|
Dobrze powiedziane Kto wielbi naturalne wina, ten godzi się na okazjonalną katastrofę. Kermit Lynch, importer, pisarz, muzyk
Promocja!
Magazyn Wino
01-510 Warszawa
|
A
A
A
Cypr. Wino na wyspie Afrodyty 18-12-2008 Mariusz Kapczyńskidrukuj
Cypr jest trzecią pod względem wielkości, po Sycylii i Sardynii, wyspą Morza Śródziemnego. Wybrzeże liczy 720 km. Rządzony od XII wieku przez zakon templariuszy, należący następnie do Wenecji i Imperium Ottomańskiego, w 1878 r. Cypr stał się kolonią brytyjską. Od 1960 r. jest niepodległą republiką. Od 1974 r. północną część wyspy okupuje Turcja (oficjalnie dla ochrony tureckich Cypryjczyków, stanowiących ok. 25-proc. mniejszość), a stolica kraju, Nikozja jest miastem podzielonym demarkacyjną „zieloną linią”. Z dostaniem się z Polski na Cypr nie ma kłopotu. Do Larnaki lata się bezpośrednio z Warszawy. Inne dogodne połączenia biegną np. przez Wiedeń. Od 2004 r. Cypr należy do Unii Europejskiej, a od stycznia 2008 r. oficjalną walutą na wspie jest euro (wcześniej obowiązywał funt cypryjski). Na brak bazy hotelowej również nie można narzekać. Coraz łatwiej wynająć apartament w gospodarstwie agroturystycznym. Także niektóre małe winiarnie oferują pokoje gościnne albo niewielkie hoteliki. Przybywa ambitnych i myślących o przyszłości winiarzy, którzy starają się zbudować nowoczesną, dobrą infrastrukturę przy winiarni – organizując galerie, małe restauracje czy domki do wynajęcia. Takie plany ma np. Andreas Kyriakedes z winiarni Vouni Panayia. Wino Na Cyprze jest w sumie ok. 800 tys. ha ziemi ornej. Winnice stanowią zaledwie ułamek tego obszaru – położone są głównie w południowej i południowo-zachodniej części wyspy. Nie dotarła tu nigdy filoksera. Winnice i winiarze muszą się natomiast zmagać z upałami i chronicznym brakiem wody. Panuje ogromne rozdrobnienie – dominują maleńkie parcele. Wielu winogrodników sprzedaje swoje plony dużym hurtownikom. Nie brakuje opuszczonych winnic. Z czerwonych odmian uprawianych na Cyprze prym wiedzie niezbyt szlachetne mavro, z białych xynisteri. Jednak coraz chętniej sięga się tu po odmiany międzynarodowe. Niektóre shirazy czy cabernety pokazują, że to dobry pomysł. Z lokalnych szczepów bardzo obiecująca wydaje się czerwona odmiana maratheftiko. Karty rozdaje czwórka wielkich hurtowników: KEO, LOEL, ETKO, SODAP. Od dekady przybywa jednak małych, ambitnych winiarni – obecnie jest ich ok. 60. Wizytę u hurtowników można sobie darować, chyba że ktoś jeszcze nie widział gigantycznych hal pełnych kadzi i beczek. Winiarnie te dysponują wprawdzie przewodnikami i salami degustacyjnymi, jednak lepiej poszperać i wynaleźć mniejszych producentów. Niektórzy z nich pryncypialnie wierzą w stary styl win produkowanych z odmiany mavro (o którego wyjątkowości przekonywano mnie np. w Zenon Winery), ale przyszłość leży gdzie indziej – w dobrej technologii i właściwym podejściu do prac w winnicy. Wadą wielu winiarni jest bez wątpienia nadmiar produkowanych etykiet – kilkanaście win w ofercie nie jest niczym dziwnym, jakby producenci chcieli zaspokoić wszelkie gusta. Na Cyprze nie brakuje win masowych, robionych pod turystów – nijakich, półsłodkich czy półwytrawnych. Spory popyt nie zapowiada jednak, by miały szybko zniknąć z oferty. Poza tym część cypryjskich win ma wady wskazujące na niezbyt higieniczne podejście do procesu produkcji. Wiele z nich przypomina wina sprzed 30 lat. Commandaria – okręt flagowy
Winorośl jest tu prowadzona nisko, cięta „na głowę”, musi mieć min. 4 lata, zaś gęstość nasadzenia nie może być mniejsza niż 2750 krzewów /ha (dla winnic sprzed 1969 r.) lub 2 tys. /ha w młodszych parcelach. Winifikacja może odbywać się tylko na obszarze apelacji, wydajność winnicy wynosi maksymalnie 17 hl/ha. Zbiory zaczynają się zwykle w połowie września. Zawartość cukru w moszczu wynosić musi min. 25,8%. Grona w zależności od pogody podsuszane są przez tydzień–dwa. Zawartość cukru wzrasta wtedy do ok. 39–45%. Fermentacja alkoholowa zatrzymuje się samoczynnie, a w winie pozostaje sporo cukru resztkowego. Takie bazowe wino przygotowywane jest zazwyczaj przez małych producentów i w tej formie skupują je wielcy hurtownicy z Limassol. Wino zostaje wzmocnione destylatem gronowym do mocy około 15º. Potem dojrzewa w beczkach o pojemności minimum 500 l. Producenci z „wielkiej czwórki” zawsze wzmacniają wino, pomniejsi producenci zachowujący domowe rezerwy commandarii nie stosują tego zabiegu i degustacja tych „małych” win może być wielką degustacyjną frajdą.
