|
Dobrze powiedziane Wąchając korek nie dowiemy się niczego o winie - nie sprawdzamy jakości butów wąchając skarpetki. Matt Kramer, dziennikarz
Promocja!
Magazyn Wino
01-510 Warszawa
|
A
A
A
Austriackie puzzle (1) 01-12-2009 Tomasz Prange-Barczyńskidrukuj
Kremstal i Kamptal przez dekady pozostawały w cieniu swego wielkiego sąsiada, regionu Wachau. W ostatnich latach pojawiły się tu jednak prawdziwe winiarskie gwiazdy. Swoją podróż po winiarskiej Austrii rozpoczynam w Krems.
Fritz jest człowiekiem potężnej energii. Spotkaliśmy się wiele lat temu, gdy razem z Willim Klingerem, obecnym szefem austriackiego Weinmarketingu, pracował we Freie Wiengärtner Wachau w Dürnstein i wytyczał tej potężnej spółdzielni najbardziej ambitne zadania. W 2003 r. przeniósł się do Weingut Stadt Krems, by w ciągu kilku lat uczynić z niej jedną z wiodących winiarni w Kremstal. Było logiczne, że Miesbauer zaopiekuje się także winnicami i winami z Göttweig, które robione są dziś pod jednym dachem z rieslingami i veltlinerami Stadt Krems, choć na potrzeby win klasztornych kupiono nowe ciężarówki, maszyny oraz stalowe kadzie o łącznej pojemności 150 tys. litrów. 11 listopada 2006 r. opat Clemens Lashofer mógł poświęcić pierwszy rocznik nowej-starej winiarni. Miesbauer stosuje tradycyjne metody winiarskie: długo maceruje moszcz i pozwala na spontaniczną fermentację. Wina są przy tym niezwykle czyste, pełne owocu, ale i znakomicie mineralne. Benedyktyni od wieków mieli doskonałe rozeznanie w terenach wokół opactwa. Większość parceli należących do Göttweig leży u stóp klasztoru, na prawym brzegu Dunaju, na opadającym ku południowi i południowemu wschodowi łagodnym zboczu. Jedynie Silberbichl znajduje się dalej na zachód, w stronę Wachau. Spotykają się tu dwie fale powietrza: ciepłe z Panonii i zimne z Waldviertel. Na zachodzie region chroniony jest przez ścianę lasów Dunkelsteinerwald. Dunaj spełnia tu rolę regulatora temperatury. Trzy najlepsze siedliska Göttweig to: Göttweiger Berg (zróżnicowany materiał geologiczny: od żwirów po piasek, od lessu po glinę), gdzie powstają średnio zbudowane, aromatyczne rieslingi i veltlinery; dedykowany veltlinerowi, obsadzony 15–35-letnimi krzewami Gottschelle (żwiry z wyłogami lessu) dający wina pełne, obfite, ale ze znakomitym kręgosłupem mineralno-kwasowym, oraz Silberbichl, zawieszony nad Dunajem żwirowo-łupkowy taras, na którym znakomicie udaje się riesling, dając wina niebywale skoncentrowane i potężne, ale też eleganckie i zdyscyplinowane. Jak już wspomniałem, Miesbauer wraz ze swym mistrzem piwnicznym Leopoldem Figlem zarządzają też jedną z najstarszych austriackich winiarni Weingut Stadt Krems – należącą w istocie do miasta Krems. Przybycie winiarza ze Spitz doprowadziło w winiarni do koniecznej rewolucji, ta była bowiem na skraju upadku. Fritz podkreśla, że przez ostatnie 30 lat Stadt Krems brakowało przede wszystkim identyfikacji z regionem. Paradoksalnie to on, człowiek z Wachau, musiał tłumaczyć, że Kremstal to Kremstal, a nie Wachau. Pytany o wpływy polityczne, Miesbauer nie narzeka. Przyznaje, że rządząca miastem burmistrz (z partii VPÖ) nie pija wina, ale też nie wywiera żadnych nacisków na winiarnię.
Moserowie to w Austrii prawdziwa winiarska dynastia. Dr Lenz Moser w latach 1950. wprowadził w winnicach system wysokiego prowadzenia winorośli. Jego synowie Laurenz i Sepp rozwinęli rodzinny interes winiarski na wielką skalę. Niestety, po skandalu glikolowym w połowie lat 80. firma popadła w kłopoty i została sprzedana. Choć wielu z nas prawdopodobnie pamięta swe pierwsze próbowane wino austriackie jako Lenz Moser, z samą rodziną nie miało już nic wspólnego. Sepp, który w firmie zajmował się winogrodnictwem, zachował najlepsze siedliska w Kremstal, wokół Rohrendorfu oraz w Apetlon nad jeziorem Nezyderskim, a także rodzinny dom Atrium Haus na obrzeżach Krems. W 1987 r. założył nową winiarnię - Weingut Sepp Moser, którą dziś prowadzi jego syn Nikolaus. Gdy w 2000 r. Niki odwiedził w Alzacji Pierre’a Fricka i Marka Kreydenweissa, uznał, że ich winnice należą do najpiękniejszych i najzdrowszych w regionie. Tak zaczęła się jego przygoda z biodynamiką. Na pierwszy ogień poszła winnica w Wolfsgraben, w Kremstal. Mosera nie powstrzymał nawet dwukrotny atak mączniaka, który pochłonął jedną trzecią zbiorów. W 2001 r. rozpoczął konwersję siedlisk w Burgenlandzie. Efekty przyszły w rocznikach 2004 i 2005, gdy mimo ciężkich deszczy biodynamiczne winnice pozostały zdrowe. Dziś Niki Moser ma glejt stowarzyszenia Demeter, a od 2005 r. cała posiadłość jest prowadzona biodynamicznie. Do najbardziej udanych win zaliczyć można z pewnością