny
biuletyn portalu
MagazynWino.pl, wpisz
w poniższe pole
swój adres e-mail.

Dobrze powiedziane

Od lunchu ani razu!

Harry Waugh, jedna z największych postaci brytyjskiego rynku wina, na pytanie kiedy ostatni raz pomylił bordeaux z burgundem


Promocja!
Zamów prenumeratę
a otrzymasz prezent

Magazyn Wino

01-510 Warszawa
ul. Gen. Zajączka 11/C5
tel. +48 22 312 40 30/31
fax +48 22 312 40 01
redakcja@magazynwino.pl

Płatności przez internet - dotpay

A A A

Świat Gruzja


Georgia on my mind

30-12-2009

Wiktor Bruszewski


drukuj


Wina gruzińskie w tradycyjnych glinianych gąsiorach | fot. autor

Z lotniska w Tbilisi do centrum miasta jedzie się szeroką aleją, nazwaną przed kilku laty imieniem prezydenta George'a Busha. Informacje na znakach drogowych są w Gruzji dwujęzyczne: po gruzińsku i po… angielsku. Przylatując tu nie miałem jeszcze świadomości, jak nierozerwalny jest związek gruzińskiego wina z polityką.

XX wiek nie okazał się zbyt łaskawy dla wspaniałej gruzińskiej tradycji winiarskiej, sięgającej czasów starożytnych. Jako republika sowiecka przez niespełna 70 lat, Gruzja stała się głównym dostawcą wina na rynek rosyjski. Ta dominująca pozycja na pewno nie była sprzymierzeńcem jakości. Tak jak we wszystkich innych dziedzinach za czasów komunizmu najważniejsza była ilość i niska cena. Tym bardziej, że marketing i reklamę zapewniał osobiście najbardziej znany syn narodu gruzińskiego – Józef Dżugaszwili Stalin, wielbiciel półsłodkich czerwonych kindzmarauli i chwanczkara.

Po odzyskaniu niepodległości w 1991 roku Gruzja stanęła przed dobrze nam znanymi problemami początków ery gospodarki rynkowej. Spadek produkcji, brak kapitału, czerwona prywatyzacja. Pomimo otwarcia rynku rosyjskiego na import win z całego świata, sentyment do win gruzińskich był silniejszy niż pokusa nowości. Okazało się, że wino gruzińskie to najbardziej pożądany winiarski brand name w Rosji. Paradoksalnie o jego niezwykłej sile zaczęła świadczyć skala podróbek, jaka zalała rynek rosyjski. To niewiarygodne, lecz Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) szacuje, że tylko co dziesiąta butelka ma oryginalne pochodzenie. Pozostałe 90 proc. to fałszywki produkowane, jak się przypuszcza, w nielegalnych wytwórniach w Rosji i innych krajach winiarskich, takich jak Mołdawia, Bułgaria, wreszcie w samej Gruzji poza systemem apelacyjnym.

Po aksamitnej rewolucji roku 2003 Gruzja przyjęła kurs otwarcia na świat. Jednostronną decyzją zniesione zostały wizy dla obywateli Unii Europejskiej i USA. Sformułowano nadrzędną doktrynę polityki zagranicznej – wejście do NATO. Gospodarka odnotowała wzrost. W przemyśle winiarskim nastąpiło wyraźne ożywienie i zawitała koniunktura inwestycyjna. I w takim oto momencie Moskwa wprowadziła…

Embargo

27 marca 2006 Rosja wstrzymała import wina z Gruzji, uzasadniając to niezgodnością z rosyjskimi normami sanitarnymi (sprawę opisywaliśmy w Magazynie WINO w numerze 3/2006). Skąd my to znamy? Decyzja ta jest elementem narastającej spirali konfliktu polityczno-gospodarczego między Gruzją a Rosją. Południowa Osetia, Abchazja, weto Gruzji w sprawie przyjęcia Rosji do Światowej Organizacji Handlu, ceny rosyjskiej energii, planowane wejście Gruzji do NATO oraz alergia na jawnie proamerykańskie sympatie – oto prawdziwe przyczyny embarga. Motywy są polityczne, ale konsekwencje – gospodarcze. Prezydent Micheil Saakaszwili nie zawahał się użyć określenia „ekonomiczny szantaż”. Istotnie, embargo uderzyło Gruzję w bolesne miejsce – 70 proc. produkowanego tu wina eksportowano do Rosji.