Commandaria dojrzewa w systemie mána, przypominającym andaluzyjski system solera Różnica tkwi w tym, że z dużych kadzi odciąga się jedną trzecią wina i rozlewa na krótki czas do mniejszych beczek. Po minimum dwóch latach starzenia wino jest butelkowane (można spotkać niewielkie ilości commandarii rocznikowej, ale to prawdziwa rzadkość). Miód, rodzynki i korzenie to główne nuty zapachowe tego wina. Jego bogata paleta łatwo zjednuje podniebienia turystów, ale jest również doceniana przez koneserów. Choć w każdym przypadku jest to wino interesujące, poziom bywa różny. Za najlepsze uznaje się commandarie St. John od KEO i St. Barnaba od SODAP. Oprócz wina Aby dopełnić obrazu wyspy, trzeba wspomnieć o innych dostępnych tu trunkach. Nie brakuje rodzimego piwa – prym wiedzie KEO. Jest niezbyt ciężkim i w sumie niezły pilznerem. Sięgnąć warto również po lokalne brandy. Nie są to trunki najbardziej wyrafinowane, niektóre bywają jednak ciekawe. Na koniec rekomendacji domaga się zivania (na etykietach również nazwy zivana lub zibania) – to spirytus destylowany z wytłoczyn gronowych. Oprócz dużych gorzelni znaleźć można też domowe zakłady działające na bardzo małą skalę – nierzadko pod gołym niebem. Producenci nie sprzedają jej w normalnej dystrybucji, rozprowadzają między znajomych i rodzinę. W czasie odwiedzin można jednak liczyć na degustację. Jedna z lepszych degustowanych przeze mnie zivanii powstaje w LOEL – czysta, z lekkim posmakiem winnego owocu, a druga, mniej oficjalna, pochodziła z winiarni Tsiakkas – dojrzewająca przez 9 lat w beczkach po commandarii. Dojrzała, łagodna, znakomicie sprofilowana i aromatyczna. Kuchnia Na Cyprze dominuje prosta, smaczna i obfita kuchnia. Przybywający na wyspę wielbiciele ryb i owoców morza muszą jednak liczyć się ze wydatkami, bo dania te należą do najdroższych. Południowym zwyczajem główny posiłek na Cyprze jada się późno. Na wyspie uprawia się wiele świetnych gatunków ziemniaków, więc zagorzali kartoflarze znajdą tu bez wątpienia coś dla siebie. Szanujący się sybaryci powinni zamówić mezedhes. Podobnie jak w innych krajach Śródziemnomorza jest to zestaw małych przekąsek. Dań jest sporo – nawet kilkadziesiąt. Jedzenie mezedhes wymaga odpowiedniej strategii – łakomczuchy i zbyt zapalczywi wiele tracą – szybkie zapełnienie się przystawkami często nie pozwala spróbować smacznych dań „głównych”. Określenie umieszczam w cudzysłowie, bo w czasie jedzenia trudno właściwie dostrzec różnicę między przekąską a potrawą zasadniczą. Na stole mogą pojawić się sosy z warzywami i przyprawami, a do nich: oktapodi krasato – ośmiornice w czerwonym winie, rodzynki, migdały, daktyle i jogurty, ryby we wszelkiej postaci: smażone, wędzone, gotowane i doprawiane różnorodnymi ziołami i przyprawami. Poza tym suszone wędliny, salami, kiełbaski, krokiety rybne, duże krewetki na oliwie z czosnkiem, kalmary, szaszłyki jagnięce (lountza), kawałki podpiekanej baraniny, stifado – cebulowy gulasz z wołowiny. No i sery. Chlubą wyspy i prawdziwym przysmakiem jest haloumi – słony kozi ser o zwartej, jędrnej strukturze. Znakomicie nadaje się do grillowania; w tej prostej formie, podawany