|
Dobrze powiedziane Tych win nie trzeba degustować, wystarczy je zważyć ... Michel Bettane, francuski krytyk winiarski
Promocja!
Magazyn Wino
01-510 Warszawa
|
A
A
A
Saale-Unstrut. Wymazywanie blizny 21-11-2008 drukuj
Tomasz Prange-Barczyński Do leniwego i niewątpliwie urodziwego miasteczka nad brzegami rzeczki Unstruty trafiłem wprawdzie w środku lata, ale najbardziej spektakularnym przejawem życia, jaki napotkałem był chóralny śpiew grupy emerytek, która opuściła „Dom Czerwonego Kapturka”. Dom to raczej mało powiedziane – lepiej rzec pałacyk z dobudowaną na zapleczu poważną fabryką sekta o wdzięcznej nazwie Rotkäppchen, czyli „Czerwony Kapturek” właśnie. Kto w NRD bywał, rotkäppchena zna doskonale, bo ów pseudoszampan miał u naszych socjalistycznych braci z zachodu status – powiedzielibyśmy dziś – kultowy. Miał i po prawdzie ma nadal, bo doskonale podtrzymuje niegroźną nostalgię za NRD (taką jak u nas za PRL Barei i Chęcińskiego), a „fantazja zamknięta w tysiącach bąbelków” (aktualny slogan reklamowy firmy) ma we wschodnich landach zdecydowanie pozytywną konotację. To zaś pozwala aktualnym właścicielom Rotkäppchen zarabiać nie lada pieniądze, sama winiarnia jest zaś dla wielu wystarczającym powodem, by Freyburg nawiedzić. Klasztor Pawisa Czerwony kapturek jaki jest, taki jest – bije na głowę nasz krajowy napój musujący na literę D, ale do porządnego prosecco jeszcze kawał drogi. Z pewnością wywołuje miły szum za uszami niemieckich om. Kto zaś owej fantazji nie ulega, powinien niezwłocznie ruszyć w górę wąską ścieżką powyżej zabudowań Rotkäppchen na grań okazałej winnicy Schweigenberg, schodzącej stromymi tarasami ku Unstrucie. Pełna tradycyjnych domków winiarskich, uprawiana ręcznie z pomocą górskich wind parcela nadaje charakter całemu miasteczku i wygląda świetnie. Zanim do Freyburga dotarłem, znałem wina tylko dwóch lokalnych producentów – Bernarda Pawisa i Uwe Lützkendorfa. Fascynował zwłaszcza ten pierwszy, bo w kompletnie nieznanym regionie na terenach byłej NRD robi wina, których nie powstydziłoby sie wielu winiarzy nad Renem, Menem i Mozelą. Gdy dotarłem do przysiółka, na szczycie którego Pawis ma swoje gospodarstwo, zrozumiałem dlaczego. Bernard zakupił w Zscheiplitz były klasztor, który intensywnie remontuje. W porównaniu z uśpionym regionem, w którym wciąż pachnie trochę Honeckerem, to miejsce (podobnie jak wina) jest lata świetlne w przyszłości. Pawis ma blisko 6 ha jedynej, jak do tej pory, w regionie winnicy o klasie Grosses Gewächs, o nazwie Freyburger Edelacker. Pochodzący z niej Riesling jest doprawdy wyśmienity. Gutedel na kajaku Nie samym Pawisem i nie samym rieslingiem człowiek jednak nad Unstrutą żyje. Większość win dostępnych w lokalnych barach i restauracjach pochodzi z freyburskiej spółdzielni. O ile wiele przypomina stare dokonania bułgarsko-rumuńskie, o tyle gutedel – odmiana nieźle znana polskim winogrodnikom z zachodniej części kraju – wypada co najmniej interesująco. Takich odkryć miałem nad Soławą i Unstrutą więcej. Region urzeka malowniczością. Póki woda nie stanie się zbyt zimna, można uprawiać tam kajakarstwo turystyczne. Kręta Unstrutą świetnie nadaje się na spływ, a kajaki wypożycza się na miejscu, określając ile godzin (dni) chce się spędzić na wodzie. Spływ wzdłuż najbardziej