Magazyn Wino


Wyszukiwarka win

Wyszukiwarka zaawansowana

E-sommelier

Skorzystaj z usług naszego wirtualnego specjalisty w dziedzinie wiedzy o winie i dobierz idealne wino do swoich potraw!

Wybierz potrawę

Newsletter

Aby zamówić bezpłatny
biuletyn portalu
MagazynWino.pl, wpisz
w poniższe pole
swój adres e-mail.

Dobrze powiedziane

Sądzę, że dużym błędem jest traktowanie wysokiego opodatkowania wina jako podatku od luksusu. Przeciwnie, jest to podatek od zdrowia naszych obywateli.

Thomas Jefferson, prezydent USA w latach 1801-1809, miłośnik wina

Promocja!
Zamów prenumeratę
a otrzymasz prezent

Magazyn Wino

01-510 Warszawa
ul. Gen. Zajączka 11/C5
tel. +48 22 312 40 30/31
fax +48 22 312 40 01
redakcja@magazynwino.pl

A A A

Archiwum Magazynu WINO Felietony Notatki spod korka


Łapanie wina za nogę

16-12-2009

Marek Bieńczyk


Pytanie, czy wolisz pić wina stare czy młode, należy do nieśmiertelnych kwestii typu: kochasz bardziej mamusię czy tatusia? Ważenie argumentów za i przeciw ma coś z dysputy teologicznej o Bóstwie, którego nikt nigdy nie widział.

Z winem jest trochę jak z takim Wielkim Niewidzialnym: rozmawiać o nim możemy długo, ale dotknąć go w jego najczystszej postaci zdarza się raczej sporadycznie. Chcę przez to powiedzieć, porzucając porównanie i zniżając się do konkretu, że rzadko wino, które pijemy, trafia w nasze gardła w swej postaci optymalnej, idealnej. „Jeszcze za młode”, „już za stare” to jedne z najczęstszych zdań, padających przy degustacyjnych stołach. Za młode, za stare, a niemal nigdy w sam raz. To „w sam raz” jest na tyle rzadkie, że niekiedy zdarza mi się myśleć, że wyraża rzeczywistość cokolwiek mityczną. Dlatego, by powrócić do porównań, wyobrażam sobie wino czasem jako ideę platońską: to, co znajdzie się w ustach, jest tylko marnym wcieleniem, dalekim cieniem bytu wina, jakim jest naprawdę. Lecz kiedy jest ono „naprawdę”? Możemy przyjąć, że obraz van Gogha, opera Monteverdiego są dane „naprawdę” raz na zawsze, lecz wino? Aczkolwiek mówienie o winie jako o bycie żywym, choćby człowieku, przychodzi nam zbyt łatwo, trudno więc bronić się przed kolejnym porównaniem. Bo czy o człowieku da się powiedzieć, w jakiej chwili jest „naprawdę”? Kiedy ma 18 lat? 30? 56? Również nie.

Co nam najbardziej smakuje w winie starym? W takim na przykład – degustowanym przeze mnie w tym roku – pommardzie 1978, prostym burgundzie 1986 Nicolasa Potela czy pomerolu Château Certan-Guiraud 1985? Te trzy wina, jak większość innych starych win, które zdarzało mi się pić, nie łapały się na żaden Panteon, co nie znaczy, że została z nich jakaś kropla. Ale mam wrażenie, że podobało się w nich najbardziej to, że przetrwały. Nie sam smak, ale świadomość, że są takie stare, a tu, proszę, żyją. Że ów cichy pomerol, któremu Parker w roku 1989 dał 86 punktów pisząc, że należy go wypić w ciągu paru lat, jeszcze nie przeniósł się na łono winnego Abrahama.

Innymi słowy, w winach tych (i innych staruszkach) najbardziej smakuje samo ich życie. Być może ta świadomość ich trwania przekłada się na doznania zmysłowe; radość zmysłową przynosi wiedza, że dziadek nie padł i jeszcze sobie hasa; jest stary, ale jary. Oczywiście, z punktu widzenia jakościowego, wspomniane wina były już wiekowe. Ale fakt, iż nie pachną starą herbatą i zwietrzałym tytoniem, że zachowały nuty owocowe, był na tyle pozytywny, że przejście przez nich smugi cienia nie przynosiło poczucia utraty, odwrotnie, wzmagało podziw.

W degustacji win starych jest więc z nadania rzeczy coś, by tak rzec, humanistycznego, innymi słowy tolerancyjnego. Oczywiście są wielkie butelki, które mimo czasu zachowują, a nawet rozwijają wartości domagające się profesjonalnej, zimnej oceny; są tak wspaniałe, że zasługują na ostre spojrzenie. Jednak wobec innych, niearcydzielnych win starych na ogół zdobywamy się, w sposób naturalny, na życzliwość i tolerancję. Podziwiamy walkę z przemijaniem; z resztek świeżości i owocowości czynimy eldorado, kiwamy z uznaniem głową nad „całkiem jeszcze dobrą” budową.