ze świeżymi ziołami i kroplą balsamicznego octu – wypada świetnie. Dobrze smakują też sery podpuszczkowe (kefalotyri, beyaz peynir i kaşar). W kuchni cypryjskiej jest sporo dań przyrządzanych na ogniu: souvla (mięso grillowane), souvlaki (szaszłyki), afelia (gulasz wieprzowy). Warto spróbować kleftiko (mięso jagnięce lub kozie, zapiekane z warzywami). Świeże, dojrzałe owoce to oczywiście kolejne naturalne przysmaki wyspy. Poza tym Cypryjczycy są łasuchami i oferują turystom wiele urozmaiconych łakoci – ciast, deserów, słodyczy, galaretek, itp. Inne sprawy Będąc na wyspie warto odwiedzić stragany koronek i haftów, z których od wieków słynie Lefkara; zajrzeć do Muzeum Bizantyjskiego w Nikozji (wspaniałe kolekcje ikon); odwiedzić wspomniany zamek Kolossi (14 km na zachód od Limassol, przy drodze do Pafos), zaś w głębi wyspy – kościoły bizantyjskie (z listy światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO); zwiedzić park narodowy na Cap Greco, w miejscu wykopalisk archeologicznych, oraz klasztory i kościoły. Utrudzeni wizytacją winiarni wielbiciele plażowania i kąpieli mogą udać się w wolnym czasie w rejony Coral Beach i Agia Napa w zachodniej części wyspy. Nie ma jeszcze komentarzy na Forum | Dodaj nowy wątek
|
Sytuacja Biodynamiczna Jutro: 11 lutego 2012 Do 7 czas Korzenia, od 8 czas przejściowy. Dziś: 10 lutego 2012 Do 5 czas przejściowy, między 6 a 9 czas Owocu, od 10 czas Korzenia. Wczoraj: 9 lutego 2012 Do 13 czas Owocu, od 14 czas przejściowy. Objaśnienia
Kalendarz imprez Najbliższe:
W Pradze piszą...
... o polskich winach. (praguepost.com) Polak potrafi... ...lecz tym razem przesadził i 38 ton francuskiego wina trochę się spóźni. (dziennik.pl) 2011: Rok zły, bo wina mało, ale rocznik genialny Lubuski dziennikarz i winiarz podsumowuje miniony rok w winnicy. (winnica.redblog.gazetalubuska.pl) Chemia i fizyka szampana Z okazji zbliżającego się Sylwestra i mijającego Roku Chemii American Chemical Society opublikowało w internecie film poświęcony chemii szampana. (wyborcza.pl) Myśl globalnie, pij lokalnie ... a więc o ekologicznych aspektach wyboru wina. (wyborcza.pl) Spada sprzedaż win owocowych Do 2015 roku wydatki na wina gronowe zwiększą się w naszym kraju do 3,25 mld zł. (rp.pl) Najnowsze wpisy na blogach
Za wcześnie na amarone… …przynajmniej na rocznik 2008. Zgodnie z przepisami DOC Amarone della Valpolicella, wina z tej apelacji trafiają na rynek w czwartym roku po zbiorach. Jak... Prasówka 42 Co prawda nie dotyczy to wina, ale nie mogę nie odnotować obszernego tekstu mojego ulubionego australijskiego dziennikarza i blogera, Philipa White'a,... Co zwykł Pan pijać o tej porze? Pucharek wina? Białe, czerwone? Wina jakich krain zwykł pan pijać o tej porze?
Michaił Bułhakow, Mistrz i Małgorzata
Dzisiejsza duża publiczna... Burza w szklance wina
Przedwczoraj wicepremier Waldemar Pawlak dołożył wisienkę do niefortunnej wypowiedzi Radosława Sikorskiego, wypowiadając się w TVN 24, że będzie... |
||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||










Blog Tomasza Prange-Barczyńskiego
Blog Andrzeja Daszkiewicza
Winny Bieńczyk
Blog Ewy Wieleżyńskiej