Krajobraz po…

Moja jesienna wizyta w Gruzji przypadła na gorący okres zbiorów i nieco już schłodzone emocje po sześciu miesiącach obowiązywania embarga. Byłem niezwykle ciekaw, jak wyglądają perspektywy wyjścia z kryzysowej sytuacji.

Obraz gruzińskiego winiarstwa A.D. 2006 od czasu naszej poprzedniej relacji (Magazyn WINO 1/2006) uległ zmianie i jest dość zaskakujący. Nad branżą unosi się piętno rosyjskiego embarga i obawa o przyszłość. Patrząc z szerszej perspektywy trzeba jednak stwierdzić, że okres koniunktury eksportowej na rynek rosyjski i ukraiński już po odzyskaniu niepodległości zrewolucjonizował gruzińskie winiarstwo. Sprzedaż do Rosji była kołem zamachowym rozwoju. Choć Gruzja od zawsze była tradycyjnym dostawcą wina na rynek rosyjski, dopiero ostatnie lata pokazały, jak można naprawdę wykorzystać możliwości. Naturalnie, specyfika wschodnich rynków zbytu ukształtowała styl i jakość mniej ambitnych win gruzińskich. Wiele z nich miało i nadal ma kłopoty ze świeżością – główne problemy to niska kwasowość, wysokie pH oraz lekka oksydacja. Ale też wysoka sprzedaż stała się dźwignią rozwoju; teraz przyjdzie pora popracować nad jakością. Sprywatyzowane zakłady, a także zbudowane od podstaw wytwórnie korzystając z mechanizmów gospodarki rynkowej osiągnęły ogromną dynamikę rozwoju. Widać poważne inwestycje finansowane zarówno z kredytów, jak i lokalnego kapitału.

Z kredytu Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju wytwórnia Teliani Valley wybudowała duży, nowoczesny zakład wraz z eleganckim hotelikiem dla enoturystów. Telavi Wine Cellars rozbudowuje istniejącą przetwórnię o nową halę wraz z ogromnymi piwnicami, z rozmachem inwestuje w rozwój winnic o powierzchni 400 ha (własna szkółka, nawodnienie, nowe nasadzenia). Produkcję nadzoruje francuski enolog Raphaël Genot i, co trzeba wyraźnie podkreślić, widać tego efekty!


Simon Ruadze z firmy Vinoterra wznosi tradycyjny gruziński
toast | fot. autor

Ale kto wie, czy bardziej obiecujący dla gruzińskiego winiarstwa nie jest przykład małej firmy Vinoterra. Ilustruje on nowe i bardzo krzepiące zjawisko, gdy obok wielkich przedsięwzięć powstają małe, interesujące inwestycje. Goga Dakiszwili (na co dzień enolog Teliani Valley) ze wspólnikiem, producentem zbiorników ze stali nierdzewnej, budują od podstaw niewielką winiarnię. Na uznanie zasługuje surowa kamienna architektura, utrzymana w stylu charakterystycznym dla regionu Kachetii. Obiekt obejmuje piwnice, pomieszczenia przetwórni oraz pokoje gościnne. Od strony technologii produkcji wszystko jest znakomicie przemyślane. Prawdziwą atrakcją jest ładnie wystylizowane pomieszczenie, w którym pod kamienną posadzką zakopanych jest dziesięć tysiąclitrowych tradycyjnych amfor glinianych (kwewri).

Wina Vinoterra pokazują potencjał lokalnych szczepów. Tradycyjne białe Rkatsiteli macerowane przez wiele miesięcy w amforach i leżakowane we francuskim dębie przypomina wina słynnego Joško Gravnera, zaś wersja winifikowana nowocześnie odpowiada wymogom zachodniego rynku. Saperawi ma strukturę i charakter poważnego wina. Takie rezultaty to nie tylko kwestia fachowej ręki Dakiszwilego (studiował enologię na Uniwersytecie Davis w Kalifornii), ale także przykład coraz powszechniejszych zmian w sposobie myślenia Gruzinów.

Napływ nowoczesnych technologii winiarskich widoczny jest na każdym kroku. Różna bywa ich skala, ale na podkreślenie zasługuje kompetencja kadry zarządzającej. Widać wyraźnie, jak prywatny kapitał błyskawicznie odrabia swoją lekcję i nadgania stracony czas. Większość ludzi, których spotkałem, to kadra stosunkowo młoda, ale już z międzynarodowym doświadczeniem. Studia winiarskie za granicą, zaskakująco dobra znajomość angielskiego, świadomość nowoczesnych technologii winiarskich i kontakty handlowe. To się nazywa potencjał!

