|
Dobrze powiedziane Na starość chciałbym mieć własną piwnicę na wino. Niczego więcej zresztą od życia nie pragnę. Jeśli mi ślepy los dopisze, pod siedemdziesiątkę uczciwi ludzie uznają mnie za człowieka uczciwego, za winiarza, a więc kogoś, kto wie, gdzie należy umrzeć. Bo nie masz piękniejszej śmierci jak przed piwniczką, pod rozłożystym orzechem, jesienią. Sándor Márai, pisarz węgierski
Promocja!
Magazyn Wino
01-510 Warszawa
|
A
A
A
Barbaresco się uściśla 07-08-2009 Marek Bieńczykdrukuj
Niełatwo mieć sławniejszego brata bliźniaka. Barbaresco, zrodzone z tego samego łoża (czyli szczepu nebbiolo) co Barolo, walczy o swoje miejsce w rodzinie. Crus w apelacji Barbaresco mają różne rozmiary. Położone są między 200 a 400 m n.p.m.; niektóre są dość obszerne (podobnie jak grands crus alzackie) i obejmują siedliska różnej jakości; niektóre są całkiem małe i jednorodne. Barbaresco
Neive Gmina Neive jest najbardziej rozległa. Wyróżnia się tu 20 crus w trzech sektorach: najlepszym północnym, zachodni oraz nieco mniej istotnym wschodnim (uprawia się tu dużo moscato). W tym pierwszym najbardziej znanymi crus są Gallina (finezja, krągłość), Albesani (nazwa dotąd mało używana, ale wina stąd należą do człówki), inne to Marcorino (subtelność, elegancja), San Giuliano (kwasowość, garbniki), Starderi (siła). W strefie zachodniej wśród najlepszych wyróżnia się Fausoni oraz Gaia Principe, a także Cottà (regularność, miękkie garbniki), niewielką Currà i przede wszystkim Basarin (równowaga, mineralność); w sektorze wschodnim na uwagę zasługuje zwłaszcza Serraboella (moc, struktura, rustykalność). Ponadto w gminie Neive leżą następujące crus: Balluri, Bordini, Bric Micca, Bricco di Neive, Canova, Rivetti, San Cristoforo, Serracapelli, Serragrilli. Tutaj mikroklimat jest najbardziej chłodny, zbocza mają nieco słabszą ekspozycję, co dla długo dojrzewjącego nebbiolo jest sporym problemem. Odzwierciedla się to w liczbach: na 450 ha winnic mamy tylko 164 ha nebbiolo, uprawia się natomiast dużo moscato. Na ogół uważa się tutejsze barbaresco za słabsze od tych z gmin sąsiednich; w każdym razie za dość rustykalne, bardziej chropowate i surowe, aczkolwiek i tu powstaje kilka okrzyczanych win. Wyróżniają się przede wszystkim Vallegrande (szczerość, siła), Marcarini (bezpośredniość, delikatność), bardzo znane, rozległe Pajorè (klasyczność, elegancja, struktura) i równie znane, ale małe Casot (mineralność, elegancja), Rombone (surowość, ziemistość), Bricco di Treiso (cielistość, siła taniczna), Rizzi i rozsławiony przez ród Ceretto Bernardot. Pozostałe crus to: Ausario, Castelizzano, Ferrere, Giacone, Giacosa, Garassino, Manzola, Meruzzano, Montersiono, Nervo, Rocche Massalupo, San Stunet, Valeirano. W ramach jesiennej degustacji publicznej zwanej Piacere Barbaresco, podczas których oficjalnie zaprezentowano nową mapę apelacji, miałem okazję spróbować kilkudziesięciu win z roczników 2004 (bardzo wysoko oceniany) i 2005 (mniej zrównoważony, z gorszej jakości garbnikami). Różnice, anonsowane a priori, raczej się potwierdziły – 2005 jest rocznikiem do względnie szybkiego picia, 2004 do odłożenia – na niezbyt wszak długo. Długowieczność Barbaresco nie jest monumentalna; dla dobrych terroirs w dobrych rocznikach 10 lat wydaje mi się granicą, której nie należy nadmiernie przekraczać; już po 5 latach wiele win jest gotowych do picia. Jak wszędzie, w degustacji dość wyraziście rysowały się różnice między stylem nowoczesnym (jak Moccagatta czy Sottimano) a tradycyjnym (jak Punset, Produttori del Barbaresco czy klasa sama dla siebie – Marchesi di Grésy). Większość win oscylowała jednak stylistycznie między obu tymi biegunami; emocje nie były co prawda najwyższe, sporo było win nie w pełni wykorzystujących potencjał odmiany, ale ich rasa była ewidentna. Zważywszy wciąż przyzwoite ceny większości win, amatorzy nebbiolo powinni o Barbaresco pamiętać. Gdyby nie cień wielkiego brata, byłaby to z pewnością przewodnia apelacja włoska. Selekcja subiektywna Oto krótka lista win, które najbardziej przypadły mi do gustu. Dodam, że niektórzy producenci (np. Gaja) nie wystawiali swych win.
Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek
|
Sytuacja Biodynamiczna Jutro: 11 lutego 2012 Do 7 czas Korzenia, od 8 czas przejściowy. Dziś: 10 lutego 2012 Do 5 czas przejściowy, między 6 a 9 czas Owocu, od 10 czas Korzenia. Wczoraj: 9 lutego 2012 Do 13 czas Owocu, od 14 czas przejściowy. Objaśnienia
Kalendarz imprez Najbliższe:
W Pradze piszą...
... o polskich winach. (praguepost.com) Polak potrafi... ...lecz tym razem przesadził i 38 ton francuskiego wina trochę się spóźni. (dziennik.pl) 2011: Rok zły, bo wina mało, ale rocznik genialny Lubuski dziennikarz i winiarz podsumowuje miniony rok w winnicy. (winnica.redblog.gazetalubuska.pl) Chemia i fizyka szampana Z okazji zbliżającego się Sylwestra i mijającego Roku Chemii American Chemical Society opublikowało w internecie film poświęcony chemii szampana. (wyborcza.pl) Myśl globalnie, pij lokalnie ... a więc o ekologicznych aspektach wyboru wina. (wyborcza.pl) Spada sprzedaż win owocowych Do 2015 roku wydatki na wina gronowe zwiększą się w naszym kraju do 3,25 mld zł. (rp.pl) Najnowsze wpisy na blogach
Za wcześnie na amarone… …przynajmniej na rocznik 2008. Zgodnie z przepisami DOC Amarone della Valpolicella, wina z tej apelacji trafiają na rynek w czwartym roku po zbiorach. Jak... Prasówka 42 Co prawda nie dotyczy to wina, ale nie mogę nie odnotować obszernego tekstu mojego ulubionego australijskiego dziennikarza i blogera, Philipa White'a,... Co zwykł Pan pijać o tej porze? Pucharek wina? Białe, czerwone? Wina jakich krain zwykł pan pijać o tej porze?
Michaił Bułhakow, Mistrz i Małgorzata
Dzisiejsza duża publiczna... Burza w szklance wina
Przedwczoraj wicepremier Waldemar Pawlak dołożył wisienkę do niefortunnej wypowiedzi Radosława Sikorskiego, wypowiadając się w TVN 24, że będzie... |
||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||










Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego
Blog Andrzeja Daszkiewicza
Winny Bieńczyk
Blog Ewy Wieleżyńskiej

