Magazyn Wino


Wyszukiwarka win

Wyszukiwarka zaawansowana

Newsletter

Aby zamówić bezpłatny
biuletyn portalu
MagazynWino.pl, wpisz
w poniższe pole
swój adres e-mail.

Dobrze powiedziane

Na starość chciałbym mieć własną piwnicę na wino. Niczego więcej zresztą od życia nie pragnę. Jeśli mi ślepy los dopisze, pod siedemdziesiątkę uczciwi ludzie uznają mnie za człowieka uczciwego, za winiarza, a więc kogoś, kto wie, gdzie należy umrzeć. Bo nie masz piękniejszej śmierci jak przed piwniczką, pod rozłożystym orzechem, jesienią.

Sándor Márai, pisarz węgierski

Promocja!
Zamów prenumeratę
a otrzymasz prezent

Magazyn Wino

01-510 Warszawa
ul. Gen. Zajączka 11/C5
tel. +48 22 312 40 30/31
fax +48 22 312 40 01
redakcja@magazynwino.pl

Płatności przez internet - dotpay

A A A

Archiwum Magazynu WINO Felietony Notatki spod korka


Kolano Andrzeja

16-06-2009

drukuj

Marek Bieńczyk

Jak zacząć Nowy Rok, jeśli nie od opisu nas samych. Posłużę się piórem piszącego kucharza, Anthony’ego Bourdaine’a, autora książki Kill Grill, wydanej u nas przed paru miesiącami. Bourdain przechadza się po najlepszej knajpie, jaką zna, Veritas, i zielenieje z zazdrości, gdyż przebija ona o trzy długości jego własną restaurację. Ma nadzieję, że znajdzie jakąś dziurę w całym, ale nie, wszystko jest doskonałe. „Dookoła baru siedziała gromada monomaniakalnych amatorów wina, pochylonych nad kartami win (do wyboru tysiąc czterysta gatunków i roczników), zupełnie jakby zgłębiali tajemnice Talmudu - stojące przed nimi kubeczki, kieliszki i karafki nadawały im wygląd dobrze ubranych doktorów Frankensteinów. Mieli się nad czym zastanawiać. Karta win w Veritas jest imponująca, oferuje bardzo rozsądny wybór win od osiemnastu dolarów do dwudziestu pięciu tysięcy za butelkę. Z nadzieją zapytałem barmana, czy któryś z tych maniaków kiedykolwiek wdał się w bójkę, twierdząc, powiedzmy, że Côtes-du-Rhône jest lepsze od Bordeaux, albo rocznik 1995 przewyższa rocznik 1998. – Zdarzyło się kiedyś, żeby któryś się rzucił na innego i pobił go z powodu różnic między szczepami winogron? Pijacka burda o rodzaj gleby, system irygacji albo kolejność degustowania win? – Nie. Pełen spokój. Przyjemność przede wszystkim”.

Cytuję i ja z przyjemnością, gdy obraz dość eleganckich, jak rozumiem, facetów zwanych dalej maniakami lub trafniej monomaniakami, śmieszy mnie nieodparcie swą wiernością. Widzę ten rządek pochylonych głów pilnie wpatrzonych w Pismo, widzę teraz przed oczyma duszy mojej, lecz jakże często w rzeczywistości. I już wyobrażam sobie film, najlepiej czeski, poświęcony restauracji Veritas. Kamera pokazuje ciche, pełne ciepłych kolorów wnętrza, bo to i plusz na fotelach, i szyjki rakowe na talerzach, omiata niedbale gości siedzących przy stolikach, prowadzących niezbyt gorączkową, ale z pewnością miłą konwersację, prześlizguje się po barze z błyszczącym, niklowanym ekspresem i rzędami mocnych alkoholi z tyłu, zawieszonych jak wieprzki głowami do dołu, by mogła z nich wyciekać ich wielobarwna krew, i wreszcie dochodzi do grupki monomaniaków, zbitych przy sobie jak chasydzka wspólnota, jak tajni radcy czy nieznana bliżej sekta facetów w marynarkach; jedną ręką kartkują kartę win, drugą wznoszą kieliszki ku światłu, piją, szepczą, radzą, lulek nie palą.