Perspektywy

Pod koniec mojej wizyty wybuchła afera szpiegowska. Zatrzymanie przez gruzińskie służby specjalne rosyjskich szpiegów podgrzało atmosferę do zenitu, tak iż ledwo zdołaliśmy wyjechać, zanim Rosja wprowadziła blokadę komunikacyjną Gruzji. Na razie nie zanosi się na ocieplenie politycznego klimatu. Zresztą na przykładzie embarga na polskie mięso widać, czego można spodziewać się po Wielkim Bracie. Dla wnikliwych obserwatorów było oczywiste, że to embargo musiało nastąpić. W krótkiej perspektywie będzie ono bolesne, być może nawet wielu producentów zbankrutuje, ale docelowo doprowadzi ono do konsolidacji branży i skoku na szersze eksportowe wody – powiedział mi w trakcie pożegnalnej kolacji Zurab Margwelaszwili z wytwórni Tbilvino. Pamiętajmy zatem o tytułowym Georgia on my mind Raya Charlesa i dajmy szansę gruzińskiemu winu, goszcząc je częściej na naszych stołach.

Tekst ukazał się w numerze 26 (2/2007)

Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek

Sytuacja Biodynamiczna

Jutro: 11 lutego 2012


Do 7 czas Korzenia, od 8 czas przejściowy.

Dziś: 10 lutego 2012


Do 5 czas przejściowy, między 6 a 9 czas Owocu, od 10 czas Korzenia.


Wczoraj: 9 lutego 2012


Do 13 czas Owocu, od 14 czas przejściowy.

Objaśnienia

KorzystneNiekorzystne
Czas owocu Czas liścia
Czas kwiatu Czas korzenia
Czas przejściowy
Więcej o kalendarzu biodynamicznym

Kalendarz imprez

Najbliższe:

11-12 lutego, Vini Naturali a Roma, Rzym, Włochy
4-6 marca, Prowein, Düsseldorf, Niemcy
14-17 marca, Weltweinfestival 2012, Wiedeń, Austria
23-25 marca, VinCE, Budapeszt, Węgry
25-28 marca, Vinitaly, Werona, Włochy
26-29 marca, Alimentaria, Barcelona, Hiszpania

zobacz więcej

Sprawdź wszystkie nadchodzące wydarzenia

Złapane w sieci

W Pradze piszą...

... o polskich winach. (praguepost.com)


Polak potrafi...

...lecz tym razem przesadził i 38 ton francuskiego wina trochę się spóźni. (dziennik.pl)


2011: Rok zły, bo wina mało, ale rocznik genialny

Lubuski dziennikarz i winiarz podsumowuje miniony rok w winnicy. (winnica.redblog.gazetalubuska.pl)


Chemia i fizyka szampana

Z okazji zbliżającego się Sylwestra i mijającego Roku Chemii American Chemical Society opublikowało w internecie film poświęcony chemii szampana. (wyborcza.pl)


Myśl globalnie, pij lokalnie

... a więc o ekologicznych aspektach wyboru wina. (wyborcza.pl)


Spada sprzedaż win owocowych

Do 2015 roku wydatki na wina gronowe zwiększą się w naszym kraju do 3,25 mld zł. (rp.pl)


Zobacz wszystkie

Najnowsze wpisy na blogach

Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego

Za wcześnie na amarone…

…przynajmniej na rocznik 2008. Zgodnie z przepisami DOC Amarone della Valpolicella, wina z tej apelacji trafiają na rynek w czwartym roku po zbiorach. Jak...
więcej

Blog Andrzeja Daszkiewicza

Prasówka 42

Co prawda nie dotyczy to wina, ale nie mogę nie odnotować obszernego tekstu mojego ulubionego australijskiego dziennikarza i blogera, Philipa White'a,...
więcej

Winny Bieńczyk

Co zwykł Pan pijać o tej porze?

Pucharek wina? Białe, czerwone? Wina jakich krain zwykł pan pijać o tej porze? Michaił Bułhakow, Mistrz i Małgorzata Dzisiejsza duża publiczna...
więcej

Blog Ewy Wieleżyńskiej

Burza w szklance wina

Przedwczoraj wicepremier Waldemar Pawlak dołożył wisienkę do niefortunnej wypowiedzi Radosława Sikorskiego, wypowiadając się w TVN 24, że będzie...
więcej



© MagazynWino.pl | Prawa zastrzeżone | Warszawa 2008-2010
Regulamin | Reklama | Kontakt | Zapytania ofertowe
Serwis przeznaczony jest dla osób pełnoletnich