Czy należy jednak krytykować taką postawę? Cokolwiek metafizyczną, ciut mitologizującą? Czy nie należy ona do istoty obcowania z winem? Nie ma co się oszukiwać: kiedy długo zwlekamy z butelką, ryzyko straty jest większe niż zysku. Wina z wiekiem tracą owoc i cechy indywidualne; na starość stają się do siebie podobne. Powtórzę, jeśli wina nie są wielkie, mamy przy degustacji staruszków wrażenie, że pijemy niemal tę samą butelkę. Spotkałem albo czytałem odważnych koneserów, którzy twierdzili: łuski z oczu, dajmy sobie spokój z mitem wina starego. Ja jednak sądzę, choć nieraz przedobrzyłem i zamordowałem butelkę, że warto czasem przeczekać, pokochać emeryta.

Wracam do win „w sam raz”, takich, które wyławiamy z rzeki czasu dokładnie w chwili, gdy wyłowić je trzeba. Cokolwiek powiedzieć, jakiekolwiek mieć doświadczenia, ilekolwiek naczytać się mądrości, w tej kwestii zawsze będziemy głupi. Czy gdybym trafił do sklepu Wina.pl w Krakowie i zobaczył prostego burgunda 1997 od Remoisseneta, to bym go kupił za te 60 zł? Pewnie nie. Sparzyłem się już nieraz na starszych burgundach, które staram się pić do piątego roku życia. Co prawda rocznik 1997, poniewierany niegdyś przez prasę, jest bodaj najlepszy dla czerwonych burgundów w latach 1991-2004, ale miałbym za dużo podejrzeń, by się zdecydować. Krzyś Dobryłko się zdecydował i poczęstował kielichem. Proste, lecz kapitalne! W punkt, w sam raz, ani za młode, ani za stare. Pan Bóg złapany za nogę. No, wreszcie!

Tekst ukazał się w numerze 29 (5/2007)

Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek

Sytuacja Biodynamiczna

Dziś: 10 września 2010


Przez całą dobę czas Korzenia.


Wczoraj: 9 września 2010


Przez całą dobę czas Korzenia.

Objaśnienia

KorzystneNiekorzystne
Czas owocu Czas liścia
Czas kwiatu Czas korzenia
Czas przejściowy
Więcej o kalendarzu biodynamicznym

Kalendarz imprez

Najbliższe:

4-12 września, Winobranie 2010, Zielona Góra - program

11-12 września, Święto Wina w Mieście Skarbów, Środa Śląska - program

wrześniowe festiwale w Czechach - informacja

wrześniowe festiwale na Węgrzech - informacja

13-16 września, Salon Win i Alkoholi, Polagra Food, Polska

17-18 września, X Mistrzostwa Polski Sommelierów, Warszawa - informacje na stronach SSP

25-26 września, V Konwent Polskich Winiarzy, Kraków - informacje

28-30 września, konferencja „Smak i historia. Metodologia, źródła, perspektywy”, UMK w Toruniu

Później:

7-9 października, Galeria Wina w ramach targów HOTEL - GASTRO Meeting 2010, Expo Silesia, Sosnowiec

19 października, degustacja win z Macedonii, hotel Mamaison LeRegina, Warszawa (szczegóły podamy później) - uwaga, zmiana daty!

6 listopada, VII Ogólnopolski Konkurs Miodów Pitnych - informacje

17-19 listopada, targi EnoExpo, Kraków

zobacz więcej

Sprawdź wszystkie nadchodzące wydarzenia

Złapane w sieci

Plany Ambry

Prezes grupy Ambra opowiada o planach Ambry i Centrum Wina. (www.parkiet.com)


Problemy z wymową

Zdaniem brytyjskiej firmy Chef and Brewer odmianą winogron, z poprawną wymową której największe problemy mają klienci brytyjskich restauracji, jest sémillon. Widocznie nikt nawet nie próbuje zamawiać cserszegi füszeres. Jest też oczywiście możliwe, że ta węgierska odmiana jest już powszechnie znana jako "unpronounceable" ("nie do wymówienia"), które to słowo każdy Brytyjczyk wymawia z dziecinną łatwością. (www.telegraph.co.uk)


Decanter wspomina Manoncourta

Relacja z pogrzebu i wspomnienia o zmarłym winiarzu z Bordeaux. (www.decanter.com)


Polskie wina w Naszym Dzienniku

Nasz Dziennik pisze o religijnych aspektach zielonogórskiego Winobrania, a przy okazji wspomina o odrodzeniu polskiego winiarstwa. (www.naszdziennik.pl)


Znów śmierć w winnicy

Kilka miesięcy po tragicznej śmierci Ulricha Franzena kolejny winiarz ginie w wypadku w mozelskiej winnicy. (www.wein-plus.com)


Zobacz wszystkie

Najnowsze wpisy na blogach

Blog Wojciecha Bońkowskiego

Horyzont Johannesa

Któż nie zna winiarni Selbach-Oster? Ten mozelski arcyklasyk dostarcza solidnej jakości Rieslingów już jedenastemu pokoleniu winomanów. Butelki...
więcej

Blog Andrzeja Daszkiewicza

Odchudzanie szampana

Już kilka razy pisałem tu o problemie, jakim jest absurdalnie duży ciężar wielu butelek wina. Z kontrowersji wyłączyłem tylko butelki przeznaczone na...
więcej

Wina na lata

Mozela 2009: róg obfitości

Dwa dni spędzone nad Mozelą w poszukiwaniu dobrych Rieslingów „na lata” minęły szybko i skończyły się dla mnie sporym debetem. Wysoka jakość...
więcej



© MagazynWino.pl | Prawa zastrzeżone | Warszawa 2008-2010 | Reklama | Kontakt
Serwis przeznaczony jest dla osób pełnoletnich