Kiedy monomaniacy idą do restauracji, dobrej czy słabszej, mają właśnie tę jedną przyjemność, niejako w całości wieczoru dodatkową. Niby idą się najeść, ale też poczytać. Lektura karty win należy do jednej z najbardziej emocjonalnych, skłaniających do natychmiastowego, żywiołowego komentarza. Ho, ho, całkiem nieźle, Quintarellego mają; rany, jakie pacany, wszędzie ten Mondavi. Ochom i stękom mogłoby nie być końca, gdyby nie konieczność powiedzenia paru słów przy stole. Ale przy dobrej karcie na dobrą sprawę dałoby się nie wydusić z siebie przez cały wieczór zdania i wyjść zadowolonym, świetna knajpa, było co poczytać. Dlatego nakreślone przez Bourdaine’a monomaniakalne stado nie tylko śmieszy, ale wzbudza moją aprobatę i zazdrość, że akurat z nimi tam nie jestem: bo, powiedzmy sobie szczerze, czy nie najlepiej czujemy się w restauracji, nie najlepiej spędzamy w niej czas będąc ze sobą, we własnym gronie? A nie z jakimiś przypadkowymi członkami rodziny typu brat czy żona?

W ironicznym obrazku Bourdaine’a pojawia się też myśl o pax vinomana (że tak powiem), czyli o pacyfistycznym, dobrotliwym, życzliwym duchu wyzwalanym przez wino i panującym wśród jego monomaniaków. To stary już mit, który chętnie odświeżamy (wciąż do niego wracam, zajeżdżam go jak starą chabetę), a nawet własnym przykładem staramy się realizować. Zrozumiało to kino; od kilku lat powstał cały nurt wine movies, których duch, a przy okazji i scenariusz, jest bardzo podobny. Z grubsza chodzi o to, że główny bohater ma na bakier ze swoim życiem; nie bardzo mu wychodzi, wpada w tarapaty, ma dość siebie samego i bliskich. I nagle w jego życiu pojawia się – bądź budzi się – wino: to ono wszystko przemieni, nastawi złamania, wyprostuje drogę. Dzięki winu bohater pozna dobrą stronę istnienia, prawdziwe wartości, a nawet miłość, jeśli akurat kogoś na stałe do łóżka potrzebuje. Same dobre strony. Ostatni film w tym rodzaju, to czeskie Młode wino; właśnie wszedł na nasze ekrany. Ta sama kamera, która wyżej filmowała wyobrażone wnętrze Veritas, przechadza się po ślicznych morawskich winnicach, na których główny bohater, cwaniak, mały złodziejaszek, doznaje przemienienia i znajduje swój cel: robienie wina (morawskiego) z jedną panią (Morawianką). Film jest śmieszny, tym bardziej że mówią po czesku, mniej nadmuchany niż analogiczny i niemal identyczny angielski Dobry rok Ridleya Scotta. Uśmiałem się chwilami do łez, choć wyszedłem z kina nieco poirytowany: doprawdy, jesteśmy, winomaniacy, tacy słodcy, grzeczni i układni; doprawdy, wino złagodzi wszystkie obyczaje?

Byliśmy później w knajpie w naszym chasydzkim gronie tajnych radców. Pomyślałem sobie, raz kozie śmierć, zmienię formułę, przyłożę z glana Bońkowskiemu za tę miłość do acetonu w starych winach włoskich, walnę z byka Prange-Barczyńskiego za to upodobanie do bękarckich pinot noir z Górnej Adygi, przykopię w kolano (czuję, że to jego słaby punkt) Daszkiewiczowi Andrzejowi za te jego kompromisy z beczkowymi alentejo. Nic z tego, żadnej burdy. Przyjemność przede wszystkim. Której w debiutującym od niedawna 2009 roku życzę wszystkim czytelnikom. Pax vinomana.

