Problem ograniczenia produkcji dwutlenku węgla, jednego z tak zwanych "gazów cieplarnianych", dotyczy również branży winiarskiej.
|

Château Branaire-Ducru | fot. AD
|
Podczas sześciomiesięcznych badań zespół powołany prze producentów wina w Bordeaux stwierdził, że produkcja wina w regionie przyczynia się do emisji około 200 tysięcy ton dwutlenku węgla rocznie. Z tej liczby tylko 10% przypada na procesy technologiczne (głównie fermentację alkoholową i jabłkowo-mlekową), 45% powstaje podczas produkcji opakowań, głównie butelek i korków, 18% powstaje podczas transportu wina, a aż 12% produkowanego CO2 (więcej niż podczas fermentacji i tylko trochę mniej, niż podczas transportu) powstaje podczas podróży handlowców, a także turystów odwiedzających region.
Plan ograniczenia emisji CO2 przedstawiony przez szefa Conseil Interprofessionnel du Vin de Bordeaux Alaina Vironneau przewiduje ograniczenie emisji dwutlenku węgla o 30 tysięcy ton w ciągu najbliższych pięciu lat, a o 70% do roku 2050, przede wszystkim poprzez wykorzystanie lżejszych butelek, zwiększenie roli transportu wina drogą wodną i racjonalizację podróży handlowych.
Można w tym miejscu przypomnieć inicjatywę burgundzkiego producenta, domu Boisset, który całą przeznaczoną na rynek amerykański tegoroczną produkcję beaujolais nouveau zamknął w lekkich butelkach polietylenowych, by zmniejszyć koszty transportu i jego negatywny wpływ na środowisko naturalne. (www.decanter.com)
na podstawie artykułu Jane Anson w portalu www.decanter.pl i materiałów agencyjnych |