Grüner Veltliner Breiter Rain 2006, wino niemal barokowe, rozległe, przebogate, o niezwykłym potencjale; kapitalnie ułożony, skalno-miodowy Riesling Gebling 2005 (piliśmy też doskonale ewoluujący 2001, świadczący o potencjale siedliska), jednak najciekawszym winem z Kremstal okazał się Veltliner Schnabel Minimal 2005. „Minimal” oznacza w tym wypadku minimalny wpływ winiarza na wino, które trafia do 300-litrowej, niewypalanej, nowej beczki z austriackiego dębu, pozostaje w niej bez siarkowania na osadzie, po roku jest odciągane, lekko siarkowane, by po kolejnych sześciu miesiącach trafić do butelek. Schnabel Minimal jest winem ekstremalnym, niezwykle pełnym, o aromatach śmietany, toffi i miodu oraz wielkim potencjale. Znakomite już dziś, choć dalekie od klasycznego wyobrażenia o odmianie. W Apetlon Moser robi bardzo udane zweigelty, w których pełny owoc znajduje wsparcie w dobrze ułożonych taninach. Najsmaczniejsze są jednak tamtejsze wina słodkie, zwłaszcza gęsty, perfumowany Sämling Essenz 2005 o orientalnych aromatach. Black box
O Fredzie Loimerze pisaliśmy w Magazynie WINO nie raz, a jego wina intrygują nas od lat. Z tym większą niecierpliwością czekałem więc na wizytę w słynnym „czarnym pudełku” pod Langenlois. Pomalowany na czarno, pełen przeszkleń betonowy kubik projektu wiedeńskiego architekta Andreasa Burghardta powstał pod koniec minionego wieku. Stanął nad XVIII-wiecznymi piwnicami, w których wino dojrzewa w stalowych kadziach i dużych drewnianych beczkach.
Wina Loimera są jak jego czarny dom: stonowane w formie, a jednocześnie progresywne, uporządkowane i solidne, a przy swej wyrazistej odmienności kapitalnie wpisane w siedlisko. Gdy opuszczaliśmy czarny budynek, wczorajszy śnieg topniał na lessach okolicznych winnic. Znad Heiligensteinu schodziła późnojesienna mgła, a my ruszyliśmy w stronę stolicy. Powyżej miasta, na Nussbergu, najbardziej znanej wiedeńskiej parceli gemischter Satz czekał już na nas z butelką Fritz Wieninger… W kolejnym numerze Magazynu WINO ciąg dalszy podróży przez winiarską Austrię: Wiedeń, Carnuntum, Neusiedlersee.
Miłośnicy dobrej kuchni mogą nadto skorzystać z wyjątkowej oferty, jaką jest Haydnowska podróż zabytkowym pociągiem z Wiednia do Eisenstadt. Na pokładzie serwowana jest kolacja przygotowana przez utytułowanego szefa kuchni, Reinharda Gerera (więcej informacji na www.imperialtrain.com w zakładce Imperial Dinner Train Vienna). Pociąg przemierza w ciągu popołudnia i wieczoru trasę ze stolicy do siedziby Esterházych i z powrotem. Na miejscu zwiedzanie pałacu książęcej rodziny.
Kolejne artykuły z tego cyklu ukazały się w numerach 39(3/209) i 40 (4/2009) Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek
|
Sytuacja Biodynamiczna Jutro: 11 lutego 2012 Do 7 czas Korzenia, od 8 czas przejściowy. Dziś: 10 lutego 2012 Do 5 czas przejściowy, między 6 a 9 czas Owocu, od 10 czas Korzenia. Wczoraj: 9 lutego 2012 Do 13 czas Owocu, od 14 czas przejściowy. Objaśnienia
Kalendarz imprez Najbliższe:
W Pradze piszą...
... o polskich winach. (praguepost.com) Polak potrafi... ...lecz tym razem przesadził i 38 ton francuskiego wina trochę się spóźni. (dziennik.pl) 2011: Rok zły, bo wina mało, ale rocznik genialny Lubuski dziennikarz i winiarz podsumowuje miniony rok w winnicy. (winnica.redblog.gazetalubuska.pl) Chemia i fizyka szampana Z okazji zbliżającego się Sylwestra i mijającego Roku Chemii American Chemical Society opublikowało w internecie film poświęcony chemii szampana. (wyborcza.pl) Myśl globalnie, pij lokalnie ... a więc o ekologicznych aspektach wyboru wina. (wyborcza.pl) Spada sprzedaż win owocowych Do 2015 roku wydatki na wina gronowe zwiększą się w naszym kraju do 3,25 mld zł. (rp.pl) Najnowsze wpisy na blogach
Za wcześnie na amarone… …przynajmniej na rocznik 2008. Zgodnie z przepisami DOC Amarone della Valpolicella, wina z tej apelacji trafiają na rynek w czwartym roku po zbiorach. Jak... Prasówka 42 Co prawda nie dotyczy to wina, ale nie mogę nie odnotować obszernego tekstu mojego ulubionego australijskiego dziennikarza i blogera, Philipa White'a,... Co zwykł Pan pijać o tej porze? Pucharek wina? Białe, czerwone? Wina jakich krain zwykł pan pijać o tej porze?
Michaił Bułhakow, Mistrz i Małgorzata
Dzisiejsza duża publiczna... Burza w szklance wina
Przedwczoraj wicepremier Waldemar Pawlak dołożył wisienkę do niefortunnej wypowiedzi Radosława Sikorskiego, wypowiadając się w TVN 24, że będzie... |
||||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||||














Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego
Blog Andrzeja Daszkiewicza
Winny Bieńczyk
Blog Ewy Wieleżyńskiej