Tekst ukazał się w numerze 37 (1/2009)

Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek

Sytuacja Biodynamiczna

Jutro: 25 maja 2012


Do 2 czas przejściowy, od 3 do 18 czas Kwiatu, od 19 czas Liścia.

Dziś: 24 maja 2012


Przez całą dobę czas przejściowy.


Wczoraj: 23 maja 2012


Do 11 czas Korzenia, od 12 do 15 czas Kwiatu, od 16 czas przejściowy.

Objaśnienia

KorzystneNiekorzystne
Czas owocu Czas liścia
Czas kwiatu Czas korzenia
Czas przejściowy
Więcej o kalendarzu biodynamicznym

Najnowsze wpisy na blogach

Blog Ewy Rybak

Francja na stojąco

Ostatnio na łamach portalu Magazynu Wino pisaliśmy, że Francuzi rozpoczęli szeroko zakrojone działania marketingowe, mające promować ich winiarstwo na...
więcej

Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego

Côtes de Bourg czyli pijmy bordeaux

Stephen Brook w „Bordeaux – People, Power and Politics” z 2002 r. twierdzi, że wielu ludzi uważa, iż regiony takie jak Bourg czy Blaye leżą...
więcej

Blog Ewy Wieleżyńskiej

Nie pisz o grignolino

Ciepłego majowego popołudnia zwiedzaliśmy z A. piwnice Castello di Neive. Wła
więcej

Blog Andrzeja Daszkiewicza

Prasówka 47

Pół roku temu pisałem w jednej z wiadomości ze świata, że laureat nagrody Nobla z fizyki, astrofizyk i kosmolog Brian Schmidt, jest jednocześnie...
więcej

Kalendarz imprez

Najbliższe:
22-24 maja, London International Wine Fair, Londyn, Wielka Brytania
23 maja, Kolacja z winami Rogera Sabona, Warszawa
24-27 maja, Dni Węgrzyna & CK Wino, Kraków
25-26 maja, MineWine Malta Festival, Poznań
26 maja, Dzień otwartych winnych piwnic, Małokarpacki Szlak Winny, Słowacja
 26 maja, Święto Wina, Janowiec nad Wisłą
31 maja - 3 czerwca,Time for Wine, Budapeszt, Węgry
2-4 czerwca, Vievinum, Wiedeń, Austria
23-24 czerwca, VII Konwent Polskich Winiarzy, Łańcut
28 czerwca - 1 lipca, Bordeaux Fete Le Vin, Bordeaux, Francja

Objaśnienia:
 Impreza organizowana przez Magazyn WINO
 Impreza promująca wina polskie
 Impreza promująca kraj lub region winiarski
 Impreza organizowana przez importera lub sklep
 Targi krajowe

Nie widzisz tu Twojej imprezy? Napisz do nas!

Sprawdź wszystkie nadchodzące wydarzenia

Złapane w sieci

Podkarpackie: duże zainteresowanie szkoleniem dla winiarzy

Około 150 osób uczestniczy w szkoleniu dla początkujących winiarzy i osób, które chciałyby nauczyć się uprawiać winorośl oraz produkować wino. (wyborcza.pl)


Wielka Majówka w lubuskich winnicach!

Od soboty 28 kwietnia do 3 maja swoje podwoje otwiera osiem lubuskich winnic. (zielonagora.gazeta.pl)


Biedronka bada winiarskie preferencje Polaków

Wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie sieci dyskontów pokazują, że wino jest na drugim miejscu wśród preferowanych przez dorosłych konsumentów trunków. (pieniadze.gazeta.pl)


Chcesz zrobić dobre wino?

W maju na Podkarpaciu trzy dni bezpłatnych szkoleń dla początkujących winiarzy. (rzeszow.gazeta.pl)


Zobacz wszystkie



© MagazynWino.pl | Prawa zastrzeżone | Warszawa 2008-2010
Regulamin | Reklama | Kontakt | Zapytania ofertowe
Serwis przeznaczony jest dla osób pełnoletnich