malowniczych winnic na zachód od Freyburga zajmuje ok. 5 godzin. Nie brak też tras rowerowych prowadzących po stosunkowo płaskim terenie, za to u stóp stromo pnących się winnic. Dość powiedzieć, że szlak rowerowy wzdłuż Soławy jest jedną z najdłuższych (427 km) i najlepiej utrzymanych tras w Niemczech. Oczywiście tylko jego niewielka część leży w regionie winiarskim Saale-Unstrut. Szlak wzdłuż Unstruty liczy już tylko 42 km i biegnie wzdłuż winnic. To świetna trasa na jeden dzień. Kulinarnie jest dość „niemiecko”, choć popijany lokalnym traminerem (a co!) bauernfrühstück – czyli ziemniaki zapiekane z jajkami i kiełbasą, podany przez frau Barbarę w jej skromnej knajpce w winnym ogrodzie powyżej miasteczka Grossjena smakował wybornie. Senne na razie Saale-Unstrut ma wszelkie szanse obudzić się z letargu, nie tylko ze względu na rozwój lokalnych winiarzy. To naturalny weekendowy cel mieszkańców Lipska, drugiego po Berlinie najbardzej dynamicznie rozwijającego się miasta byłej NRD. Warto tu wpaść, zanim turystyczna infrastruktura zostanie dostosowana do ich potrzeb. Będzie wtedy z pewnością wygodniej, ale też mniej sielsko. Niezbędnik enoturysty Berghotel zum Edelacker Kanu Nebra Unstrut Camp Rowery: Aktiv Fahrradstation im Naumburger Blütengrund Walk & Bike Servicestation Warto spróbować Bernard Pawis
Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek
|
Sytuacja Biodynamiczna Jutro: 11 lutego 2012 Do 7 czas Korzenia, od 8 czas przejściowy. Dziś: 10 lutego 2012 Do 5 czas przejściowy, między 6 a 9 czas Owocu, od 10 czas Korzenia. Wczoraj: 9 lutego 2012 Do 13 czas Owocu, od 14 czas przejściowy. Objaśnienia
Kalendarz imprez Najbliższe:
W Pradze piszą...
... o polskich winach. (praguepost.com) Polak potrafi... ...lecz tym razem przesadził i 38 ton francuskiego wina trochę się spóźni. (dziennik.pl) 2011: Rok zły, bo wina mało, ale rocznik genialny Lubuski dziennikarz i winiarz podsumowuje miniony rok w winnicy. (winnica.redblog.gazetalubuska.pl) Chemia i fizyka szampana Z okazji zbliżającego się Sylwestra i mijającego Roku Chemii American Chemical Society opublikowało w internecie film poświęcony chemii szampana. (wyborcza.pl) Myśl globalnie, pij lokalnie ... a więc o ekologicznych aspektach wyboru wina. (wyborcza.pl) Spada sprzedaż win owocowych Do 2015 roku wydatki na wina gronowe zwiększą się w naszym kraju do 3,25 mld zł. (rp.pl) Najnowsze wpisy na blogach
Za wcześnie na amarone… …przynajmniej na rocznik 2008. Zgodnie z przepisami DOC Amarone della Valpolicella, wina z tej apelacji trafiają na rynek w czwartym roku po zbiorach. Jak... Prasówka 42 Co prawda nie dotyczy to wina, ale nie mogę nie odnotować obszernego tekstu mojego ulubionego australijskiego dziennikarza i blogera, Philipa White'a,... Co zwykł Pan pijać o tej porze? Pucharek wina? Białe, czerwone? Wina jakich krain zwykł pan pijać o tej porze?
Michaił Bułhakow, Mistrz i Małgorzata
Dzisiejsza duża publiczna... Burza w szklance wina
Przedwczoraj wicepremier Waldemar Pawlak dołożył wisienkę do niefortunnej wypowiedzi Radosława Sikorskiego, wypowiadając się w TVN 24, że będzie... |
|||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||









Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego
Blog Andrzeja Daszkiewicza
Winny Bieńczyk
Blog Ewy Wieleżyńskiej

